Wrocław: Pikieta NSZZ „Solidarność”
Piątek, 26 lipca 2024 (15:56)Ponad 100 osób wzięło udział w piątkowej pikiecie przed Dworcem Głównym we Wrocławiu.
W środę zarząd spółki poinformował, że pracę ma stracić 4142 pracowników, czyli ok. 30 proc. załogi.
W piątkowej pikiecie we Wrocławiu wzięło udział ponad 100 osób. Protest to wyraz sprzeciwu wobec środowej uchwały zarządu o przeprowadzeniu zwolnień grupowych przez zakłady i centralę PKP Cargo. Na Dolnym Śląsku chodzi o 372 pracowników. W czwartek spółka poinformowała ponadto, że Sąd Rejonowy w Warszawie otworzył postępowanie restrukturyzacyjne PKP Cargo. Ma ono na celu uratowanie przedsiębiorstwa – argumentowano.
„To ładnie brzmi – sanacja, odnowa. Ja też jestem za tym, żeby była odnowa. Ale sanacja znosi przede wszystkim ochronę kodeksową pracowników. Czyli będzie można zwolnić praktycznie każdego, czyli osobę, która jest w wieku przedemerytalnym, działaczy związkowych, ale też kobiety w ciąży, na urlopach macierzyńskich, na zwolnieniach lekarskich” – wyliczał Mirosław Sochoń
z „Solidarności” w PKP Cargo.
Według związkowca, wobec pracowników PKP Cargo prowadzona jest polityka faktów dokonanych, a nikt nie rozmawia z pracownikami. Sochoń przypomniał, że spółka przechodziła już w przeszłości przez trudne okresy. Wówczas, jak mówił, funkcjonował np. program dobrowolnych odejść.
„Jakoś się dogadywaliśmy, kto odchodzi i na jakich zasadach, z jakim odszkodowaniem. Pozbawialiśmy się sami premii, żeby jakoś ratować tę firmę. Nie rozumiem, dlaczego zarząd nie usiadł teraz z nami do poważnych rozmów. Można było się dogadać, teraz jest po wszystkim, jest to robione z pozycji siły. Nie wiem, czy damy radę się obronić. Spróbujemy przynajmniej” – mówił Mirosław Sochoń.
Jak tłumaczył 10 lipca na posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. transportu kolejowego p.o. prezes PKP Cargo Marcin Wojewódka, spółka jest zadłużona, nie reguluje części zobowiązań, nie płaci dużej części faktur i wymaga gruntownych działań restrukturyzacyjnych, ale zachowuje płynność finansową.
Spółka w ostatnim miesiącu informowała, że podpisała kilka listów intencyjnych w sprawie zatrudniania kilkuset pracowników Cargo m.in. z Grupą Pesa, PKP Intercity
i Polregio.
Zarząd PKP Cargo i działające w spółce związki zawodowe zaapelowały niedawno do premiera o wypłatę rekompensaty z tytułu kosztów poniesionych przez PKP Cargo w związku z poleceniem przewiezienia 4,5 mln ton węgla dla gospodarstw domowych, sprowadzanego
w 2022 r.
PKP Cargo jest największym kolejowym przewoźnikiem towarowym w Polsce. Świadczy przewozy towarowe na terenie Polski oraz Austrii, Czech, Holandii, Litwy, Niemiec, Słowacji, Słowenii i Węgier. PKP Cargo to spółka giełdowa, w której PKP SA ma 33 proc. udziałów.
AB, PAP