Europa potrzebuje nie Zielonego Ładu, lecz Bożego ładu
Środa, 8 maja 2024 (10:34)W przeddzień wielkiej demonstracji „Solidarności”
na Jasnej Górze odbędzie się wyjątkowe wydarzenie
– podaje portal tysol.pl.
Już 10 maja o godz. 12.00 na placu Zamkowym
w Warszawie rozpocznie się wielka demonstracja organizowana przez NSZZ „Solidarność”. Jej uczestnicy będą protestować przeciwko unijnej polityce klimatycznej, która – jak uważa „Solidarność” – w obecnym kształcie grozi zubożeniem obywateli i zapaścią polskiej gospodarki.
9 maja w czwartek, w przeddzień demonstracji organizowanej przez NSZZ „Solidarność”, ks. bp Antoni Długosz podczas Apelu Jasnogórskiego będzie się modlił
za wszystkich, których dotkną konsekwencje tzw. Zielonego Ładu, za tych, którzy czują się zagrożeni unijną polityką klimatyczną, i wszystkich, którzy 10 maja zgromadzą się w Warszawie i będą upominać się o prawo głosu dla Polaków. Motywem przewodnim rozważania będą słowa: „Europa nie potrzebuje Zielonego Ładu, potrzebuje Bożego ładu!”.
Ponadto „na budynku Komisji Krajowej NSZZ „S”
w Warszawie zawisł baner promujący akcję referendalną Solidarności” – zwraca uwagę tysol.pl i podaje: „Baner
jest częścią promocji inicjatywy »Solidarności«, która polega na zbieraniu podpisów pod wnioskiem o referendum ogólnokrajowe w sprawie Zielonego Ładu”.
Zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ogólnokrajowe w sprawie Zielonego Ładu rozpocznie
się 10 maja podczas protestu organizowanego przez
NSZZ „Solidarność”.
„Widzimy się już w ten piątek w Warszawie. Startujemy
o 12.00 na placu Zamkowym. Dołączajcie licznie, pokażmy, że nie godzimy się na ubóstwo Polaków w imię polityki klimatycznej UE!” – przekazał na FB Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ „Solidarność”.
Jak podają organizatorzy protestu, Zielony Ład oznacza:
- Zniszczenie polskiego rolnictwa
- Drogi prąd i ciepło. Zakaz ogrzewania gazem i węglem
- Zakaz aut spalinowych. Gigantyczne opodatkowanie paliw
- Przymusowe dostosowanie budynków do zeroemisyjności
- Upadek lub ucieczkę przemysłu. Bezrobocie
- Drożyznę w sklepach. Ogromne koszty transportu