• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Zginęli podczas modlitwy

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 (14:16)

Co najmniej siedem osób zginęło w kościele znajdującym się w dzielnicy Boy-Rabe w stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej – Bangi. Wszyscy to ofiary starć, do jakich doszło w pobliżu świątyni.

Zacięte walki rozgrywały się między młodzieżą wierną prezydentowi François Bozizé i rebeliantami z muzułmańskiej koalicji Seleka, którzy przejęli miasto. W trakcie starć używano broni ciężkiej.

Walki rozprzestrzeniały się w różnych częściach miasta. Jak wyjaśnił korespondent Agencji Reutera, wymiana ognia trwała od wczesnych godzin niedzielnego poranka, a siła ognia miała różne natężenie.

W trakcie strać walki przeniosły się w pobliże miejscowego kościoła znajdującego się w dzielnicy Boy-Rabe opanowanej przez zwolenników obalonego szefa państwa – podaje Reuters. W świątynię trafił granat artyleryjski w trakcie sprawowanego tam nabożeństwa.

Jak wyjaśnił Romain Guetinzia, szef stołecznego zespołu szpitali, siedem osób zginęło, a wielu rannych przywieziono do szpitali.

Rebelia w Republice Środkowoafrykańskiej wybuchła w grudniu 2012 roku. Wcześniej kraj ten pogrążony był w trzyletniej wojnie domowej trwającej w latach 2004-2007. 10 grudnia ubiegłego roku rebelianci z koalicji Seleka wznowili walki, zmierzając do obalenia prezydenta Bozizé. 13 stycznia br. doszło do porozumienia, które było uzgodnione przy mediacji Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Środkowej (ECCAS).

W marcu br. przywódca rebeliantów z Seleki Michel Dotodja ogłosił się prezydentem. Dokonał tego po ucieczce dotychczasowego prezydenta Franςois Bozizé.

Bozizé, który objął władzę w 2003 roku w wyniku wojskowego zamachu stanu, został oskarżony przez Selekę o złamanie styczniowego porozumienia. Rebelianci szybko zajęli stolicę kraju. Bozizé zdołał zbiec do Demokratycznej Republiki Konga, przedostając się przez rzekę Ubangi.

O dramatycznej sytuacji, jaka trwa w Republice Środkowoafrykańskiej, pisaliśmy przy okazji informacji przekazywanych przez polskich misjonarzy z Tarnowa, którzy znaleźli się w centrum dramatu rozgrywającego się w tym kraju.

Izabela Kozłowska