• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Badania na terenie tzw. Doliny Śmierci

Czwartek, 23 maja 2024 (14:20)

W tzw. Dolinie Śmierci w Chojnicach (woj. pomorskie) śledczy IPN i biegli odkryli nieznane dotąd dwie zbiorowe mogiły Polaków wymordowanych jesienią 1939 roku przez formacje niemieckie. Według śledczych znajdują się tam szczątki ponad stu osób.

Dziś w Chojnicach przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej poinformowali o przebiegu kolejnych badań przeprowadzonych na terenie tzw. Doliny Śmierci.

„W tym miejscu odnaleźliśmy szczątki około stu osób. Jest to tym samym miejsce, w którym odnaleziono najwięcej szczątków ze zbrodni pomorskiej” – powiedział prezes IPN dr Karol Nawrocki.

Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i zastępca prokuratora generalnego prok. Andrzej Pozorski poinformował, że ponowne badania na terenie tzw. Doliny Śmierci rozpoczęły się 23 kwietnia br. Wcześniej – jak przypomniał – śledczy i archeolodzy pracowali na tym terenie m.in. w ubiegłym roku i odnaleźli szczątki kilkunastu osób.

„W ciągu miesiąca ujawniliśmy dwie zbiorowe masowe mogiły. Pierwsza z nich zawierała szczątki ludzkie od ponad 20 osób. Były to szczątki kobiet i mężczyzn w wieku od
20 do 40 lat” – tłumaczył prokurator.

W mogile zostały również odnalezione drobne przedmioty, takie jak krzyżyk, medalik z wizerunkiem Matki Bożej, różaniec czy metalowy orzełek, który najprawdopodobniej pochodził z czapki leśniczego.

Dodał, że w drugiej mogile ujawniono szczątki ludzkie od ponad 80 osób – mężczyzn w wieku 22-30 lat, które były ułożone na brzuchu, plecach i na boku. „Nie jesteśmy
w stanie powiedzieć, ile dokładnie zostało szczątków ujawnionych, ponieważ prace nadal trwają” – precyzował
i dodał, że na odnalezionych czaszkach ujawniono otwory wlotowe i wylotowe po pociskach. W ziemi znajdowały się także pociski i łuski kaliber 7,62 dziewięć milimetrów, które pochodziły od broni powszechnie używanej przez formacje niemieckie.

Prokurator Andrzej Pozorski podkreślił, że zebrane przez śledczych i biegłych dowody wskazują na to, że ofiarami były osoby cywilne. „Z ustaleń śledztwa i oględzin, które przeprowadziliśmy na miejscu, wynika, że w drugiej mogile zostali ujawnieni pensjonariusze Krajowego Zakładu Opieki Społecznej w Chojnicach” – powiedział.

Jego zdaniem materiał dowodowy świadczy o tym, że ofiary były przywożone do Chojnic pod koniec października 1939 roku, następnie były rozstrzeliwane, a ich ciała zakopywane. „Teren był wyrównywany tak, żeby nikt nie odkrył tej zbrodniczej działalności” – tłumaczył.

Badania były prowadzone na obszarze kilkuset metrów kwadratowych. Prokurator wyjaśnił, że śledczy i badacze
z zakresu archeologii i antropologii wykonali 28 wykopów
o różnej długości, na głębokości ok. 2 metrów. „To były ciężkie i skomplikowane prace, które prowadziliśmy na dużym terenie” – stwierdził prok. Pozorski i dodał, że na miejscu pracowały pompy wodne, które zabezpieczały teren przed zalewaniem.

Prokurator Pozorski zapewnił, że prace śledczych z IPN
i biegłych będą kontynuowane. „Musimy przeprowadzić oględziny, zabezpieczyć materiał kostny, żeby przystąpić do indywidualnych identyfikacji” – powiedział i dodał,
że te działania mają zapewnić „godny pochówek naszych obywateli, którzy zostali zamordowani przez okupanta niemieckiego”. Jak zaznaczył, jest to po to, by historia ich cierpienia była pamiętana i pielęgnowana.

Prezes IPN dr Karol Nawrocki zaznaczył, że „ta przerażająca zbrodnia i odkrycie jest dowodem na to,
że tu, na Pomorzu, na ziemi chojnickiej, ale także w całej Polsce, są jeszcze szczątki ludzi, którzy czekają na odnalezienie, upamiętnienie i powrót do narodowej świadomości”.

Dodał, że Polsce należą się reparacje od państwa niemieckiego. „Za każdą zbrodnię powinno nastąpić zadośćuczynienie” – stwierdził prezes IPN.

EKO, PAP