Lista zaniedbań Budzanowskiego jest długa
Piątek, 19 kwietnia 2013 (14:46)Paweł Szałamacha, członek sejmowej Komisji Skarbu Państwa, były wiceminister Skarbu Państwa
Odwołanie Mikołaja Budzanowskiego, ministra Skarbu Państwa, to w zasadzie nasza decyzja. Jak wiadomo, wczoraj podczas sejmowej Komisji Skarbu Państwa nasz wniosek o odwołanie ministra głosami posłów koalicji został odrzucony. Minister skarbu został na swoim stanowisku, ale jak widać, nie na długo. Trzeba jednocześnie podkreślić, że minister Budzanowski oprócz zaniedbań w kwestii podpisania memorandum gazowego między Gazpromem a spółką EuRoPol w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego miał wiele innych, równie złych decyzji.
Moim zdaniem, Mikołaj Budzanowski w ogóle nie powinien zostać ministrem. Dzisiejsza decyzja premiera Donalda Tuska oczywiście była konieczna. Dziwi jednak wczorajsza wielogodzinna debata podczas posiedzenia komisji i argumentowanie o „kompetencjach” ministra Budzanowskiego, który walczył o swoje. Dzisiaj Donald Tusk uznał ciężar braku argumentów, aby Budzanowskiego na stanowisku pozostawić. Zbyt duże koszty polityczne i gospodarcze poniósł rząd i Polska. Dzisiejsza decyzja premiera, w perspektywie wczorajszego negatywnego zaopiniowania wniosku o odwołanie Budzanowskiego, ośmieszyła posłów, którzy podnosili głosy w obronie ministra.
Do sprawy podpisania memorandum gazowego trzeba dodać dramatyczną sytuację finansową: PLL LOT i w zbrojeniówce, spółki Bumar. Należy dodać ciągle niedokończoną konsolidacją sektora zbrojeniowego. Kolejną bardzo złą decyzją ministra jest również sprawa anulowania inwestycji w Elektrowni Opole. Lista jego zaniedbań i złych decyzji jest bardzo długa, może nawet składać się z kilkunastu przykładów.
Pragnę jednocześnie dodać, że kandydatura wiceszefa Ministerstwa Administracji Cyfryzacji Włodzimierza Karpińskiego jest bardzo słaba. Nie wiemy nic o jego kompetencjach na to stanowisko i dotychczasowych dokonaniach.
not. MM, KC