• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Zagrożenie terrorystyczne nie osłabło

Wtorek, 16 kwietnia 2013 (11:14)

Bogdan Święczkowski, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) w latach 2006-2007

Tragedia, jaka rozegrała się wczoraj w Bostonie, świadczy o tym, że zagrożenie terrorystyczne nie osłabło i w dalszym ciągu istnieje na świecie, także w tych najbardziej rozwiniętych krajach.

W pewnym stopniu świat został „uśpiony”, co pozwoliło nam pomyśleć, że era ataków terrorystycznych już się zakończyła. Zamachy te w dalszym ciągu są jednak poważnym zagrożeniem dla wszystkich państw. Jeżeli zapomina się o odpowiednich środkach ostrożności i zabezpieczeniach, to skutki mogą być tak tragiczne.

Polska nie jest tak bardzo znaczącym państwem w koalicji antyterrorystycznej, żeby podejrzewać, iż nasz kraj może stać się w najbliższym czasie celem zamachów.

Stare dobre polskie przysłowie mówi: „Strzeżonego Pan Bóg strzeże”. Niewątpliwie należy ściśle współpracować z naszymi amerykańskimi i brytyjskimi przyjaciółmi. Powinniśmy uczestniczyć jako obserwator w prowadzonym przez służby amerykańskie śledztwie, aby poznać sposób działania tych terrorystów.

Wybuchy miały miejsce na imprezie sportowej, co nie jest zaskakujące.  Terroryści bowiem, przeprowadzając zamachy, oczekują nie tylko ofiar, ale chcą także wywołać szok w społeczeństwie. Dlatego też dokonują ataków w takich miejscach, które pogłębią ten szok i  chaos.

Dokonanie zamachu w czasie imprezy sportowej wywołuje ogromny szok i niedowierzanie. Podobnie postąpili palestyńscy terroryści, dokonując mordu na sportowcach izraelskich w Monachium. Chodzi o zwrócenie uwagi i wystraszenie społeczeństwa.

Jeżeli terroryści planują zaatakować, to żadne publiczne zgromadzenie nie jest do końca bezpieczne. Imprezy sportowe należy traktować jako jedne z ważniejszych celów dla terrorystów.

Not. IK