Nagrania, które nie zostały uwzględnione w protokole
Poniedziałek, 29 lipca 2024 (15:59)Szef zlikwidowanej w grudniu ub.r. tzw. podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz przedstawił w poniedziałek efekty prac swojego zespołu, który – jak deklarował – mimo formalnej likwidacji nie zaprzestał działalności. Według Macierewicza, kolejne materiały świadczą o wybuchach w Tu-154.
Na zorganizowanej w poniedziałek w Sejmie konferencji prasowej Antoni Macierewicz przedstawił aktualne efekty prac swojego zespołu, który – jak zadeklarował – mimo likwidacji przez MON w grudniu ub.r. podkomisji, kontynuuje prace nad wyjaśnianiem przyczyn katastrofy Tupolewa Tu-154 pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.
Prezentując wyniki prac swego zespołu, Antoni Macierewicz wielokrotnie stawiał tezę, że tupolew rozpadł się na drobne części nie w wyniku zderzenia z ziemią, a w wyniki eksplozji – eksplodować miały materiały wybuchowe, których uprzednie umieszczenie w samolocie miałoby być efektem obcej ingerencji.
Antoni Macierewicz przedstawił w poniedziałek najnowsze efekty prac swojego zespołu – analizę materiałów, które, jak mówił, miały zostać zebrane przez polskich śledczych podczas oględzin szczątków tupolewa w Rosji we wrześniu 2012 roku. Według Antoniego Macierewicza część materiałów zebranych wtedy przez śledczych, w których posiadanie wszedł jego zespół, nie trafiła do sporządzonego później protokołu oględzin.
Antoni Macierewicz przedstawił m.in. przygotowane przez swój zespół nagranie, na którym narrator przedstawiał materiały mające być zapisami (logami) z używanych przez śledczych urządzeń do wykrywania materiałów wybuchowych; wedle nagrania podczas oględzin szczątków samolotu urządzenia te miały wielokrotnie sygnalizować wykrycie śladów różnego rodzaju materiałów wybuchowych na szczątkach samolotów, te alerty jednak według Antoniego Macierewicza nie zostały w żaden sposób uwzględnione w sporządzonym później protokole.
Polityk PiS przedstawił również zdjęcia szczątków samolotu, które jego zdaniem ze względu na charakterystyczny kształt pogiętego metalu świadczą, że zniszczenie kadłuba samolotu nastąpiło w wyniku detonacji umieszczonych w różnych częściach samolotu materiałów wybuchowych jeszcze w powietrzu.
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie rządowego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
APW, PAP