Zatamować drożyznę Tuska
Czwartek, 11 lipca 2024 (15:04)Politycy PiS zaapelowali dziś, by jeszcze na tym posiedzeniu uchwalić obywatelski projekt dotyczący wsparcia odbiorców energii elektrycznej, tak by zamrożenie cen mogło zacząć obowiązywać od 1 sierpnia.
Dziś po południu w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu zmian w ustawach w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła. Projekt ten zgłosiło PiS, podpisało się pod nim ponad 140 tys. osób. Celem projektu jest utrzymanie cen gazu i energii na dotychczasowym poziomie. Do końca czerwca obowiązywało zamrożenie cen energii elektrycznej dla uprawnionych odbiorców na poziomie 412 zł za MWh i gazu na poziomie 200,17 zł za MWh.
Politycy PiS dziś podczas konferencji prasowej apelowali o jak najszybsze przyjęcie proponowanych regulacji. „Przy procedowaniu tego projektu apelujemy o to, żeby jeszcze na tym posiedzeniu zakończyć jego cały proces legislacyjny. Żeby jak najszybciej wszedł w życie i żeby od 1 sierpnia mogło to zamrożenie cen obowiązywać” – mówił europoseł PiS Waldemar Buda.
Pytał też, jak w sprawie projektu zachowa się koalicja rządząca. „Czy rzeczywiście ma na sercu dobro Polaków, standard [ich] życia, poziom życia, bo on ewidentnie poprzez te podwyżki się zmniejszył? Czy jednak chodzi o to, żeby utrzymać koalicję, żeby Polacy poczuli, że prąd musi kosztować, bo takie słowa słyszeliśmy z ust przedstawicieli dzisiejszej koalicji rządowej” – powiedział Buda.
Poseł PiS Janusz Kowalski mówił, że to marszałek Sejmu, lider Polski 2050 Szymon Hołownia oraz minister klimatu Paulina Hennig-Kloska są odpowiedzialni za to, że od 1 lipca weszła 50-procentowa podwyżka cen energii. „Gdyby projekt obywatelski był procedowany wcześniej […], to tej podwyżki by nie było” – stwierdził.
Jak mówił poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk, „drożyzna Tuska zaczęła się 1 kwietnia”, kiedy przywrócono 5-procentową stawkę VAT na żywność. „Teraz drożyzna jest kontynuowana tym procesem uwolnienia cen na energię elektryczną, gaz i ciepło systemowe. Tak jak mówiliśmy tutaj wielokrotnie, w tym półroczu, w związku z tymi podwyżkami z kieszeni obywateli zostanie pobrane przynajmniej 15 miliardów złotych. To pokazuje skalę tych podwyżek”. – podkreślał Kuźmiuk.
Polityk dodał, że podwyżki będą kontynuowane od 1 stycznia 2025 r., kiedy całkowicie mają być uwolnione ceny nośników energetycznych. „NBP już policzył, jakie to będzie miało skutki dla inflacji. W tej wersji podstawowej inflacja sięgnie 6 proc., a jeżeli sprawy pójdą w Polsce źle, jeżeli zostanie rozkręcona spirala inflacyjna, to inflacja może sięgnąć w pierwszym kwartale przyszłego roku nawet 10 proc. To pokazuje, w jakie warunki wpycha nas »koalicja 13 grudnia«. Udało się inflację sprowadzić do celu inflacyjnego. Teraz wracamy znowu do wzrostu inflacji i niestety inflacji bardzo wysokiej” – podsumował Kuźmiuk.
EKO, PAP