• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Nie zamykajcie nam ust

Czwartek, 18 kwietnia 2013 (18:15)

Przedstawienie konkretnych kryteriów, jakimi kieruje się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) przy drugim konkursie na MUX-1, zaniedbania podczas prowadzonych konsultacji społecznych, a także wprowadzanie nadawania cyfrowego na terenie Polski – to główne kwestie poruszone podczas posiedzenia sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

 

W dzisiejszych obradach udział wzięli przedstawiciele Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którzy przedstawili stan zaawansowania wdrażania naziemnej telewizji cyfrowej. Wśród zaproszonych na posiedzenie gości byli m.in. o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja, Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis – wydawcy Telewizji Trwam.

Skończcie z dyskryminacją

Dyrektor Radia Maryja zwrócił uwagę na stale pogarszającą się sytuację gospodarczą Polaków spowodowaną m.in. ogromnym bezrobociem. Ojciec dr Tadeusz Rydzyk zaznaczył, że Unia Europejska „walczy” i sprzeciwia się dyskryminacji. Tymczasem – stwierdził dyrektor Radia Maryja – KRRiT w swoim oficjalnym sprawozdaniu poinformowała o zaledwie 67 tys. listów w obronie Telewizji Trwam.

Przypomnijmy, że dotychczas do siedziby Radia Maryja wpłynęło 2 mln 473 tys. 685 kopii podpisów (stan na 18 kwietnia br.). Ponadto o. dr Tadeusz Rydzyk zaznaczył na spotkaniu, że podpisów byłoby znacznie więcej, jednak – jak wskazał – wiele osób boi się wpisać swoje dane osobowe, by nie mieć później z tego powodu jakichkolwiek problemów. – To nie jest zdrowe, że ludzie boją się walczyć w państwie o takie podstawowe sprawy. Boją się odezwać – to już jest jakiś terror i strach niedobry – zauważył dyrektor Radia Maryja, który przypomniał o wielu apelach, by zaprzestać dyskryminacji Telewizji Trwam przez Krajową Radę.

– Apelowałbym, aby skończyć z dyskryminacją, z zamykaniem ust. Gdzie tu jest wolność słowa? Gdzie tu jest demokracja? Gdzie jest dialog? – pytał o. Rydzyk. I jednocześnie podkreślił, że media mają służyć komunikacji między ludźmi. – A my jesteśmy dyskryminowani. Ludzie są dyskryminowani i mówimy to w Sejmie – najwyższym organie ustawodawczym. Na tej ziemi nie mamy już gdzie się zwrócić – zauważył dyrektor Radia Maryja.

Do kwestii nieujawienia kryteriów dla stacji ubiegających się o miejsce na cyfrowym multipleksie odniosła się Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, właściciela Telewizji Trwam.

– Wiele razy podczas posiedzeń różnych komisji sejmowych mówiliśmy o tym, że poprzedni proces koncesyjny pozostawia wiele do życzenia, jeśli chodzi o przejrzystość jego prowadzenia. Dlatego też fundacja, gdy został ogłoszony nowy proces koncesyjny, zaapelowała do KRRiT, nie tylko w swoim imieniu, ale w imieniu wszystkich przyszłych wnioskodawców, aby KRRiT zechciała podać do publicznej wiadomości sposób oceny wniosków koncesyjnych – wyjaśniła podczas posiedzenia sejmowej komisji Kochanowicz. Jak dodała dyrektor Fundacji, ujawnienie tych kryteriów jest niezbędne, aby tym razem kolejny już konkurs przeprowadzany przez konstytucyjny organ państwa nie budził żadnych kontrowersji.

– Niestety, po zakończeniu przyjmowania wniosków tj. 26 marca tego roku, otrzymaliśmy odpowiedź, że KRRiT nie widzi możliwości prawnych, aby taką informację podać, i nie może uzupełnić swojego ogłoszenia o te kwestie – dodała Kochanowicz.

KRRiT lekceważy społeczeństwo

Obecnie w całej Polsce i poza jej granicami trwają protesty i manifestacje, w których uczestnicy domagają się przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie. Zwrócił na to uwagę m.in. poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS). Podkreślił, że zaniżenie przez KRRiT liczby podpisów poparcia dla tej katolickiej stacji (z około 2,5 mln do 67 tys.) oznacza, że potraktowano tę korespondencję zbiorczo. – Zapewne nie rozpakowując tych listów z kopert. Tak nie robi konstytucyjny organ państwa – powiedział poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Poseł Kuźmiuk wskazał także na zdanie odrębne do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 maja 2012 roku. Sędzia Andrzej Wieczorek zwrócił w nim uwagę na fakt, że udzielenie koncesji na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych jest sprawą publiczną. A zatem – jak zauważył Zbigniew Kuźmiuk – powinna być zapewniona jawność i transparentność procesu podejmowania decyzji oraz równe traktowanie wszystkich wnioskodawców.

Poseł Jadwiga Wiśniewska (PiS) ostrzegła natomiast, że cyfryzacja telewizji naziemnej w Polsce stanie się przyczyną odcięcia polskiej telewizji Polakom mieszkającym na Kresach Wschodnich.

- Proces cyfryzacji społeczeństwa spowoduje, że części społeczeństwa nie stać będzie na zakup dekodera. Tym samym część obywateli będzie wykluczona z możliwości dostępu do informacji. W związku z tym chciałam zadać pytanie: czy zamierzacie wspierać te rodziny, które żyją w ubóstwie, a jak wiemy (...), co piąte dziecko w Polsce żyje w ubóstwie – mówiła poseł Wiśniewska.

Poseł Barbara Bubula (PiS) podkreśliła natomiast, że badania rynku medialnego w Polsce wskazują, iż 15 miejsc spośród pierwszych 20 miejsc w rankingu najchętniej oglądanych stacji telewizyjnych zajmują stacje, które otrzymały miejsce na cyfrowym multipleksie. – Mamy obawy co do tego, że to rozstrzygnięcie będzie przeciągane w czasie do momentu, kiedy wszyscy widzownie  przyzwyczają się, że nie ma Telewizji Trwam w naziemnym, bezpłatnym multipleksie cyfrowym – zaznaczyła Bubula.

Kwestia Telewizji Trwam, która nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie, nabrała już międzynarodowego charakteru, a w „walkę” o tę telewizję angażują się miliony Polaków.

Ulicami setek polskich miast i miasteczek, a także poza granicami Ojczyzny przechodzą marsze przeciwko dyskryminacji katolików i ich mediów, wyrażające zaniepokojenie o wolność środków masowego przekazu w Polsce oraz równość wszystkich obywateli względem prawa.

O dogłębne i rzetelne przeprowadzenie konkursu apelowali także zwierzchnicy  polskiego Kościoła. Tysiące uchwał, listy poparcia od instytucji i organizacji, a przede wszystkim głos milionów katolików w naszej Ojczyźnie wydaje się być zbyt „słabym”, by decydenci mogli go dostrzec.

Izabela Kozłowska, Marta Milczarska