• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Groźne akcje aktywistów klimatycznych

Czwartek, 2 maja 2024 (15:51)

Aktywiści klimatyczni nie przepuścili karetki jadącej na sygnale. Sprawą zajęła się policja.

Nie milkną echa działania aktywistów klimatycznych
z organizacji Ostatnie Pokolenie. Grupa ta wyspecjalizowała się w aktach wandalizmu i blokowaniu ulic Warszawy. I chociaż policja działała w ich sprawie, sprawnie zdejmując ich z dróg i mostów, to jednak w wielu wypadkach udało im się stworzyć wielki bałagan w ruchu miejskim – potęgując korki, doprowadzając do nerwowości kierowców. Aktywiści twierdzą, że jedynie przez blokady
są w stanie zwrócić na siebie uwagę rządzących oraz zaakcentować podjęcie działań zmierzających do realizacji założeń religii klimatycznej.

Ich działanie może jednak doprowadzić do tragedii. Przed kilkoma dniami zablokowali jedną z największych ulic Warszawy – Aleje Jerozolimskie. Nagrania pokazują, że nie dość, że uniemożliwili poruszanie się setkom pojazdów,
to jeszcze zablokowali przejazd karetki pogotowia jadącej na sygnale. – Aktywiści ekologiczni, także wchodzący
w skład organizacji Ostatnie Pokolenie, już dawno przekroczyli akceptowalną granicę. Wiele z tych organizacji, śmiem twierdzić, że większość finansowana jest przez podmioty międzynarodowe o zabarwieniu lewicowo-liberalnym. Takich organizacji w Europie jest bardzo dużo, może nawet tysiące. To jest potężny kapitał, który ma zmusić rządy i społeczeństwa do zmian – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana.
Jak dodaje, na forum Unii Europejskiej trwa potężny spór dotyczący przyszłości Europy. Do głosu dochodzi grupa domagająca się budowy jednego europejskiego państwa.

– To są ideologiczne dzieci Antonia Gramsciego i Altiero Spinellego. Za pomocą dużych pieniędzy aktywizują oni grupy ekologów w Polsce i innych krajach, aby dokonali
oni przewrotu w naszym myśleniu. Ich zadaniem jest doprowadzenie do tego, aby społeczeństwo odeszło od dotychczasowych wartości i zaczęło wyznawać jedną religię – religię zmian klimatycznych i emisji gazów cieplarnianych – mówi prof. Zbigniew Krysiak.

Aktywiści klimatyczni zrzeszeni w organizacji Ostatnie Pokolenie postulują, aby od 2025 r. aż 100 proc. środków
z zaplanowanej rozbudowy autostrad zostało przekazanych na transport publiczny. Chcą także wprowadzenia biletu miesięcznego na transport regionalny w całym kraju.
Jego cena miałaby wynosić 50 zł. Wszystko po to, aby doprowadzić do uchronienia planety przed rzekomą tragedią klimatyczną.     

W ostatnich dniach organizacja ta skupiła się na blokowaniu dwóch stołecznych mostów: Śląsko-
-Dąbrowskiego i Świętokrzyskiego. Odpowiadają także
za oblanie farbą pomnika Syrenki. Próbowali też zakłócić rozpoczęcie sezonu gonitw konnych na warszawskim Służewcu. We wszystkich tych sytuacjach służby działały wyjątkowo sprawnie. Osoby, które dopuszczały się
tych czynów, prawie natychmiast trafiały w ręce funkcjonariuszy. Policja także sprawnie przeprowadzała procedurę odblokowywania dróg. Przedstawiciele organizacji twierdzą, że muszą decydować się na szokujące akcje, aby ich protesty przebiły się do świadomości społecznej. I się przebiły.

– Zablokowanie karetki pogotowia i ratowników ratujących życie, którzy zmierzali do potrzebującego pacjenta, jest działaniem niegodnym, skandalicznym i oczekuję, że osoby, które dopuściły się tego czynu, ale też ich przełożeni z organizacji, którzy tę akcję zaakceptowali, poniosą surową karę. To musi być surowa kara i stanowić przykład dla innych, że państwo polskie nie będzie tolerować tego typu działań – zwraca uwagę w rozmowie
z „Naszym Dziennikiem” Beata Kempa, poseł Suwerennej Polski do Parlamentu Europejskiego. Przykłady tego typu działań, które miały miejsce także poza granicami Polski,
w Europie Zachodniej, pokazują, że środowiska klimatystów coraz bardziej się radykalizują i podejmują coraz więcej akcji zagrażających życiu i zdrowiu społeczeństwa. – Religia klimatu góruje nad rozumem. Jeżeli policja i prokuratura nie ukróci tych działań, jeżeli osoby, które dopuściły się zatrzymania karetki, nie zostaną za to skazane przez sąd, to tych działań będzie dużo więcej. Oni karmią się słabością państwa – wyjaśnia europoseł Suwerennej Polski. Jak dodaje, nie można ani
na krok zaakceptować ich postulatów. – Już teraz wiele fabryk w Polsce likwiduje miejsca pracy. To jest efekt tego, że koszty produkcji bardzo rosną, są masowo podbijane przez wysokie ceny energii. Jeżeli jeszcze dołożymy do tego zwijanie transportu – tego domaga się m.in. Ostatnie Pokolenie – to staniemy się nic nieznaczącą gospodarką. Wtedy już nie będziemy nawet montownią dla niemieckich fabryk – ostrzega Beata Kempa.

