• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Trudna sytuacja cudzoziemców

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 (15:58)

W ośrodkach zatrzymań dla nielegalnych imigrantów w Hiszpanii panują nieludzkie warunki – wynika z raportu przygotowanego przez jezuicką organizację pozarządowa „Pueblos Unidos”.

Sprawozdanie „Złapani za kratami” („Atrapados tras las rejas”) zostało przedstawione w siedzibie rzecznika praw obywatelskich w Madrycie. Jezuicka organizacja „Pueblos Unidos”, we współpracy z katalońską Platformą Organizacji Chrześcijańskich na rzecz Imigracji (Plataforma d’Entitats Cristianes amb la Immigració), do której należy m.in. Caritas, przedstawiła nieludzkie warunki, w jakich przebywają imigranci „bez papierów” – podaje Radio Watykańskie. Do tych ośrodków co miesiąc przybywa ok. tysiąca osób. Jak podano w raporcie, tylko 27 proc. zatrzymanych popełniło wcześniej jakieś wykroczenie.

Ponadto 63 proc. imigrantów jest ostatecznie wypuszczana na wolność, prawie połowa dopiero po 40 (maksymalnie po 60) dniach. Zamykane są kobiety w ciąży, chorzy i osoby, które mają dzieci urodzone już w Hiszpanii – dodaje Radio Watykańskie.

Opieka społeczna i lekarska jest niewystarczająca. „Pueblos Unidos” mówi o przypadkach rasizmu, pobić i znęcania się przez strażników. Taka sytuacja jest powodem cierpienia, napięcia i beznadziei, a także prowadzi do przypadków samookaleczenia imigrantów, którzy chcą w ten sposób uniknąć wydalenia z kraju. Jednocześnie jezuicka organizacja pozarządowa podkreśla, że jej pracownicy nie mogą wejść do ośrodka dla cudzoziemców w Barcelonie, a docierają do nich jedynie przez rodziny i przyjaciół zatrzymanych. – To bardzo nas ogranicza – podkreślił ks. Joaquin Pons SJ, koordynator grupy wolontariuszy.

Z kolei dyrektor „Pueblos Unidos” ks. Daniel Izuzquiza SJ podkreślił, że „jeśli sprawozdanie jest bardzo niepokojące, to dlatego, że rzeczywistość Ośrodków dla Cudzoziemców (CIE) jest bardzo trudna”. – Mamy do czynienia z „poważnym pogwałceniem praw zatrzymanych, a nie tylko z ograniczeniem wolności – podkreślił kapłan.

IK