• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Pielgrzymka Apostolstwa Chorych

Sobota, 6 lipca 2024 (16:03)

Na Jasnej Górze trwa 59. Pielgrzymka Apostolstwa Chorych.

W pielgrzymce biorą udział osoby cierpiące, niepełnosprawne czy starsze wiekiem. Ofiarują swoje cierpienie za rodzinę, Kościół i Ojczyznę. Dziś, we wspomnienie Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, gromadzą się, aby Jej powierzyć swoje troski i prosić o nadzieję.
Ten rok w Apostolstwie jest dziewiątym rokiem nowenny przygotowującej do jubileuszu 100 lat istnienia dzieła, który będzie obchodzony w 2025 r.

– Mam stwardnienie rozsiane, przeszłam udar i teraz walczę z białaczką, żeby jak najdłużej żyć, bo życie jest piękne i to chciałabym przekazać innym. Nie narzekajmy, tylko korzystajmy z niego, póki możemy – zachęcała Halina Kawaler z Gdańska-Wrzeszcza.

Dodała, że osoby niepełnosprawne czekają cały rok na pielgrzymkę, aby spotkać się z Maryją i innymi chorymi,
bo to ich łączy. Kobieta dodała, że cierpienie ofiaruje
za cały Naród Polski, aby był jedną wspólnotą sióstr i braci. Pani Halina, choć korzysta z pomocy członków Apostolstwa Chorych, a dziś jej wózek inwalidzki popychała koleżanka, to podkreślała, że stara się być samodzielna, na ile
jest to możliwe, i zapewniła, że będzie brała udział
w pielgrzymkach tak długo, jak tylko się da.

Anna Kopczyńska opowiadała, że przyjechała
z pięćdziesięcioosobową grupą z Centrum Ochotników Cierpienia w Pruszczu Gdańskim, aby razem
z podopiecznymi się modlić, ale też dziękować za ich obecność. – Cieszę się, że możemy tutaj być i swoją pomoc ofiarować chorym. Oni nas uczą pokory, cierpliwości i pogody ducha. Jak widzę na twarzy cierpiących uśmiech, to jest to dla mnie najwyższa nagroda – powiedziała Kopczyńska.

– Jestem osobą niepełnosprawną i korzystam z pomocy innych osób, bo inaczej by mnie tutaj nie było. Apostolstwo Chorych daje nam wsparcie i poczucie bycia we wspólnocie. Dzięki niemu nie jesteśmy wykluczeni
– zwróciła uwagę Maria Kołodziej z Mikołowa.

Z panią Marią przyjechała dziś Grażyna Kasprzyk
z Katowic, która jej pomaga. Kobieta zwróciła uwagę, że bardzo ważne są zrozumienie, integracja i uwrażliwianie społeczeństwa na potrzeby osób chorych. Dla niej ta pomoc jest misją, a przyjazd do Matki Bożej okazją do modlitwy, także w swoich intencjach.

Mszę św. w bazylice sprawował ks. abp Adrian Galbas. Delegat KEP ds. Apostolstwa Chorych wyraził wdzięczność za wspólnotę Apostolstwa Chorych, która – jak zauważył – od lat pomaga niepełnosprawnym i cierpiącym znosić ciężar choroby, wkłada także duchowy kapitał do duchowego skarbca Kościoła i jest wspólnotą opartą na głębokiej więzi, jaką jest współudział w cierpieniu. Jak zaznaczył kaznodzieja, jest ona pięknym sposobem ewangelizacji świata, a jej członkowie są wiarygodnymi świadkami Ewangelii, a przede wszystkim świadkami nadziei, która jest bezcennym skarbem. – Najgorszy
w cierpieniu nie jest ból, bo można go uśmierzyć, ale najgorsza jest beznadzieja. W chorobie nie tylko chwila, ale całe dotychczasowe życie wydaje się być bezsensu
i zadajemy sobie pytanie, po co był nasz dotychczasowy wysiłek, nauka, praca, wychowywanie dzieci i starania, które teraz sprowadzają się do wózka inwalidzkiego i wtedy łatwo dojść do wniosku, że życie jest jak mecz piłkarski, gdzie z góry wiadomo, że został przegrany – mówił
w kazaniu delegat KEP.

Zwrócił uwagę, że w cierpieniu, w którym nie ma nadziei, wszystko staje się gorzkie i pogmatwane, i nawet modlitwa wydaje się martwa, a wiara bezsensowna. Ksiądz abp Galbas podziękował członkom Apostolstwa, że w cierpieniu są także świadkami nadziei, co pokazują swoim sposobem życia, które przyjmują, znoszą po chrześcijańsku
i ofiarowują w dobrym celu.

AB, KAI