• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Chrześcijańska tożsamość

Piątek, 3 maja 2024 (15:39)

O tym, że chrześcijańska tożsamość jest nam potrzebna, mówił na Jasnej Górze ks. abp Tadeusz Wojda.

Przewodniczący Episkopatu Polski, który przewodniczył Sumie Odpustowej ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski apelował, by stawać w obronie „suwerenności naszego sumienia, naszego myślenia
oraz wolności w wyznawaniu wiary, w obronie wartości płynących z Ewangelii i naszej chrześcijańskiej tradycji”. Przypomniał, że „życie ludzkie ma niepowtarzalną wartość
i że nikomu nie wolno go unicestwiać, nawet jeśli jest
ono niedoskonałe”.

W kazaniu ks. abp Wojda, przywołując obranie Matki Chrystusa za Królową Narodu Polskiego na przestrzeni naszej historii, od króla Jana Kazimierza do św. Jana
Pawła II i nas, współczesnych, podkreślił, że nasze wielowiekowe złączenie z Maryją nie ogranicza się jedynie do wymiaru historycznego, a jego wymowa jest znacznie głębsza i „mówi o więzi między Królową i Jej poddanymi, między Matką a Jej dziećmi”. Wskazał, że dla nas, „doświadczających słabości, niemocy, kryzysów duchowych i ludzkich, Maryja jest prawdziwym wzorem wiary,
mamy więc prawo i potrzebę przybywania do Niej”.

– Dzisiaj stajemy przed obliczem naszej Matki i Królowej, aby mówić z Nią nie tylko o sprawach osobistych, lecz także w sprawach naszych rodzin, naszego Kościoła
i naszego Narodu – mówił dalej kaznodzieja i wskazał na
te trudne, odbierające poczucie stabilności, jak: dostrzegalna słabnąca wiara w naszym Narodzie, beztroskie opuszczanie niedzielnej Eucharystii
i sakramentów, brak solidnego przekazu wiary
w rodzinach.

– Swoje żniwo zbiera sekularyzacja – już nie tylko pośród dorosłych, ale także pośród dzieci i młodzieży. Słabnie poczucie potrzeby umocnienia związków małżeńskich poprzez sakrament. Szerzą się postawy moralne sprzeczne z Ewangelią i nauczaniem chrześcijańskim. Męczą nas powstałe napięcia, podziały i kłótnie społeczne. Smuci
i zatrważa fakt, że w ostatnich latach w naszym społeczeństwie pojawiło się tak wiele nienawiści, mówimy dziś: hejtu, wzbudzania złych emocji, a nawet przemocy
– diagnozował ks. abp Wojda. Wskazał z ubolewaniem,
że „jako Naród Maryi tracimy świadomość naszej polskiej tradycji i kultury, przepełnionej chrześcijańską postawą otwartości i szacunku dla innych, wrażliwości na dar
życia ludzkiego”.

– Ta chrześcijańska tożsamość, wbrew temu, co się mówi, jest nam potrzebna, abyśmy nie popadli w pustkę egzystencjalną i nie utracili nadziei życia. Nie możemy pozwolić na pozbawienie się tej wewnętrznej mocy, której źródło jest w Synu Maryi – Jezusie Chrystusie – podkreślił.

– Życie od samego poczęcia aż do naturalnej śmierci pozostaje miejscem dialogu między człowiekiem a Bogiem – dodał ks. abp Wojda i przywołał stanowisko watykańskiej Dykasterii ds. Nauki Wiary stwierdzające,
że „nieskończona godność, niezbywalnie związana z istotą samego bytu przysługuje każdej osobie ludzkiej, niezależnie od jakichkolwiek okoliczności i jakiegokolwiek stanu lub sytuacji, w jakich się znajduje”. Jak wyjaśniał dalej duchowny, oznacza to, że godność osoby ludzkiej
jest wpisana wprost w jej istnienie, a nie wynika
z ludzkiego nadania; nie podlega też ludzkim osądom
ani stopniowaniu.

– Tu, na Jasnej Górze, czujemy, że wobec wszelkich zakus na życie ludzkie z pomocą przychodzi nam Maryja wraz
ze swoim mężem Józefem. Staje przed nami jako Matka
z Betlejem, aby wraz z Józefem dać nam przykład, jak przeżywać małżeństwo i budować rodzinę oraz jak przyjąć dar poczętego życia. Betlejem to prawdziwa manifestacja miłości rodzicielskiej i radości z narodzonego życia
– akcentował w homilii ks. abp Wojda.

Zaznaczył, że „poczęte w łonie matki życie ludzkie od początku jest wieczne”. – To pod sercem kobiety Bóg składa dar życia, aby poczuła swoje niepowtarzalne powołanie do bycia matką – mówił przewodniczący KEP
i wskazał na Maryję, która wspiera każdą kobietę w tym powołaniu, oczekując jednocześnie, że każda rodzina stanie się sanktuarium, w którym celebruje się każde
nowe życie i to życie się kocha.

– W świetle tej prawdy niezrozumiałe są inne postawy.
Nie do przyjęcia jest domaganie się „prawa do aborcji”, czyli faktycznego prawa do zabijania. Nikt nie ma prawa
do zabijania drugiego człowieka, tym bardziej gdy chodzi
o bezbronne, niewinne dziecię – zwrócił uwagę ks. abp Wojda. Przywołał apel Prymasa Wyszyńskiego z 1956 r., kiedy mówił, że „dyskusja nad dopuszczalnością przerywania ciąży odsłania głębokie rany moralne naszego świata kobiecego. Ten smutny stan musi być pobudką do bardziej rzetelnej i poważnej pracy duszpasterskiej wśród kobiet, którym trzeba postawić za wzór Matkę Najświętszą i Świętą Bożą Rodzicielkę”.

W czasie Sumy ponowiony został Milenijny akt oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matce Kościoła
za wolność Kościoła Chrystusowego.

Uroczystości potrwają do wieczora.

JG, PAP