CPK bez połączenia z Rzeszowem?
Czwartek, 4 lipca 2024 (15:05)Zarząd województwa podkarpackiego przyjął stanowisko, w którym sprzeciwia się planom budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego bez kolejowej szprychy łączącej region z lotniskiem w Baranowie. Przeciw takiemu rozwiązaniu są także posłowie PiS.
O przyjętym przez zarząd stanowisku mówił dziś na konferencji prasowej w Jasionce marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl.
Podkreślił, że zarząd sprzeciwia się wykluczeniu komunikacyjnemu Podkarpacia i Rzeszowa z sieci połączeń komunikacyjnych, które prowadzą do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Dodał przy tym, że zarząd jest zadowolony, że rząd zdecydował się kontynuować budowę CPK. „Nasze obawy dotyczą braku szprych komunikacyjnych, które proponowało Prawo i Sprawiedliwość, a które łączyły różne regiony naszego kraju” – podkreślił.
Zdaniem Władysława Ortyla, podobna sytuacja miała miejsce w przypadku budowy drogi ekspresowej S19 (Via Carpatia), która nie znalazła się w dokumentach programowych pierwszego rządu PO i PSL.
„Teraz wyrażamy nasz niepokój, bo te mapy pokazują, że powinniśmy do Warszawy jeździć przez Kraków. Przypomnę, że jesteśmy ważnym węzłem komunikacyjnym, strategicznym, z punktu widzenia pomocy Ukrainie czy też w przyszłości odbudowy Ukrainy. To trzeba zauważać” – mówił.
Marszałek zaznaczył, że dziś województwo jest „wykreślane z planów inwestycyjnych”. „To nas bardzo niepokoi” – dodał.
Władysław Ortyl przypomniał również, że plany budowy CPK „były dobrze odbierane przez Brukselę, szczególnie te szprychy komunikacyjne zaplanowane w projekcie”.
Marszałek powiedział, że w ramach planowanej szprychy miało powstać też połączenie kolejowe z Sanoka i Krosna do Rzeszowa, co znacznie usprawni komunikację na południu regionu.
Poseł Ewa Leniart mówiła natomiast, iż budowa CPK miała być impulsem dla rozwoju nie tylko kraju, ale również Podkarpacia. Dodała, że zgodnie z założeniami, po wybudowaniu CPK podróż pociągiem do stolicy miała wynosić ok. 2 godz. i 15 minut. Dziś, jak mówiła, podróż pociągiem z Rzeszowa do Warszawy, przez Kraków, jeśli nie jest to pociąg Pendolino, trwa ok. 5 godzin.
„Dzisiaj wiemy, że z rozwiązań, które proponuje rząd Donalda Tuska, nie zostało nic, ani dla Rzeszowa, ani dla Podkarpacia. Jako szefowa parlamentarnego zespołu do spraw rozwoju Podkarpacia, reprezentująca wszystkich parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, którzy w tym zespole intensywnie pracują, chcę powiedzieć, że to oznacza przede wszystkim stagnację i brak rozwoju dla naszego regionu” – powiedziała Leniart.
EKO, PAP