Dziś w „Naszym Dzienniku”
Maryja wzywa do modlitwy o pokój
Środa, 19 czerwca 2024 (07:01)W tym roku Matka Boża wezwała do podjęcia nowenny w intencji pokoju i prosi, aby w jej czasie odmawiać Różaniec Święty.
Kiedy o prośbie Maryi Królowej Pokoju dowiedział się charkowsko-zaporoski biskup pomocniczy ks. bp Jan Sobiło, udał się do Medziugoria.
– Słysząc w orędziach wezwanie Matki Bożej, aby jak najwięcej ludzi modliło się w tych dniach na Podbrdo, w miejscu, w którym Maryja rozpoczęła swoje objawienia, poczułem w sercu osobiste przynaglenie, aby odpowiedzieć na tę prośbę – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Biskup z Zaporoża na Ukrainie dotarł do Medziugoria w poniedziałek późnym wieczorem. To, co zobaczył, wywołało jego ogromne wzruszenie.
– Przyjechałem w momencie, gdy rozpoczynało się objawienie Maryi, czyli tuż przed zakończeniem drugiego dnia modlitwy nowenną. Przez około godzinę ludzie schodzili ze wzgórza Podbrdo. Niesamowity widok, tysiące ludzi, w tym młodych, schodziło z Góry Objawień po modlitwie. To był środek nocy, a jakby nastał dzień – relacjonuje ks. bp Jan Sobiło.
Wezwanie z nieba
Wezwanie do odprawienia nowenny na Górze Objawień – Podbrdo, przekazane przez Maryję, usłyszała 15 czerwca br. podczas codziennego objawienia widząca Maria Pavlović- -Lunetti. Otrzymała ona proś- bę, aby od 16 czerwca na Podbrdo od godz. 22.00 odmawiano Różaniec Święty. Maryja zapowiedziała, że w czasie nowenny każdego wieczoru o godz. 23.30 będzie miało miejsce Jej objawienie.
– W poniedziałek od razu po objawieniu miałem okazję rozmawiać z Marią Pavlović-Lunetti. Dzieliła się świadectwem, że Maryja przyszła bardziej radosna niż pierwszego dnia nowenny, bo tak wielu ludzi odpowiedziało na Jej prośbę – akcentuje ks. bp Jan Sobiło.
Z Medziugoria kierowana jest zachęta, abyśmy wszyscy włączyli się w nowennę, istnieje taka możliwość poprzez transmisję on-line. Spotkanie modlitewne i objawienie każdego wieczoru z Podbrdo, od 16 czerwca przez 9 kolejnych dni, transmitowane są na żywo (adres: www.marytv.tv).
– Maryja wszystkich nas zaprasza do wspólnotowej modlitwy. Nie każdy może przyjechać do Medziugoria, bo obowiązki, stan zdrowia nie pozwalają, ale jest możliwość łączności on-line. Nawet jeśli takiej nie ma, to duchowo łączmy się ze zgromadzonymi w Medziugoriu, módlmy się od godz. 22.00 Różańcem, tak jak prosi nas o to Matka Boża. W domu czy w szpitalu, kto gdzie się znajduje, jednoczmy się na wspólnej modlitwie różańcowej w intencji pokoju, bo o to prosi nas Maryja – zachęca nasz rozmówca.
Moc Różańca
Charkowsko-zaporoski biskup pomocniczy zwraca uwagę, że wiele osób w tym czasie przypomina wydarzenie z historii dotyczące faktu, że kiedy była odprawiana jedna z pierwszych nowenn, które są tu stałą praktyką, w czerwcu 1990 r. rozpoczęła się oficjalna rozbiórka muru berlińskiego, symbolu podziału, nienawiści.
– Módlmy się z nadzieją, że także ta nowenna przyniesie błogosławione owoce. Jestem Bogu wdzięczny, że również z Ukrainy jest liczna grupa pielgrzymów, wielu z nich ucierpiało w czasie wojny, wielu utraciło dzieci, mężów, ojców, a przybywają do Maryi, aby leczyć rany serca. Pokój przychodzi przez serce, które się nawraca i przebacza nawet za okrutne zbrodnie, których świadkami jesteśmy – mówi ks. bp Jan Sobiło.
Wezwanie do pokuty i nawrócenia oraz codziennej modlitwy różańcowej skierowane przez Matkę Bożą z Fatimy jest ponawiane w Medziugoriu. Maryja mówi wprost: odmawiajcie Różaniec. Dlatego w czasie nowenny odmawiane są wszystkie części Różańca.
