• Sobota, 20 lipca 2019

    imieniny: Czesława, Hieronima

Pomoc w sferze propagandy

Środa, 4 lipca 2012 (06:45)

Projekt ustawy w sprawie zmiany zasad korzystania z ulg podatkowych na dzieci przyjął rząd. Kto zyska, kto straci?

Rząd, zgodnie z zapowiedziami premiera z exposé, przyjął projekt ustawy w sprawie zmiany zasad korzystania z ulg podatkowych na dzieci. W przypadku uchwalenia ustawy przez Sejm prawo do skorzystania z ulgi straci część rodzin z jednym dzieckiem. Zyskać miałyby rodziny wielodzietne, którym rząd chce ulgi na dzieci zwiększyć.

Zmiany w ulgach większe korzyści niż rodzinom wielodzietnym przynieść mogą raczej rządowej propagandzie. Te najbardziej potrzebujące rodziny wielodzietne na wyższych ulgach nie zyskają praktycznie nic. Ze względu na niskie dochody, a w konsekwencji relatywnie niewielki płacony przez nie podatek, nie będą miały od czego ulg odliczyć.


Rada Ministrów dokończyła wczoraj, rozpoczęte na posiedzeniu w zeszłym tygodniu, rozpatrywanie projektu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Rząd przyjął zmodyfikowane w porównaniu z przedstawionymi w ubiegłym tygodniu przez ministra finansów Jacka Rostowskiego zasady korzystania z ulg prorodzinnych. Jeśli propozycje rządu zaakceptuje Sejm, ulga prorodzinna - tak jak zapowiadał w exposé premier Donald Tusk - nie będzie przysługiwała wszystkim rodzinom.

Prawo do niej straci część rodzin z jednym dzieckiem osiągających wyższe dochody. Ulga nie będzie przysługiwać rodzicom będącym w związku małżeńskim i osobom samotnym wychowującym jedno dziecko, których dochód roczny przekroczy 112 tys. zł, oraz rodzicom z jednym dzieckiem, którzy nie są w związku małżeńskim, a których dochód roczny wyniesie ponad 56 tys. złotych.

Bez zmian mają pozostać zasady korzystania z ulg prorodzinnych przez rodziny z dwojgiem dzieci. To, co miałoby zostać zabrane - ze względu na reformę ulgi - rodzinom z jednym dzieckiem, miałyby szansę odliczyć osoby z trojgiem lub większą liczbą dzieci. Zmiana zasad przyznawania ulg prorodzinnych wprowadzana jest bowiem pod hasłem większego wsparcia dla rodzin wielodzietnych.

W przypadku rodzin z trojgiem dzieci i więcej, bez względu na osiągnięty dochód, ulga na trzecie dziecko zostanie podwyższona o 50 proc., a na czwarte i każde kolejne o 100 procent. Zmiany przepisów wejdą w życie na początku przyszłego roku, co oznacza, że zastosowanie będą miały w odniesieniu do dochodów za 2013 rok, czyli - z punktu widzenia podatników - zmiany widoczne będą w 2014 roku, kiedy podatnicy będą wypełniać formularze PIT za rok poprzedni.

Rząd ocenia, iż zmiany zasad zwiększą wydatki budżetu państwa w 2014 r. o 3 miliony złotych. Niestety, zapowiadane większe wsparcie rodzin wielodzietnych może być jednak w znacznej części pozorne i pozostać jedynie w sferze rządowej propagandy.

Konstrukcja ulgi prorodzinnej - jest to ulga odliczana od podatku - sprawia, że aby rodzice mogli ją wykorzystać, muszą legitymować się odpowiednio wysokimi dochodami, a dokładniej - odpowiednio wysokim zapłaconym podatkiem. W ramach ulgi otrzymać mogą bowiem nie więcej niż to, co zostało im potrącone w ramach comiesięcznych zaliczek pobieranych na podatek dochodowy. Zasady ulgi sprawiają, że już obecnie wiele rodzin o niższych dochodach nie jest w stanie wykorzystać całości przysługującej im ulgi, gdyż - ze względu na relatywnie niskie dochody - nie mają jej od czego odliczyć.

Już na zeszłotygodniowym posiedzeniu rząd zaakceptował inne zmiany zawarte w rozpatrywanej przez niego nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych - likwidację ulgi internetowej oraz zmianę zasad korzystania przez twórców z przywileju 50 proc. kosztów uzyskania przychodów. Likwidację ulgi na internet rząd uzasadnia tym, iż "w ostatnich latach usługi internetowe staniały". Na likwidacji ulgi budżet "zaoszczędzi" 424 mln złotych.

Do tej pory podatnicy mogli - w ramach tej ulgi - odliczyć sobie od dochodu 760 złotych rocznie. W przypadku korzystania przez twórców z 50 proc. kosztów uzyskania przychodu - po zaproponowanych przez rząd zmianach - skorzystanie z przywileju będzie możliwe jedynie w odniesieniu do przychodów do wysokości 42 tys. 764 zł rocznie. Na tej zmianie budżet państwa zyska w 2013 r. - 164 mln zł, a w 2014 r. - 173 mln złotych.

Artur Kowalski