Rosja poucza Polskę
Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 (20:01)Dyrektor Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia Jurij Bondarienko zarzucił Polsce brak „elementarnej przyzwoitości” w stosunkach z Rosją.
Bondarienko mówił o tym podczas konferencji „Rosja i Polska: historia, która przeszkadza wzajemnemu zrozumieniu”. Jej organizatorem była rosyjska państwowa agencja prasowa. – Mija rok po roku i nic się nie zmienia – wyjaśnił.
Dyrektor Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia wyznał, że przez długi czas Polska i sprawy polskie były „na peryferiach” jego zainteresowań. – Wróciwszy głęboko do spraw polskich, widzę, że niewiele się zmieniło. Do tradycyjnego zestawu oskarżeń pod adresem Rosji doszła tylko obława augustowska. Nasi koledzy nie wykazali się dużą inwencją – oświadczył.
– A tak wszystko to samo. Te same pretensje. Wyrosły już całe pokolenia, które nie wiedzą, że Dzierżyński, Mienżynski i inni twórcy sowieckich organów represji byli Polakami. Nawet nie domyślają się tego – powiedział Bondarienko.
Szef Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia oznajmił, że strona polska ciągle podnosi temat tragedii katyńskiej, choć – jak zauważył – „już 10 tysięcy razy powiedziano, że zabijało NKWD na rozkaz Stalina”.
– Zapominają przy tym, że była to zbrodnia wojenna, a nie ludobójstwo; że ludzi unicestwiano nie według kryterium narodowego. Nie trzeba być historykiem – wystarczy poczytać Marksa, Engelsa, Lenina i innych twórców [marksizmu-leninizmu – przyp. red.] – by zrozumieć, że ci ludzie [rozstrzelani Polacy – przyp. red.] byli przedstawicielami klasy burżuazyjnej. Nie miało znaczenia, jakiej byli narodowości – polskiej czy jakiejkolwiek innej – argumentował.
Bondarienko zaznaczył, że „postąpiono z nimi na rozkaz Stalina, ściśle z bezpośrednimi wskazówkami Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, według których żył wtedy cały radziecki kraj, a mianowicie, że istnieje tylko jeden sposób na podtrzymanie, uproszczenie oraz skoncentrowanie krwiożerczej agonii starego społeczeństwa i krwiożerczych mąk narodzin nowego społeczeństwa – rewolucyjny terroryzm”.
– Polska propaganda, naturalnie, nie zwróci uwagi na to, jak drogo przyszło zapłacić za te uproszczenia nie tylko stronie polskiej, ale także narodom zamieszkującym Związek Radziecki. Mam świadomość, że własne nieszczęście jest bliższe sercu, niemniej chciałoby się elementarnej przyzwoitości w stosunkach wzajemnych – oświadczył.
RIA Nowosti, organizator konferencji, określiła spotkanie mianem „okrągłego stołu”, choć w inicjatywie tej nie uczestniczył żaden przedstawiciel Polski. W anonsie swojego „okrągłego stołu” agencja podkreśliła, że „rusofobia była i pozostaje podstawowym instrumentem w kontaktach między Warszawą i Moskwą”.
MM, PAP