Dziś w „Naszym Dzienniku”
To była polityczna procedura
Czwartek, 23 maja 2024 (02:07)Z Jadwigą Wiśniewską, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego rozmawia Rafał Stefaniuk.
Komisja Europejska zakończy procedurę prowadzoną przeciwko Polsce na podstawie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Ministrowie ds. europejskich wyrazili na to zgodę. Jest Pani tym zaskoczona?
– W zasadzie można się było tego spodziewać już wtedy, kiedy przewodnicząca Komisji Europejskiej, Niemka Ursula von der Leyen, namaściła Donalda Tuska na premiera Polski. Został wysłany z konkretną misją zdobycia władzy, a kiedy zameldował wykonanie zadania, procedura została zakończona. To jasny sygnał, że instytucje unijne z niecierpliwością czekały na zmianę rządu w Polsce. Tu nie chodziło o praworządność. Mówiliśmy o tym od samego początku i – jak widać – mieliśmy rację.
Prawo i Sprawiedliwość prowadziło negocjacje w tym obszarze. Dlaczego się nie powiodły?
– Ponieważ intencje w Unii Europejskiej były niemerytoryczne, a polityczne. Wiadomo przecież, że zarzuty o rzekomo łamanej praworządności nie miały żadnego uzasadnienia, a art. 7 był narzędziem nacisku politycznego na prawicowy rząd w Polsce. To, że odstąpiono od niego właśnie teraz, dodatkowo to potwierdza. W Polsce nie zmienił się przecież stan prawny, ale zmienił się stan faktyczny, bo właśnie teraz mamy do czynienia z naruszaniem praworządności przez rząd. Ale to nie przeszkadza Komisji Europejskiej. Doszło więc do totalnego odwrócenia pojęć.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym