Świat pożegnał Żelazną Damę
Środa, 17 kwietnia 2013 (15:27)W anglikańskiej katedrze św. Pawła w Londynie odbyły się uroczystości żałobne zmarłej w ubiegłym tygodniu byłej premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher. W nabożeństwie wzięła udział królowa Elżbieta II, jej małżonek książę Filip oraz ponad 2 tys. gości ze 170 państw.
Głównym wątkiem nabożeństwa sprawowanego w katedrze była idea ofiarnej służby ojczyźnie. Wyboru patriotycznych hymnów dokonała sama lady Thatcher, w czym jeden z komentatorów dopatrzył się śladów jej wychowania w duchu metodystycznym.
Grano kompozycje angielskich kompozytorów Ralpha Vaughana Williamsa i Edwarda Elgara. Odśpiewano m.in. hymn „I Vow to Thee My Country” (Ślubuję ci, mój kraju), który był wykonywany także podczas ślubu i pogrzebu księżnej Diany.
Fragmenty Pisma Świętego odczytali wnuczka lady Thatcher, 19-letnia Amanda, oraz brytyjski premier David Cameron. Nabożeństwu przewodniczył dziekan katedry św. Pawła David Ison. Homilię wygłosił biskup Londynu Richard Chartres, który zaznaczył, że „życie lady Thatcher upłynęło w ogniu politycznych kontrowersji”. Końcowym akordem uroczystości było błogosławieństwo arcybiskupa Canterbury Justina Welby'ego.
Wcześniej karawan z trumną Thatcher opuścił budynek brytyjskiego parlamentu o godz. 10.00 (11.00 czasu polskiego) i trasą prowadzącą przez Whitehall, plac Trafalgaru i ulicą Strand dotarł do kościoła św. Klemensa, w którym znajduje się 11 ksiąg z nazwiskami wszystkich poległych lotników, począwszy od 1912 r. Jest też witraż nawiązujący do wkładu polskich lotników w bitwę lotniczą o Wielką Brytanię i mozaika z emblematami wszystkich polskich eskadr walczących u boku RAF. Po krótkiej modlitwie z udziałem dwóch hierarchów, w tym kapelana Królewskich Sił Powietrznych (RAF), trumnę przełożono na lawetę.
Po uroczystości w kościele św. Klemensa trumnę przejęło wojsko, inaugurując ceremonialną procesję z orkiestrą wojskową w tempie 70 kroków na minutę ulicami City do katedry św. Pawła. Grano marsze żałobne Beethovena, Mendelssohna i Chopina.
Trumnę umieszczono na lawecie z czasów I wojny światowej, zaprzęgniętej w szóstkę czarnych koni. Przed katedrą trumnie z ciałem byłej premier oddano honory wojskowe.
W nabożeństwie uczestniczyli premier Donald Tusk, ministrowie Radosław Sikorski i Jacek Rostowski oraz były prezydent Lech Wałęsa. Pojawili się były prezydent Czech Vaclav Klaus, były sekretarz stanu USA Henry Kissinger, ostatni prezydent RPA w okresie apartheidu Frederik Willem de Klerk, minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle.
Żelazną Damę żegnało w Londynie m.in. dwóch szefów państw, 11 premierów, 17 ministrów spraw zagranicznych, a także brytyjscy ministrowie i wiceministrowie oraz ok. 30 członków jej trzech gabinetów z lat 1979-1990.
Obecnych było również 60 pensjonariuszy domu opieki i szpitala dla weteranów wojskowych Royal Hospital Chelsea, działającego od 1695 roku. Właśnie na cmentarzu przylegającym do tej placówki zostaną złożone prochy lady Thatcher, tam też spoczywa jej mąż Denis.
Ważna rola w ceremonialnej procesji przypadła 1. Batalionowi Walijskiej Straży, który odznaczył się w wojnie o Falklandy w 1982 roku. Trumnę nieśli żołnierze kilku formacji, w tym jeden z Brygady Gurków, Nepalczyków w służbie brytyjskiej.
Zamilkł zegar Big Ben, a z Tower oddano honorowe salwy armatnie. Ludzie zebrani na trasie przemarszu trumny spowitej w narodową flagę klaskali na znak uznania dla zmarłej i rzucali kwiaty.
Baronessa Margaret Thatcher zmarła 8 kwietnia br. w wieku 87 lat. Była najdłużej urzędującym premierem brytyjskim w XX w., pierwszą kobietą na tym urzędzie, która w miejsce powojennego konsensusu opartego na idei państwa opiekuńczego stworzyła nowy, podkreślający prymat wolnego rynku.
IK, PAP