Nagranie pokazujące, że akcja zorganizowana przez Ostatnie Pokolenie doprowadziła do zablokowania przejazdu karetki, trafiło do sieci, gdzie jest szeroko komentowane przez internatów. Nie szczędzą oni ekologom słów krytyki. Zareagowała też stołeczna policja. – W ciągu ostatnich dni policjanci podejmowali szybkie i skuteczne interwencje podczas blokowania ulic. W odniesieniu
do sytuacji widocznej na nagraniu i przejazdu karetki zabezpieczone materiały zostaną przekazane do oceny prawnokarnej przez prokuraturę – podali funkcjonariusze
w mediach społecznościowych.

Swoje oświadczenie wydała też organizacja. „Internet obiegło dzisiaj nagranie, w którym karetka na sygnale jest spowolniona korkiem spowodowanym wczorajszą blokadą Alei Jerozolimskich przez Ostatnie Pokolenie. Nagranie nie pokazuje natomiast, że aktywiści natychmiast schodzą z jednego pasa jezdni i puszczają karetkę, gdy tylko ta utyka w paśmie blokowanych samochodów” – czytamy w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu. Stwierdzono przy tym, że w czasie organizacji protestów część osób nie przykleja się
do jezdni. Mają oni – w sytuacji wyższej konieczności, np. przejazdu karetki czy straży pożarnej na sygnale – szybko zejść i utworzyć tzw. pas życia. Trudno jednak wskazać, po jakim czasie klimatyści zeszli z jezdni. Nie można również ignorować faktu, że w stanie zagrożenia życia każda sekunda jest ważna i nawet najmniejsze opóźnienie
w dojeździe do potrzebującego może przesądzić o czyimś zdrowiu i życiu. – Są dwa główne cele działalności organizacji ekologicznych i nie mają one nic wspólnego z ochroną środowiska i klimatu. Pierwsze – to organizowanie akcji, które mają przyciągnąć uwagę ludzi młodych, nawet pozyskać ich dla siebie. Ludzie młodzi nie mają jeszcze mocno ugruntowanych poglądów i uwielbiają się buntować przeciwko każdej władzy – zauważa Beata Kempa. Drugi cel to doprowadzenie do jeszcze większego uzależnienia się polskiej gospodarki od niemieckiej, niderlandzkiej
i francuskiej. – To da się bardzo szybko osiągnąć, wystarczy spełnić założenia religii klimatycznej, wystarczy dopuścić do procesu decyzyjnego wyznawców tejże religii – stwierdza nasza rozmówczyni.

Jak zwraca uwagę prof. Zbigniew Krysiak, kraje demokratyczne opracowały zasady wyrażania sprzeciwu obywatelskiego, organizacji protestów. Granice te zostały tak określone, żeby nie naruszyć podstawowych zasad społecznych, jak chociażby troska o ludzi chorych
i cierpiących. Karetka pogotowia jest pojazdem uprzywilejowanym i objęta jest ona całkowitą ochroną, także przed protestującymi. – To jest wielki test dla policji
i zarządzanej ręcznie przez Koalicję Obywatelską prokuratury. Doszło do poważnego zagrożenia życia
i zdrowia ludzi. To wymaga szybkiej reakcji i surowego skazania – wskazuje prezes Instytutu Myśli Schumana.
Od kilku miesięcy w całym kraju trwa masowa akcja protestacyjna organizowana przez rolników i przeciwników polityki klimatycznej. Pomimo zaangażowania w protesty tysięcy osób drogi pozostawały przejezdne dla służb, zwłaszcza karetek. Rolnicy nigdy też nie zablokowali transportów z pomocą humanitarną lub wojskową
dla walczącej Ukrainy. – Obawiam się, że zabraknie stanowczości prokuratury i ci ludzie będą w Polsce bezkarni. Nawet jeżeli doprowadzą do tragedii. Ekolodzy są instrumentami w rękach osób, które chcą zniszczyć naszą gospodarkę i doprowadzić do budowy jednego państwa. Ekologia jest dla tych ludzi jedynie instrumentem do realizacji ich celów. I w państwie, w którym premier
i minister sprawiedliwości składają hołd lenny Brukseli, gdzie deklarują wierną realizację poleceń KE i uważają Konstytucję za nic niewartą książeczkę, takich ludzi, takich, którzy blokują karetki, obejmuje się ochroną. Policja może nawet stawać na głowie, łapać każdego
z nich, ale na końcu tego procesu jest i tak prokurator
i sędzia, który ich wypuści i przeprosi za to, że zostali zatrzymani. To nie ma nic wspólnego z praworządnością
– konstatuje prof. Zbigniew Krysiak.

Ostatnie Pokolenie (niem. Letzte Generation) jest organizacją ekologiczną, która ma swoje korzenie
w Europie Zachodniej. Szczególnie aktywnie działa w Niemczech, Austrii i we Włoszech. W swoich działaniach aktywiści przyklejają się do dróg, niszczą dzieła sztuki itd. Co bardzo ważne, w Niemczech organizacja ta została uznana za organizację przestępczą. Sąd Krajowy w Monachium prawomocnie uznał, że jest to organizacja, która zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Jako że celem jej członków jest łamanie prawa, jest to organizacja przestępcza.    

RS, „Nasz Dziennik”