• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Tusk już wie, dlaczego nie wiedział?

Środa, 17 kwietnia 2013 (02:05)

Sejmowa Komisja Gospodarki na zamkniętym posiedzeniu zapoznawała się z informacją szefów resortów gospodarki i skarbu w sprawie memorandum między EuRoPol Gazem a Gazpromem.

Chodzi o budowę przez terytorium Polski drugiej nitki gazociągu jamalskiego, której rząd, według obecnych zapewnień, budować wcale nie chce. Raport dotyczący okoliczności podpisania memorandum w sprawie nowego rurociągu, którym rosyjski gaz popłynąłby w kierunku Słowacji i Węgier, z pominięciem Ukrainy, zamówił na wczoraj u ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza premier. Przed tygodniem Donald Tusk zapowiadał, że po zapoznaniu się z raportem przedstawi jego treść do wiadomości publicznej. Od konkluzji zawartych w raporcie Tusk uzależniał możliwość podjęcia kolejnych decyzji – w tym personalnych, które byłyby konsekwencją niewyposażenia premiera w wiedzę o podpisaniu przez EuRoPol Gaz i Gazprom memorandum. Tusk zapowiadał, że raport MSW będzie opisem przebiegu i analizą procesów decyzyjnych, które dotyczą memorandum oraz przepływu informacji między organami państwowymi i podmiotami gospodarczymi, w których Skarb Państwa posiada bezpośrednio lub pośrednio udziały. – Chodzi o wyjaśnienie tych ewidentnych kłopotów komunikacyjnych – mówił przed tygodniem Tusk.

Wniosek o raport

Wyjaśnień ze strony rządu w sprawie podpisania memorandum wysłuchała wczoraj sejmowa Komisja Gospodarki. Posiedzenie w tej sprawie zostało utajnione. Przewodniczący komisji Wojciech Jasiński (PiS) powiedział „Naszemu Dziennikowi”, że w przedstawionej posłom przez rząd informacji nie zaistniały nowe, istotne fakty dotyczące podpisania memorandum w sprawie budowy gazociągu. – Generalny przekaz był taki, jak jest dotychczas: „Polacy, nic się nie stało” – stwierdził Jasiński. Jak poinformował, Komisja Gospodarki będzie chciała pogłębić swoją wiedzę w tym względzie i wystąpi do premiera o udostępnienie raportu w sprawie okoliczności podpisania memorandum, który dla szefa rządu przygotował minister spraw wewnętrznych. W ocenie Jasińskiego, postawa rządu, który zdaje się umniejszać przed opinią publiczną znaczenie podpisania memorandum, jest o tyle – z punktu widzenia władzy – racjonalna, że trudno oczekiwać, by teraz, po ujawnieniu tego faktu, przyznali, że „zrobili coś złego”. – Nie można mówić, że memorandum to jest nic. Jeżeli sprawa była zamknięta przez 13 lat – bo w 1999 r. Rosjanie wystąpili do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i nie otrzymali odpowiedzi – a nagle powiedziano: „chodźmy, porozmawiajmy”, to jest to jakiś sygnał – dodał.

Część posłów Komisji Gospodarki kwestionowała konieczność utajnienia obrad wczorajszego posiedzenia. Wojciech Jasiński tłumaczył, że praktycznie nie miał wyjścia. – Jeśli po zwołaniu przeze mnie posiedzenia rząd stwierdził, że informacji może udzielić tylko w trybie tajnym, to albo przyszliby na posiedzenie komisji powiedzieć, że nic nie mogą powiedzieć, albo – żeby uzyskać informacje – mogłem zwołać posiedzenie w trybie tajnym – powiedział przewodniczący.

Wielkie oczy

Wydarzenia wokół podpisanego 4 kwietnia między EuRoPol Gazem a rosyjskim Gazpromem memorandum nabrały tempa, gdy nazajutrz po jego sygnowaniu Donald Tusk nie potrafił się odnieść – zasłaniając się niewiedzą – do faktu jego podpisania. Choć głównym udziałowcem EuRoPol Gazu jest, obok Gazpromu, nadzorowane przez Skarb Państwa Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, to o podpisaniu dokumentu miał nie wiedzieć – jak utrzymywał – minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Co więcej, Budzanowski przekonywał nawet, że o podpisaniu memorandum wiedzieć nie musiał, starając się jednocześnie bagatelizować fakt podpisania memorandum z uwagi na to, iż w żaden sposób nie zobowiązuje ono Polski do budowy gazociągu.

Kolejnym członkiem rządu, który o podpisaniu dokumentu dotyczącego budowy przez nasz kraj gazociągu miał rzekomo nie wiedzieć, jest minister gospodarki, wicepremier Janusz Piechociński. W dzień po podpisaniu memorandum spotkał się on w Sankt Petersburgu z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Minister gospodarki wyjaśniał, że był informowany przez prezesa EuRoPol Gazu Mirosława Dobruta, że jakiś dokument ma być podpisywany, lecz – według Piechocińskiego – słowo „memorandum” w tym kontekście nie padło. Dobrut natomiast w notatce sporządzonej dla prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Grażyny Piotrowskiej-Oliwy stwierdził, że 3 kwietnia informował ministra gospodarki o „propozycji Gazpromu odnośnie do tzw. Projektu Jamał – Europa II oraz o zamiarze podpisania w Sankt Petersburgu Memorandum o wzajemnym zrozumieniu dotyczącego oceny, na etapie przedinwestycyjnym, możliwości realizacji gazociągu z Białorusi, przez Polskę, w kierunku Słowacji”. Do budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego – biegnącej z pominięciem Ukrainy i mogącej zaopatrzyć Polskę w większą ilość rosyjskiego gazu, niż kupujemy od Rosjan obecnie – wzywał na kilka dni przed podpisaniem memorandum prezydent Rosji Władimir Putin.

Artur Kowalski