• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Unia Europejska

Słony rachunek za transformację

Środa, 5 czerwca 2024 (10:30)

Bruksela przejmie kontrolę nad systemami podatkowymi państw członkowskich?

Bruksela chce przejąć kontrolę nad systemami podatkowymi państw członkowskich? W kasie Unii Europejskiej brakuje pieniędzy, a tzw. transformacja energetyczna wymaga gigantycznych nakładów.

– Trwają prace nad zmianami traktatów. Bruksela chce mieć pełnię władzy nad polityką podatkową. A to niesie za sobą poważne niebezpieczeństwa – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, prezes Instytutu Myśli Schumana, kandydat na europosła z lubelskiej listy Prawa i Sprawiedliwości. Berlin nigdy nie porzucił swoich planów dotyczących podporządkowania sobie Europy. – Wojnę prowadzi się dzisiaj inaczej niż dekady temu. Kiedyś Niemcy najeżdżali kraje, w tym Polskę, i je grabiły, tak budowały swoją potęgę. Teraz dokonuje się tego na drodze pełnej dominacji gospodarczej. Jeżeli dojdzie do zmiany traktatów, a kompetencje UE w sprawach podatków zostaną poszerzone, to będziemy pracować na to, aby Komisja Europejska z polskich podatków mogła finansować inwestycje w wiatraki. I nie tylko to – Niemcy chcą pozbyć się złomu, sprzedając go Polsce za duże pieniądze. To cała strategia Niemiec, które kontrolują zmiany traktatowe – ostrzega prof. Zbigniew Krysiak.

Pytanie o sposoby sfinansowania tzw. transformacji energetycznej jest kluczowe. – Unia Europejska nie ma pieniędzy, więc koszty spadną na głowy obywateli państw członkowskich. W Polsce odczują to szczególnie firmy energetyczne, które zostaną zobowiązane do haraczy w postaci różnego rodzaju opłat – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Beata Kempa, poseł Suwerennej Polski do Parlamentu Europejskiego.

Frans Timmermans, ówczesny komisarz UE do wdrożenia Europejskiego Zielonego Ładu, gdy zapowiadał plany dokonania rewolucji klimatycznej na Starym Kontynencie, unikał kwestii dotyczących źródeł finansowania projektu. – I to właśnie jest największy problem! W Polsce przy tworzeniu projektów ustaw rząd musi przedstawić ocenę skutków regulacji, a więc również oszacować koszty i wskazać, kto będzie je ponosić. W przypadku Europejskiego Zielonego Ładu tego zabrakło – wyjaśnia Beata Kempa.

Obecne zasady funkcjonowania UE wymagają jednomyślności w sprawach podatkowych. Ma to się zmienić wraz ze zmianami traktatów. Pierwotna propozycja zakłada, że zmiany będą podejmowane większością. – Dotychczasowa praktyka pokazuje, że tym samym Komisja Europejska otrzyma olbrzymie narzędzie do manipulacji. Większość zdecyduje o zaciąganiu wspólnego długu – tak jak to było w przypadku Funduszu Odbudowy – ale nikt nie zagwarantuje, że my te środki otrzymamy – podkreśla prof. Zbigniew Krysiak. Pożyczki trzeba oddać. – Grozi nam więc wielkie bankructwo finansowe, które przerodzi się w kryzys w poszczególnych krajach. Bo ten dług będzie trzeba spłacić – akcentuje ekonomista.

Cała unijna legislacja, w tym przymus ocieplania budynków, będzie realizowana nie z pieniędzy unijnych, których po prostu nie ma, ale z pieniędzy, które państwa będą musiały pozyskać we własnym zakresie, lub też zrobi to Komisja Europejska, zaciągając wspólny dług albo nakładając na nas nowe podatki. – Mówienie, że Unia Europejska sfinansuje Zielony Ład, to bajka. Trwają prace nad systemem, którego istotą będzie przekładanie pieniędzy z biednych krajów do bogatych. A i tak większość tych pieniędzy trafi do Niemiec. Tak to właśnie działa – wyjaśnia prezes Instytutu Myśli Schumana.

Jak zaznacza Beata Kempa, biznes już zaciera ręce, wyczuwając dla siebie olbrzymie zyski z transformacji. Unia przygotowała mechanizmy, które w założeniu mają jej ułatwić realizację tych planów. Jednak odbędzie się to ogromnym kosztem. – Różne think tanki już teraz ostrzegają przed gigantyczną skalą koniecznych wydatków. Transformacja energetyczna to nie tylko zmiana miksu energetycznego, ale też ogromne zmiany w rolnictwie, leśnictwie, przemyśle drzewnym i wielu innych dziedzinach – zwraca uwagę europoseł Suwerennej Polski.

Kasty w Europie

Jak ostrzega prof. Zbigniew Krysiak, na każdego pracującego w Polsce spadnie ciężar 600 tys. zł do zapłacenia na transformację energetyczną. – To tak, jakby każdy miał zaciągnąć kredyt na taką kwotę. To jest niemożliwe! – twierdzi ekonomista. Wielu Europejczyków nie będzie stać na zmiany, a podatki będą dociskać ich coraz bardziej. Co więc zrobi Unia? – Skieruje oligarchów finansowych i zagraniczne korporacje do finansowania ocieplania naszych domów i mieszkań. Te firmy wejdą na hipoteki i przejmą kontrolę nad nieruchomościami. Ich właściciele staną się tylko najemcami płacącymi czynsz. A kto nie będzie w stanie płacić, ten zostanie wysiedlony – zauważa nasz rozmówca.

Jak dodaje, jest to realizacja ideologicznych planów Altiero Spinellego, włoskiego komunisty, a zarazem głównego ideologa współczesnych elit Unii Europejskiej. – Taką agendę wyznaje Komisja Europejska i ją realizuje. Dzisiaj dumna i bogata Europa ma być podzielona na dwie kasty: oligarchię i lud pracujący pozbawiony wszelkiej własności – podnosi prezes Instytutu Myśli Schumana. Nie ma wątpliwości, że establishment UE chce przejąć politykę podatkową i oddać ją w ręce Niemiec. – Polska straci w ten sposób kontrolę nad budżetem – wskazuje prof. Zbigniew Krysiak.

Komisja Europejska obiecuje nam „świetlaną zieloną przyszłość”, ale za ten „prezent” będziemy musieli słono zapłacić. – W nadchodzących wyborach musimy o tym pamiętać oraz żądać od polityków transparentności i uczciwego rozliczenia kosztów transformacji energetycznej – podsumowuje Beata Kempa.

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”