Dowód z dręczenia
Środa, 17 kwietnia 2013 (02:00)Naczelna Prokuratura Wojskowa potwierdza informacje „Naszego Dziennika” o planowanym odtwarzaniu rodzinom ofiar nagrań z czarnej skrzynki. Rzecz dotyczy około dwudziestu osób znajdujących się na pokładzie. Przewidziano kilkadziesiąt przesłuchań.
Wniosek do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynął 10 stycznia. Ma numer 21 i datę 28 listopada 2012 r., jednak zarejestrowano go w Prokuraturze Generalnej pod datą 18 grudnia 2012 roku. – W punkcie 13 tego wniosku strona rosyjska zwróciła się o przesłuchanie w charakterze świadków krewnych enumeratywnie wymienionych ofiar katastrofy lotniczej z 10kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, przedstawiając im stenogramy i odtwarzając im kopię nagrania dźwiękowego rozmów załogi samolotu Tu-154M nr 101 zarejestrowanych przez rejestrator lotu MARS-BM na okoliczność, czy rozpoznają wypowiedzi swoich krewnych – mówi płk Zbigniew Rzepa, rzecznik NPW. Jak informuje, prokuratorzy opracowali szczegółową metodykę i harmonogram przeprowadzenia wymienionych czynności. – Przygotowując się do realizacji tego postulatu, prokuratorzy kierują się nie tylko potrzebą sprawnego zrealizowania wniosku o pomoc prawną, ale przede wszystkim mają na względzie dobro osób pokrzywdzonych, w szczególności zważając, aby przeprowadzane czynności nie rodziły dodatkowych cierpień dla bliskich ofiar katastrofy – zapewnia płk Rzepa. Dodaje, że o metodyce zostaną powiadomione wyłącznie osoby, których czynność prokuratury będzie dotyczyć.
Odmowy nie będzie
Nie ma natomiast mowy o odmowie realizacji rosyjskiego wniosku. Prokurator Rzepa cytuje art. 2 Europejskiej konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych z 20 kwietnia 1959 roku, który przewiduje jako przyczynę odmowy jedynie „naruszenie suwerenności, bezpieczeństwa, porządku publicznego lub innych podstawowych interesów państwa”. Prokuratura samodzielnie oceniła, że żadna z wymienionych przesłanek nie zachodzi, a „tylko te przesłanki mogą stanowić podstawę do odmowy wykonania wniosku o pomoc prawną”.
Podstaw do zmiany tego stanowiska w ramach nadzoru służbowego nie widzi prokurator generalny Andrzej Seremet. – W ocenie prokuratury wojskowej nie zachodzą przesłanki do odmowy wskazane w konwencji. Prokurator generalny nie ma zastrzeżeń do tej oceny – powiedział nam jego rzecznik Mateusz Martyniuk.
Jak się dowiedzieliśmy, pierwszym z pokrzywdzonych przekazano już informację o planowanym specjalnym przesłuchaniu. Jest wśród nich Ewa Błasik, wdowa po dowódcy Sił Powietrznych generale Andrzeju Błasiku. Jak dotychczas żadna tego typu procedura się nie odbyła.
Rozmówcy „Naszego Dziennika” wątpią w szczerość intencji rosyjskich śledczych. – Ja to odbieram jako dręczenie rodzin ofiar katastrofy. Takich rzeczy się nie robi. To praktyki niedopuszczalne, niegodne. Jest to kolejna gra Rosjan tym śledztwem. Moim zdaniem, powinno być stanowcze oprotestowanie takiego wniosku ze strony polskich władz i stanięcie po stronie tych rodzin. Nie można ich zostawić, powiedzieć „to nie nasza sprawa, to Rosjanie” – komentuje poseł Andrzej Dera (SP).
Rosjanie już wcześniej dla potrzeb własnej ekspertyzy fonoskopijnej uzyskali od polskiej prokuratury próbki głosów, o jakie wnioskowali. Przesłuchiwanie nagrań przez bliskich ofiar nie ma żadnego uzasadnienia w technice kryminalistycznej, która wypracowała skuteczne metody identyfikacji głosu w oparciu o obiektywne właściwości fizyczne dźwięku badane odpowiednią aparaturą, i dodatkowe odtwarzanie nagrania osobom znającym zmarłych nie ma sensu. Dowód pozyskany w ten sposób może być też zakwestionowany w przypadku wykorzystania nagrania do postawienia zarzutów osobie, której głos utrwalono. Prawo – zarówno polskie, jak i rosyjskie – pozwala na uniknięcie zeznawania przeciwko sobie lub osobie najbliższej.
Rosyjski wniosek ma też wszelkie znamiona naruszenia praw ofiar i poszkodowanych gwarantowanych przez międzynarodowe konwencje (w tym Rady Europy, do której należy też Federacja Rosyjska). Psychologia sądowa mówi o efekcie wtórnej wiktymizacji, gdy procedura śledcza i sądowa pogłębia negatywne przeżycia osób poszkodowanych, nawet wbrew pozytywnej intencji, jaką jest ustalenie i ukaranie sprawców. „Ofiara ma prawo do traktowania ze szczególną troską i powagą przez organy wymiaru sprawiedliwości i organy ścigania. Postępowanie w sprawie powinno być prowadzone tak, by uwzględniać interesy i stan ofiary. Jej przesłuchania winny być: ograniczone do minimum, prowadzone w sposób kulturalny, wolne od opóźnień, odwołań i zmuszania ofiary do wielokrotnego przeżywania na nowo tragedii, jakiej doświadczyła” – mówią zasady sformułowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
Piotr Falkowski