Dziś w „Naszym Dzienniku”
Polska nigdy nie zrzekła się reparacji
Środa, 3 lipca 2024 (01:31)Niemcy przy pomocy Donalda Tuska chcą się wykpić od odpowiedzialności za swoje zbrodnie dokonane na Polakach podczas II wojny światowej.
Dom Polsko-Niemiecki w Berlinie, który „będzie widocznym znakiem przeciwko zapomnieniu oraz przestrogą na przyszłość”, oraz starania realizacji wsparcia na rzecz osób ocalałych z okupacji – obiecał kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Szef niemieckiego rządu, który przybył wczoraj do Warszawy na polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe, nie sprecyzował, jaka konkretnie pomoc miałaby trafić do jeszcze żyjących ofiar napaści Niemiec na Polskę w 1939 roku. Scholz, zwracając uwagę, że w tym roku wypadają 80. rocznica Powstania Warszawskiego oraz 85. rocznica wybuchu II wojny światowej, stwierdził, że Niemcy „przysporzyli podczas II wojny światowej Polsce niezamierzonych cierpień” i, że są „świadomi swojej winy i odpowiedzialności za miliony ofiar niemieckiej okupacji”.
Donald Tusk przyklasnął propozycjom kanclerza Niemiec, określając je – podczas wspólnej konferencji szefów rządów – „dobrym gestem ze strony kanclerza Niemiec i niemieckiego rządu”. Zaznaczył przy tym, że nie jest rozczarowany propozycją, „bo nie ma takich gestów, które by usatysfakcjonowały Polaków, i takiej sumy pieniędzy, która by zrównoważyła to, co się stało w trakcie II wojny światowej”. Donald Tusk przekazał też stanowisko kanclerza Niemiec, że sprawa domagania się przez Polskę od Niemiec reparacji jest formalnie zamknięta.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.