• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika

Środa, 1 maja 2024 (08:25)

1 maja Kościół katolicki obchodzi wspomnienie św. Józefa Robotnika. Dzień ten proklamował Papież Pius XII,
nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r., świętu pracy. W tym dniu Kościół pragnie zwrócić uwagę na pracę
w aspekcie wartości chrześcijańskich.

Święty Józef jest patronem licznych stowarzyszeń
i zgromadzeń zakonnych noszących jego imię. Jest
także patronem cieśli, stolarzy, rzemieślników, kołodziei, inżynierów, grabarzy, wychowawców, podróżujących, wypędzonych, bezdomnych, umierających i dobrej śmierci.

Pierwszą encyklikę poświęconą posłannictwu św. Józefa „Quamguam pluries” ogłosił Papież Leon XIII w 1889 r. 
W dokumencie zwrócił uwagę na korzyści płynące
z orędownictwa św. Józefa.

„Ojcowie rodzin znajdują w Józefie najlepsze uosobienie ojcowskiej troski i czujności; małżonkowie doskonały przykład miłości, pokoju i wierności małżeńskiej; jednocześnie dziewice odnajdują w nim przykład i opiekuna dziewiczej czystości. Szlachetni z urodzenia nauczą się
od Józefa, jak strzec swej godności nawet w nieszczęściu; bogaci zrozumieją przez jego lekcje, jakich dóbr należy pragnąć najbardziej i zdobywać za cenę swojej pracy.
Jeśli chodzi o robotników, rzemieślników i osoby niższego stanu uciekanie się do Józefa jest ich szczególnym prawem, a jego przykład ma być przez nich naśladowany” – pisał Papież.

 

Pracowitość jest cnotą

Papież Jan Paweł II wielokrotnie przywoływał św. Józefa, mówiąc o znaczeniu pracy w życiu człowieka. „W pewnym sensie można powiedzieć, że poprzez pracę człowiek staje się bardziej człowiekiem. Dlatego pracowitość jest cnotą. Aby jednak pracowitość pozwoliła człowiekowi rzeczywiście stawać się bardziej człowiekiem, winna być ona zawsze wpisana w społeczny wymiar pracy. Jedynie pod tym warunkiem zachowana zostaje niezbywalna godność
osoby, a także społeczna wartość ludzkiej działalności”
– podkreślał Papież podczas audiencji generalnej
na placu św. Piotra 1 maja 2002 r.

Jako patrona obrali sobie św. Józefa także polscy kapłani, więźniowie obozu koncentracyjnego w Dachau. Kapłani złożyli w 1945 r. w Dachau przysięgę, że w przypadku oswobodzenia co roku będą spotykać się w miejscu kultu św. Józefa w Kaliszu, by mu dziękować za ocalenie.

Święty Józef wzywany bywa w przypadku chorób oczu,
w pokusach, a także w sytuacjach beznadziejnych, zwłaszcza braku dachu nad głową.


Człowiek – podmiot i wykonawca pracy

Deklaracja II Soboru Watykańskiego „Gaudium et spes” stanowi, że praca musi służyć prawdziwemu dobru ludzkości, „pozwalając człowiekowi, jako jednostce
i jako członkowi społeczności, na rozwijanie i wypełnianie jego integralnego powołania”.

Komentując tę myśl, Papież Benedykt XVI zaznaczał,
że aby tak było, nie wystarczy jedynie przygotowanie techniczne i zawodowe ani też stworzenie sprawiedliwego
i uwzględniającego dobro wszystkich porządku społecznego. „Potrzeba życia duchowego, które pomaga wiernym uświęcać się przez własną pracę, na wzór
św. Józefa, który każdego dnia musiał troszczyć się
o potrzeby Świętej Rodziny, zaspokajając je dzięki pracy swych rąk” – stwierdził Papież. Jak wskazał, z tego względu św. Józef został uznany przez Kościół za patrona robotników, zaś jego świadectwo pokazuje, że „człowiek jest podmiotem i wykonawcą pracy”. 

 

Inspiracja dla ojców

Refleksja nad tym, czym jest i czym powinna być praca człowieka, jest istotą trzeciej encykliki Jana Pawła II „Laborem exercens” (O pracy ludzkiej). W dokumencie ogłoszonym 14 września 1981 r. Papież przypomina
o zasadzie, „której Kościół stale nauczał. Jest to zasada pierwszeństwa pracy nad kapitałem”. Występuje w obronie godności robotników, także we własnej Ojczyźnie. Jednemu z rozdziałów nadaje tytuł: „Solidarność ludzi pracy”.

Męża Maryi – św. Józefa, Jan Paweł II uczynił też bohaterem jednej ze swoich adhortacji apostolskich. Zachęcał w niej współczesnych ojców, by inspirowali się jego postawą, i zwracał uwagę, iż w życiu cieśli z Nazaretu, człowieka pracy fizycznej, można odkryć prymat życia wewnętrznego i „klimat głębokiej kontemplacji”.

Warto wspomnieć, że sam Karol Wojtyła był pierwszym Następcą św. Piotra, który w swojej biografii „kumulował” doświadczenia duszpasterza, poety, aktora, filozofa
i robotnika. Przez kilka lat pracował fizycznie
w kamieniołomie „Zakrzówek” i zakładach chemicznych Solvay w podkrakowskim Borku Fałęckim.

 

Ks. kard. Wyszyński i „duch pracy ludzkiej”

Twórcą oryginalnej teologii pracy ludzkiej był ks. Stefan Wyszyński. Wyraził ją w swej książce „Duch pracy ludzkiej”, wydanej bezpośrednio po wojnie. Staraniem twórcy Opus Dei ks. Josemarii Escrivy de Balaguery została ona przetłumaczona na kilka europejskich języków.
Być może znana też była Piusowi XII, który w 1955 r. ustanowił święto św. Józefa Robotnika. Ludzką pracę
ks. kard. Wyszyński traktował jako istotną drogę do samorozwoju, uświęcenia się człowieka oraz uświęcania świata i budowania wspólnoty społecznej.

Ludzką pracę ks. kard. Wyszyński traktował jako istotną drogę do samorozwoju, uświęcenia się człowieka oraz uświęcania świata i budowania wspólnoty społecznej. Pracę pojmował nie tylko jako rodzaj działania umożliwiającego człowiekowi zdobycie środków na utrzymanie, ale również w kategoriach metafizycznych. Odnosił ją bezpośrednio do Boga, który stworzył świat i który sam pracował. Ukazywał sumienne wykonywanie pracy jako drogę rozwoju
i doskonalenia się człowieka – drogę do Boga i do czynienia „bardziej ludzką” otaczającej nas rzeczywistości. Chodziło mu o to, aby człowiek poprzez pracę kształtował się wewnętrznie, aby zbliżał się przez nią do Boga i do drugiego człowieka.

APW, KAI, PAP