Łączymy się w bólu z bliskimi
Czwartek, 6 czerwca 2024 (16:26)„Żegnam naszego żołnierza, który zmarł po bandyckim ataku podczas obrony polskiej granicy. Jego poświęcenie
i oddanie dla Ojczyzny są przykładem najwyższej odwagi”
– napisał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz o zmarłym w czwartek żołnierzu, rannym pod koniec maja w ataku
na granicy.
„Z głębokim żalem żegnam naszego żołnierza Mateusza, który pomimo wysiłków lekarzy zmarł po bandyckim ataku podczas obrony polskiej granicy” – napisał na portalu X minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Podkreślił, że takie poświęcenie i oddanie dla Ojczyzny
jest przykładem najwyższej odwagi. „Łączymy się w bólu
z rodziną i bliskimi. Cześć Jego pamięci!” – zakończył
szef MON.
O śmierci żołnierza poinformowało w czwartek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.
„Z przykrością informujemy, że 6 czerwca w godzinach popołudniowych w Wojskowym Instytucie Medycznym
w Warszawie, otoczony wsparciem rodziny i żołnierzy, zmarł ugodzony nożem żołnierz 1. Brygady Pancernej”
– przekazało Dowództwo Generalne we wpisie
na platformie X.
„Pomimo udzielonej pomocy w rejonie bandyckiego ataku na granicy z Białorusią i wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować” – napisało DGRSZ.
Dowództwo dodało, że bliskim zmarłego żołnierza zapewniono wsparcie i opiekę psychologiczną,
a „dodatkowa pomoc, zarówno psychologiczna, jak
i organizacyjna, będzie kontynuowana w zależności
od woli rodziny”.
Żołnierz został zaatakowany 28 maja nad ranem
na odcinku granicy w okolicach Dubicz Cerkiewnych
(woj. podlaskie). Szeregowy 1. Warszawskiej
Brygady Pancernej, wchodzącej w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej, został raniony nożem przez jednego
z mężczyzn, którzy w grupie próbowali sforsować stalową zaporę. Gdy żołnierz, używając tarczy ochronnej, blokował wyłom w stalowej zaporze na granicy, sprawca – po przełożeniu ręki przez płot – ugodził go nożem w okolicy klatki piersiowej. Nóż utkwił w ciele żołnierza. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.
***
Sekcja zwłok żołnierza, który zmarł po ugodzeniu nożem przy granicy polsko-białoruskiej, odbędzie się w piątek
w Zakładzie Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie
prok. Piotr Skiba.
Pytany o ewentualną zmianę kwalifikacji czynu
z usiłowania zabójstwa na zabójstwo zaznaczył, że obecnie nie jest to przewidywane. „Zmiana uzależniona jest od wyników sekcji zwłok, przy czym sekcja zwłok to jedno,
bo prawdopodobnie potrzebne będą do tego również inne badania. Dopiero finalna opinia lekarska z sekcji zwłok będzie stanowiła podstawę wysnucia określonych podstaw do ewentualnej zmiany kwalifikacji czynu, czyli czy będziemy mieli do czynienia z usiłowaniem zabójstwa, które skutkowało ciężkim uszkodzeniem ciała, które z kolei skutkowało śmiercią, czy też innej kwalifikacji” – podkreślił prokurator.
Dodał, że w tym zakresie uzyskanie opinii jest kluczowe dla dalszego toku postępowania.
Rzecznik przekazał, że obecnie czyn zakwalifikowany jest jako usiłowanie zabójstwa. „Postępowanie zostało wczoraj przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie Wydział do Spraw Wojskowych do dalszego rozpoznania”
– powiedział.
Przypomniał, że sprawca ugodzenia żołnierza nożem nie został zatrzymany. „Na chwilę obecną nie znamy nawet tożsamości tej osoby. Zabezpieczony jest nóż w tej sprawie, i tak jak cały inny materiał dowodowy, który w tej sprawie został zabezpieczony i przekazany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, będzie na pewno analizowany pod względem wykorzystania czy to podczas opinii,
czy podczas badań dotyczących rekonstrukcji zdarzenia”
– poinformował prok. Skiba.