Wąsik o sprawie afery wizowej
Wtorek, 14 maja 2024 (12:14)Były wiceszef MSWiA Maciej Wąsik zeznał we wtorek
przed sejmową komisją śledczą, że o sprawie afery wizowej dowiedział się pod koniec sierpnia 2023 r., kiedy CBA weszło do MSZ. Dodał, że ze zdziwieniem przyjął wezwanie go przed komisję, ponieważ nie zajmował się sprawami wizowymi.
Na początku przesłuchania Maciej Wąsik przedstawił się jako poseł i wręczył szefowi komisji Michałowi Szczerbie orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego ws. uchylenia postanowienia marszałka Sejmu o wygaszeniu mu mandatu. Szczerba odpowiedział Maciejowi Wąsikowi,
że nie figuruje na stronie Sejmu jako aktualny poseł.
Następnie Maciej Wąsik skorzystał z prawa do swobodnej wypowiedzi. Powiedział, że z pewnym zdziwieniem zanotował wezwanie na komisję i nie do końca rozumie powody wezwania, ponieważ sprawy wizowe nie były
w zakresie jego obowiązków jako wiceszefa MSWiA.
Świadek zaznaczył, że przypomina sobie jedną sprawę,
w której uczestniczył – chodziło o sprawę utworzenia filii kijowskiego Uniwersytetu Medycznego na Śląsku. Mówił,
że uczelnia nie spełniała wymogów formalnych, ale
w sprawie interweniowały różne osoby – jak dodał
– jedna publiczna – senator Koalicji Obywatelskiej.
Maciej Wąsik wskazał, że uczelnia chciała ściągnąć
do Polski dużą liczbę studentów, którzy później często „rozpływali się” i nie mieli zamiaru studiować. Dodał,
że próbę kontaktu z MSWiA podjął także ambasador Nigerii. Maciej Wąsik wyjaśnił, że finalnie zapadła decyzja odmowna. „Uważaliśmy, że to może być przykrywka,
by ściągać studentów, którzy nie mają zamiaru studiować” – wyjaśnił Maciej Wąsik.