Trump: Nasza planeta chwieje się nad krawędzią III wojny światowej
Piątek, 19 lipca 2024 (08:08)„Nasza planeta chwieje się nad krawędzią III wojny światowej” – powiedział kandydat republikanów Donald Trump podczas konwencji wyborczej Partii Republikańskiej w Milwaukee. Zapowiedział, że zakończy wszystkie wojny,
w tym wojnę w Ukrainie.
„Wojna teraz szaleje w Europie i na Bliskim Wschodzie. Rosnące widmo konfliktu wisi nad Tajwanem, Koreą, Filipinami i całą Azją, a nasza planeta chwieje się nad krawędzią III wojny światowej, to będzie wojna, jakiej jeszcze nie było ze względu na broń” – powiedział Trump.
„Zakończę każdy kryzys międzynarodowy wywołany
przez obecną administrację, w tym straszliwą wojnę Rosji
z Ukrainą, do której nigdy by nie doszło, gdybym był prezydentem” – obiecał.
Trump dodał, że podczas gdy Rosja najechała Gruzję
za prezydentury George’a Busha (w 2008 roku), Krym
za prezydentury Baracka Obamy (w 2014 roku) i resztę Ukrainy za Bidena, „Rosja nie wzięła nic”, kiedy on był prezydentem.
Zacytował m.in. słowa szefa węgierskiego rządu o tym,
że tylko Trump może przywrócić stabilność na świecie.
„Nie chcę tego mówić, bo będą o mnie opowiadać,
że się przechwalam. [...] Ale Viktor Orbán to powiedział
– powiedział, że »Rosja się (Trumpa) bała, Chiny się go bały, wszyscy się go bali i nic się nie działo«. Cały świat
żył w pokoju, a teraz świat wybucha wokół nas” – ocenił Trump.
Ponadto oskarżał demokratów o wywołanie inwazji nielegalnych migrantów, która „zabija setki tysięcy ludzi
co roku”. Twierdził, że kraje Ameryki Łacińskiej, takie jak Wenezuela i Salwador, rozwiązały problem przestępczości, wysyłając większość kryminalistów do USA.
„[...] Jako Amerykanów łączy nas jeden los i wspólne przeznaczenie. Powstajemy razem albo się rozpadamy. Kandyduję, aby zostać prezydentem całej Ameryki, a nie połowy Ameryki, ponieważ zwycięstwo dla połowy Ameryki nie oznacza zwycięstwa” – zaakcentował Trump podczas pierwszego przemówienia od zamachu na jego życie.
„Nie powinno mnie tu być z wami tej nocy. Nie powinno mnie tu być” – zaznaczył Trump, odnosząc się do nieudanego zamachu na jego życie. „Powiem wam,
że stoję tu przed wami w tej arenie tylko dzięki łasce
Boga Wszechmogącego” – dodał.
Trump złożył hołd swojemu sympatykowi Coreyowi Comperatore zabitemu przez zamachowca, obejmując manekina ubranego w jego strój strażacki i całując jego kask.
APW, PAP