Chcą wyjaśnień od Gowina
Czwartek, 18 kwietnia 2013 (10:25)Związkowcy z „Solidarności” Pracowników Sądownictwa sprzeciwiają się przekazaniu Zamku Lubomirskich władzom miasta Rzeszowa. W tej sprawie wystosowali pismo do Jarosława Gowina, ministra sprawiedliwości, w którym domagają się wyjaśnień. Dziś sprawą ma zająć się sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Zamek Lubomirskich z końca XVI wieku to wizytówka Rzeszowa i jeden z piękniejszych przykładów zabytkowych obiektów warownych w Polsce. Dzisiaj mieści się tu siedziba sądu okręgowego.
Starania o pozyskanie przez władze miasta Rzeszowa Zamku Lubomirskich trwają od lat. Wstępne porozumienie pomiędzy władzami Rzeszowa a resortem sprawiedliwości o przekazaniu budynku zostało zawarte w lutym br. W tym samym czasie Rada Miasta Rzeszowa zdecydowała o przekazaniu w zamian Skarbowi Państwa 70-arowej działki, na której kosztem ok. 20 mln złotych z budżetu samorządu i urzędu marszałkowskiego województwa podkarpackiego chce wybudować nową siedzibę dla sądu okręgowego.
Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się jednak związkowcy NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa. Waldemar Urbanowicz, przewodniczący Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Sądownictwa NSZZ „Solidarność”, podkreśla, że transakcja – w efekcie budowa tańszej nieruchomości – opłaci się tylko władzom Rzeszowa. „Działania takie ocenić można jako dążenie do wyrządzenia szkody majątkowej w mieniu Skarbu Państwa w wielkich rozmiarach” – czytamy w piśmie skierowanym do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.
Waldemar Urbanowicz przypomina, że Zamek Lubomirskich w 2008 r. był wart 33 mln złotych, ale obecnie jego wartość jest dużo wyższa. Sporo kosztowała też adaptacja obiektu dla potrzeb sądownictwa i przeprowadzone od tego czasu remonty.
– Sąd w obecnej siedzibie ma perspektywę dalszego rozwoju. Pracownikom, sędziom, a także obywatelom można tam stworzyć doskonałe warunki, które niekoniecznie będą w nowej siedzibie – uważa Waldemar Urbanowicz w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl.
Związkowcy, którzy domagają się wyjaśnienia od ministra sprawiedliwości, nie są w stanie zrozumieć, jak z jednej strony resort, szukając oszczędności, likwiduje sądy, a z drugiej lekką ręką robi prezenty. „S”, której nie odpowiada sposób dysponowania majątkiem Skarbu Państwa, nie wyklucza powiadomienia o całej tej sprawie organów ścigania.
Tymczasem w ocenie władz Rzeszowa nie chodzi tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o zabytek, który powinien być dostępny dla mieszkańców Rzeszowa i całego Podkarpacia. Na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle dojdzie do przekazania miastu Rzeszów Zamku Lubomirskich. Trudno również określić, kiedy ewentualnie rozpocznie się budowa nowego gmachu Sądu Okręgowego w Rzeszowie.
Mariusz Kamieniecki