Tortury wobec ks. Michała Olszewskiego
Poniedziałek, 1 lipca 2024 (13:16)Posłowie Suwerennej Polski zapowiedzieli, że dziś skierują zawiadomienie do Komitetu ONZ przeciwko torturom (CAT) w sprawie ks. Michała Olszewskiego. „Będziemy wyjaśniali tę sprawię, nie pozwolimy, by została ona zamieciona pod dywan” – mówią.
Dzisiaj na konferencji prasowej posłowie Suwerennej Polski: Sebastian Kaleta, Jan Kanthak i Mariusz Gosek, odnieśli się do opublikowanego przez media listu ks. Michała Olszewskiego, w którym ujawnia on okoliczności swojego zatrzymania.
Z relacji duchownego wynika, że był poniżany, odmawiano mu wody oraz skorzystania z WC. Jak podaje „Gazeta Polska Codziennie”, sprawę wyjaśnia Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek. Ksiądz Michał Olszewski został zatrzymany w śledztwie dotyczącym domniemanych nieprawidłowości w przyznawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Sebastian Kaleta stwierdził, że w Polsce służby państwa stosują wobec osób zatrzymywanych tortury. „Relacje są szokujące i powodują, że nie możemy tej sprawy pozostawić bez reakcji. Dlatego informuję, że składamy dzisiaj zawiadomienie do Komitetu ONZ przeciwko torturom [CAT]” – poinformował Kaleta. Wyjaśnił, że jest to instytucja powołana do tego, by badać przypadki torturowania.
„Kierujemy to zawiadomienie, ponieważ funkcjonariusze ABW, którzy prowadzili czynności, bez wątpienia – w naszej ocenie – popełnili przestępstwo torturowania ks. Michała Olszewskiego, jeśli potwierdzą się jego relacje z listu” – podkreślił Kaleta. Zapowiedział też podjęcie w parlamencie innych działań w tej sprawie.
Zdaniem Jana Kanthaka sprawa ta jest „szokująca i bulwersująca”. „My tutaj stoimy nie po to, żeby domagać się sprawiedliwości, bo wiemy, że w wykonaniu pana Bodnara i Tuska nie ma co liczyć na sprawiedliwość, ale domagamy się ludzkości, humanitaryzmu, podstawowych zasad praw człowieka” – zaznaczył Kanthak.
Mariusz Gosek podkreślił, że kiedy RPO był Adam Bodnar, mówił „bardzo dużo o mechanizmie stosowania tortur, o tym, jak się więźniów traktuje”. „A dzisiaj tutaj mamy do czynienia z takimi zachowaniami. Nie ma na to zgody. Będziemy tę sprawę wyjaśniali” – powiedział Gosek.
EKO, PAP