• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Kto może strzelać?

Czwartek, 18 kwietnia 2013 (01:06)

Funkcjonariusze w pododdziałach zwartych policji będą mogli użyć broni palnej w sytuacji „zagrożenia życia lub zdrowia” – zakłada rządowy projekt ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. W projekcie, nad którym prace kończy Sejm, pozostawiono także przepis umożliwiający wsparcie policji przez siły zbrojne.

Ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej powstaje jako efekt orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z marca 2010 roku. Trybunał zakwestionował wtedy m.in. umieszczenie regulacji zasad użycia środków przymusu bezpośredniego w rozporządzeniach, a nie w ustawie. – Projekt ustawy ujednolica wszystkie zasady, sposób użycia, wykorzystania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej oraz określa wszystkie służby, które mogą użyć środków przymusu bezpośredniego i broni palnej – mówił podczas wczorajszej debaty w Sejmie sprawozdawca projektu, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych Marek Biernacki (PO). Do projektu posłowie złożyli kilkadziesiąt poprawek. Wiele dyskusji podczas prac nad ustawą wzbudziła kwestia uprawnień regulowanych w tych przepisach, w które zostają wyposażone chociażby Inspekcja Transportu Drogowego czy kontrola skarbowa. Biernacki zwracał przy tym uwagę, iż mamy do czynienia z tendencją tworzenia przez „każdą instytucję” swoich własnych służb mogących wykorzystywać środki przymusu bezpośredniego czy broń palną, zamiast korzystać z usług jednostek policji. Opozycja zwracała uwagę m.in. na zapisy dotyczące możliwości użycia broni palnej przeciw obywatelom przez oddziały zwarte policji np. w sytuacjach demonstracji przeciw rządzącym, a także na zapisy o możliwości wsparcia policji przez siły zbrojne.

Czołgi na ulicach

Tomasz Kaczmarek (PiS), były funkcjonariusz policji i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, ocenił, iż nie można się zgodzić z rządowym stanowiskiem w sprawie wykorzystania broni palnej przez zwarty oddział policji. – Wyprowadzenie wojska na ulicę w momencie, gdy nie jest wprowadzony stan wyjątkowy, czy zmiany w ustawie o policji, które są zawarte w tym projekcie, w naszej ocenie są nie do przyjęcia. Czasy, kiedy władza strzelała do robotników, i czasy, kiedy czołgi i transportery opancerzone wyjeżdżały na ulice, już się skończyły – dodał Kaczmarek. Zaznaczył, iż obecnie policja ma wachlarz możliwości wykorzystywania środków przymusu bezpośredniego, broni gładkolufowej, gazu czy paralizatorów. – Niech na tym się skupią. Dziś do ludzi strzelać nie trzeba – powiedział Kaczmarek. Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk starał się wczoraj uspokajać obawy posłów związane z wyposażeniem różnych służb w zbyt duże, ich zdaniem, kompetencje w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej. Zaznaczył, że kompetencje oddziałów zwartych policji w zakresie użycia broni palnej w odniesieniu do aktualnie obowiązujących przepisów zostają w nowej ustawie ograniczone. Stachańczyk wyjaśniał, że obecna sytuacja prawna wygląda tak, iż ustawa o policji pozwala pododdziałom zwartym policji używać broni palnej, czyli strzelać na rozkaz, a równocześnie nie zawiera żadnych ograniczeń co do tego, jak powinni posługiwać się bronią palną indywidualni funkcjonariusze wchodzący w skład pododdziału zwartego, a mający taką broń przydzieloną. – Zmiany wprowadzane tą ustawą powodują dwie rzeczy: likwidują możliwość używania broni przez pododdział zwarty jako całość i zdecydowanie ograniczają możliwość użycia broni palnej przez funkcjonariuszy wchodzących w skład tego pododdziału, a mających taką broń przydzieloną – przede wszystkim chodzi tu o broń krótką, osobistą, posiadaną przez funkcjonariuszy – powiedział Stachańczyk. To ograniczenie oznacza, iż funkcjonariusze będą mogli użyć broni, gdy zostanie uznane, iż jest zagrożone ich zdrowie lub życie. Pododdziały zwarte policji mogłyby używać broni palnej w czasie stanu wyjątkowego. – Biorąc pod uwagę przepisy dotyczące likwidacji możliwości użycia broni palnej przez pododdziały zwarte i zmniejszania uprawnień pododdziałów zwartych, mówienie o tym, że ta ustawa ma służyć czy ma jakikolwiek związek z czynnościami w sytuacji niepokojów społecznych, jest nieuzasadnione i jest po prostu pomówieniem – powiedział wiceszef MSW.

Wojsko wkracza do akcji

Stachańczyk bronił również przepisów o możliwym wsparciu policji przez siły zbrojne, tłumacząc, że taka pomoc wojska byłaby przydatna np. do utrzymania porządku, gdyby przez nasze granice chciała się przedostać do Polski jakaś duża fala uchodźców z sąsiedniego kraju. Obstawał również za wyposażeniem w broń funkcjonariuszy inspekcji drogowej, dla których – np. podczas nocnych kontroli pojazdów – świadomość posiadania broni jest „psychicznym wzmocnieniem”. Nowe przepisy powinny wejść w życie od czerwca. Biernacki zapowiedział, że po roku obowiązywania ustawy będzie potrzebne dokonanie analizy jej funkcjonowania i ewentualna weryfikacja uprawnień przysługujących poszczególnym służbom.

Artur Kowalski