Należy zawiesić ETS
Wtorek, 11 czerwca 2024 (14:36)Politycy PiS zapowiedzieli dziś złożenie projektu uchwały sejmowej wzywającej premiera Donalda Tuska do zgłoszenia na najbliższej Radzie Europejskiej postulatu zawieszenia unijnego systemu handlu emisjami.
Politycy PiS: Janusz Kowalski oraz Waldemar Buda, dziś podczas konferencji prasowej poruszyli temat uprawnień do emisji CO2.
Janusz Kowalski powiedział, że w obecnej perspektywie budżetowej, czyli w latach 2021-2027 Polska na tzw. deficycie uprawnień do emisji CO2, „a więc na tzw. podatku energetycznym UE straci co najmniej 100 mld zł”.
„W 2024 r. straci prawie 15 mld zł. To jest koszt, który jest doliczany do taryf na energię elektryczną i to są pieniądze, które są całkowicie bezpowrotnie wytransferowane poza granice Polski i w żaden sposób do Polski nie wracają” – dodał.
Polityk zaznaczył, że PiS chce rozwiązać ten problem systemowo, aby „te 100 mld zł zostawało w polskiej gospodarce, aby Polacy nie otrzymywali każdego roku wyższych rachunków za energię elektryczną i aby polskie firmy miały pieniądze na inwestycje”.
Janusz Kowalski poinformował jednocześnie, że posłowie PiS składają projekt uchwały sejmowej wzywający premiera Donalda Tuska do zgłoszenia na najbliższej Radzie Europejskiej „polskiego postulatu zawieszenia unijnego systemu handlu emisjami po to, żeby go zreformować i aby te pieniądze zostawały w polskiej gospodarce”.
„Będziemy wspierać rząd, jeśli taki postulat postawi”
– zapowiedział.
Poseł Waldemar Buda mówił natomiast o danych, „ile polska gospodarka, czyli polscy przedsiębiorcy, muszą dopłacić do systemu ETS”. „Ten deficyt, wedle wyliczenia ministerstwa klimatu, chociażby w tym roku, to jest
14,47 mld. W 2025 r. to 10,43 mld, w 2026 r. – 12 mld i w 2027 r. to 17 mld zł. To oznacza, że polscy przedsiębiorcy, ale my również, w cenie prądu zapłacimy 100 mld zł do 2027 r.” – powiedział Buda.
Jak dodał, „stąd się bierze cena prądu, nieopłacalność produkcji w wielu branżach, stąd się bierze obciążenie gospodarki”. „Jak sobie to porównamy do środków z KPO, dotacyjnych – 24 mld zł, do środków europejskich z perspektywy, to się okazuje, że my niewiele zyskujemy na tym, bo z jednej kieszeni otrzymujemy, a drugą kieszenią nam wyjmują dokładnie 100 mld zł. Dlatego wracamy do pomysłu zawieszenia ETS-u” – powiedział Buda.
Zapowiedział, że PiS będzie naciskać na rząd w tej sprawie. „Będziemy go wzmacniać w tych dążeniach, żeby ETS zawiesić, stąd ta uchwała. Mam nadzieję, że wszystkie siły polityczne w polskim parlamencie taką uchwałę podejmą” – dodał.
EKO, PAP