Modlitwę na Górze Objawień, Podbrdo, w poniedziałek wieczorem prowadził blisko stuletni ks. kard. Ernest Simoni z Albanii, który przez wiele lat był prześladowany przez komunistyczny reżim. Za sprzeciw wobec komunistycznych władz Albanii został skazany na śmierć, karę zamieniono na więzienie, w którym przebywał przez wiele lat. – Możecie wszystko wymodlić dla swoich bliskich, rodzin, uzdrowienia duchowe i fizyczne, pokój, ale trzeba się modlić Różańcem – tłumaczył ks. kard. Ernest Simoni. Przypomniał, że trzeba się modlić całym Różańcem, nie żałować czasu, bo świat znajduje się w bardzo trudnej sytuacji.
– Jak nam na czymś zależy, nie żałujemy ani czasu, ani sił, a wszystkim zależy na pokoju. Bóg jest wszechmogący, można wymodlić Różańcem to, co wydaje się niemożliwe, o tym też mówiła s. Łucja, widząca z Fatimy. W obecnej sytuacji grozi nam eskalacja wojny, grozi nam wojna atomowa, na skutek której zginą miliony ludzi, będą umierać w wielkich cierpieniach. Mamy możliwość to zatrzymać, razem z Maryją wyprosić pokój – zachęca ks. bp Jan Sobiło.
Bóg nie chce wojny
– To szatan, zły duch, najpierw kusi nas, abyśmy popełniali grzechy, a następnie skutkami naszych grzechów chce zniszczyć ludzkość. Szatan nienawidzi człowieka. Wznieca nienawiść, uderza w nas bardzo boleśnie skutkami naszych grzechów. Bóg pragnie nam pomóc. Razem z Maryją możemy wyprosić czas pokoju. Jednak aby tak się stało, musimy też podjąć pokutę za grzechy, w tym przede wszystkim za grzech aborcji – akcentuje ks. bp Jan Sobiło.
Rocznie jest zabijanych około 70 milionów nienarodzonych dzieci. – Media informują, ile osób zginęło na skutek działań wojennych, ale nie podają informacji o tym, że codziennie setki tysięcy dzieci zabijanych jest w łonach swych matek. Dlatego wielką modlitwą połączoną z męczeństwem dzieci nienarodzonych, w duchu umartwienia, przepraszajmy Pana Boga za grzechy, prośmy na Różańcu, aby wyzwolił świat od wojny, otworzył kartę historii pokoju i miłości – wskazuje nasz rozmówca.
Biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej o wezwaniu Maryi do udziału w nowennie dowiedział się, będąc w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie. 16 czerwca przewodniczył tu comiesięcznej modlitwie ze św. Andrzejem Bobolą. – Jeszcze rano w poniedziałek byłem w Strachocinie. Ksiądz prałat Józef Niżnik, kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie, pobłogosławił mnie na wyjazd do Medziugoria. Odczytuję moją obecność w Medziugoriu jako posłanie przez św. Andrzeja Bobolę, patrona Polski, danego naszej Ojczyźnie przez Pana Boga, do naszej Pani i Królowej, do Maryi w Medziugoriu, aby wypraszać potrzebne łaski także dla naszej Ojczyzny. Od Polski tak bardzo wiele zależy – stwierdza ks. bp Jan Sobiło. Na Ukrainę musi wracać w piątek, ale – jak zapewnia – do końca będzie uczestniczyć w nowennie, łącząc się duchowo ze zgromadzonymi na Górze Objawień, Podbrdo. Do tego zachęca wszystkich.
Objawienia trwają
Pierwsze objawienie Maryi w Medziugoriu, niewielkiej miejscowości w Bośni i Hercegowinie, miało miejsce 24 czerwca 1981 roku, potem były kolejne. Maryja zaczęła objawiać się sześciorgu nastolatkom. Przyszła z ważnym przesłaniem, że „pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi”, aby nie wybuchła wojna. Wzywała do nawrócenia, ożywienia wiary, modlitwy i praktykowania postu. Niektóre z widzących osób mają objawienia do dziś.
Objawienia w Medziugoriu były badane przez specjalną watykańską komisję pod przewodnictwem ks. kard. Camillo Ruiniego. W 2017 roku Papież Franciszek skierował do tego miejsca ks. abp. Henryka Hosera SAC, biskupa seniora diecezji warszawsko-praskiej, najpierw jako wysłannika specjalnego Stolicy Apostolskiej dla parafii Medziugorie, a następnie powierzając misję wizytatora apostolskiego przy parafii w Medziugoriu. Po jego śmierci od 2021 roku tę posługę pełni ks. abp Aldo Cavalli, pochodzący z Lombardii.
W 2019 roku Papież Franciszek specjalnym dekretem wyraził zgodę na organizację do Medziugoria pielgrzymek. Każdego roku odwiedza je kilka milionów pielgrzymów. Jedną z najliczniejszych grup stanowią Polacy.
Małgorzata Bochenek, „Nasz Dziennik”