Tragedia umasowienia aborcji
Czwartek, 16 maja 2024 (16:37)Antoni Szymański w imieniu Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia zapytał w Sejmie podczas posiedzenia sejmowej Komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywana ciąży, czy projektowane przepisy prawne zawierają nowe rozwiązania poprawiające aktualny stan rzeczy.
– Uważam, że są to przepisy pozornie nowe. Funkcjonowały bowiem w polskim prawie przez blisko 40 lat, od 1956 do 1993 r. w ustawie o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Znamy dokładnie skutki tamtych rozwiązań, do których nawiązują trzy z czterech opiniowanych projektów. Spowodowały one umasowienie aborcji i, co się z tym wiąże, negatywne skutki dla zdrowia kobiet – mówił były senator.
Powstaje pytanie, „co zrobimy z dorobkiem wolnej Rzeczypospolitej, która uchwaliła prawo chroniące podstawowe prawo człowieka do życia, chroniące kobietę i jej zdrowie prokreacyjne, przewidujące wielostronną pomoc dla kobiet w sytuacjach kryzysowych oraz stawiające na edukację do odpowiedzialnego rodzicielstwa?”.
– Czy będziemy rozwijać i poprawiać te rozwiązania wypracowane w wolnej Rzeczypospolitej, czy powrócimy do rozwiązań z 1956 r., czemu zresztą przeciwna jest większość badanych przez CBOS Polaków? – pytał.
Na koniec swojej wypowiedzi przywołał opinie prawników: prof. Adama Strzembosza, byłego prezesa Sądu Najwyższego, o niemoralnym i sprzecznym z wiedzą naukową projekcie Koalicji Obywatelskiej o „świadomym rodzicielstwie” oraz prof. Andrzeja Zolla, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – o tym, że „nie ma żadnego prawa do aborcji, może być co najwyżej dozwolenie na aborcję w wyjątkowych wypadkach”.
Zgłosił też postulat uzyskania przez Komisję Nadzwyczajną opinii prawnej o niekonstytucyjności wszystkich projektów, co sprawi, że żaden z nich nie będzie dalej procedowany.
APW, KAI