Sprzeciw wobec paktu migracyjnego i centralizacji UE
Środa, 15 maja 2024 (12:01)Sprzeciw wobec paktu migracyjnego, Zielonego Ładu
i centralizacji Unii Europejskiej – to najważniejsze tematy,
o których mówiła dziś europoseł Beata Kempa (Suwerenna Polska). Jej zdaniem zmiany w Unii można powstrzymać, głosując na partie prawicowe.
Europoseł Beata Kempa zaczęła środową konferencję prasową od kwestii przyjętego we wtorek paktu migracyjnego. Jak podkreśliła, pakt „jest do odwrócenia”. Zwróciła uwagę m.in. na to, że „pakt migracyjny to podstawowa kwestia bezpieczeństwa naszych granic
i bezpieczeństwa granic Unii Europejskiej”.
Ministrowie finansów państw unijnych we wtorek ostatecznie zatwierdzili pakt migracyjny. Przeciwko głosowały trzy kraje: Polska, Słowacja i Węgry.
„Nie ma żadnej polityki, w jaki sposób przeciwdziałać nielegalnej imigracji. A Unia Europejska ma instrumenty, jest największym donatorem – jeśli chodzi o pomoc rozwojową, a więc może przy okazji dysponowania środkami pomocy rozwojowej wymagać od krajów,
do których wysyła te środki, aby pomagały
w przeciwdziałaniu migracji” – powiedziała Kempa.
Oceniła, że dzięki paktowi „Komisja Europejska będzie mogła arbitralnie stwierdzić”, jak zostanie zorganizowana relokacja uchodźców.
Jej zdaniem szansą na zmianę jest głosowanie
w najbliższych wyborach na partie konserwatywne
i prawicowe. „Jeśli siły konserwatywne, siły prawicowe będą miały taką większość, a wszystko na to wskazuje,
że tą blokującą większość będą miały, będą żądać rewizji tych dokumentów. Żądać rewizji, poprawienia, a przede wszystkim też najważniejsze – spowodować, aby kształt dyrektywy powrotowej był taki, żeby była wreszcie skuteczna” – wyjaśniła europoseł.
Poruszyła też kwestię Zielonego Ładu. Oceniła, że „koszty tych ambitnych celów będą przeniesione na obywateli Unii Europejskiej”. „Te cele klimatyczne, które sobie eurokraci nałożyli, powodują, że również kwestia naszych przedsiębiorstw i kwestia ich konkurencyjności stanie
pod bardzo dużym znakiem zapytania. Przemysł już jest wypychany poza granice UE, głównie do Azji, i tam już zacierają ręce, i cieszą się, że te ideologiczne głowy powodują to, że ich biznes będzie kwitł” – wskazała Kempa.
Jej zdaniem „Komisja Europejska nie pokazała tak naprawdę kosztów Zielonego Ładu”. „My będziemy musieli zapłacić więcej za te koszty, niż otrzymaliśmy w ciągu
20 lat od Unii Europejskiej. Ponad 180 mld euro,
a otrzymaliśmy nieco ponad 160 mld euro po odliczeniu składki” – wyliczała.
Beata Kempa wyraziła też swój sprzeciw wobec centralizacji Unii Europejskiej. W jej ocenie unijni politycy dążą do „zniesienia prawa weta, a przede wszystkim ustanowienia swoistego rządu”.
EKO, PAP