Panika wśród demokratów w USA
Piątek, 28 czerwca 2024 (18:07)[…]Brytyjskie media, nawet te, którym znacznie bliżej jest do Joe Bidena niż do Donalda Trumpa, są zgodne, że czwartkowa debata telewizyjna kandydatów na prezydenta USA była katastrofalna dla urzędującego szefa państwa, i oceniają, że powinien on rozważyć rezygnację z ubiegania się o reelekcję.
„Był to katastrofalny występ prezydenta, którego największą słabością wyborczą jest wiek i to, jak postrzegane są jego zdolności do sprostania wymaganiom jego urzędu. Występ Bidena w pierwszej debacie prezydenckiej sprawił, że najmniej ulubiona kwestia jego sztabu – energia życiowa i bystrość (polityka) – powróciła do centrum rywalizacji wyborczej” – komentuje lewicowo-
-liberalny „The Guardian”, który nie kryje, że jego sympatia w USA jest po stronie Partii Demokratycznej.
„Financial Times” pisze o panice w obozie demokratów po pełnym potknięć występie Bidena w czasie debaty i informuje, że niektórzy wysocy rangą członkowie tej partii wzywają urzędującego prezydenta do rezygnacji z ubiegania się o reelekcję.
O panice wśród demokratów pisze także „The Independent”, który podobnie jak „The Guardian” woli tę partię. „Wyborcy zobaczyli Bidena, który gdy tylko rozpoczął swoje uwagi wstępne, zdawał się potwierdzać ich najgorsze obawy. […] Przez cały wieczór Biden przerywał sam sobie, a jego głos był ochrypły i napięty. Było to ponure przypomnienie dla wszystkich, że demokraci nominowali nie tylko najstarszego kandydata na prezydenta w historii, ale też osobę, która na oczach opinii publicznej regularnie potykała się o własne słowa i której słabnąca pamięć zwróciła uwagę [autorów] raportu [chodzi o raport na temat obchodzenia się przez niego z tajnymi dokumentami – PAP]” – pisze „The Independent”.
Najostrzej występ urzędującego prezydenta ocenia komentator konserwatywnego dziennika „Daily Telegraph”. „Teraz jestem pewien: Donald Trump wygra w listopadzie. Joe Biden wzywał do przeprowadzenia debaty latem, aby przypomnieć wyborcom o ekstremizmie Trumpa. Zaprezentował jednak własną starość” – pisze.
JG, PAP