Poprzez litanię do serca Maryi
Wtorek, 30 kwietnia 2024 (18:36)Maj w polskiej tradycji nierozerwalnie wiąże się z nabożeństwami majowymi odprawianymi nie tylko w kościołach, ale też pod kapliczkami z figurą Matki Bożej.
To modlitwa wspólnoty sąsiadów czy znajomych parafian. Odśpiewujący litanię loretańską pod urokliwą kapliczką, to nadal częsty widok w niewielkich miejscowościach. Tradycja kultywowana jest także w Lublinie. „To typowe dla polskiej pobożności nabożeństwo. Ta maryjność odpowiada naszej polskiej duszy” – mówi urszulanka szara, siostra Grażyna Koneczna, kierująca Żeńskim Domem Studenckim na „Poczekajce”.
Maj jest miesiącem maryjnym, to czas gdy budzi się przyroda i życie. – To samo piękno i jeszcze jesteśmy w okresie wielkanocnym, więc sprzyja takiemu radosnemu przeżywaniu wiary. Nabożeństwo majowe jest spotkaniem z Panem Bogiem poprzez wspólny śpiew i bycie ze sobą. Nie ma kazania ani wielu słów, jest za to chwila ciszy i modlitwa – dodaje s. Grażyna Koneczna.
Jak podkreśla ks. dr Andrzej Megger z Katedry Teologii Liturgii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, w polskiej pobożności kult Matki Bożej oraz nabożeństwa maryjne zajmują szczególne miejsce. – Są najliczniejszą grupą spośród wszystkich nabożeństw ludu chrześcijańskiego. Wystarczy uświadomić sobie, że aż dwa miesiące w roku wiążą się w pobożności ludowej z modlitewną pamięcią o Matce Zbawiciela. W maju wierni gromadzą się w kościołach, kaplicach i przy przydrożnych figurach, aby wielbić Ją litanią loretańską, a w październiku Różańcem – podkreśla ks. dr Megger. I dodaje: „Popularność i przywiązanie wiernych do nabożeństw majowych wynika najpierw z kształtowanej przez wieki pogłębionej refleksji nad rolą, jaką odegrała Ona w historii zbawienia, w dziele swojego Syna. W oparciu o przekazy biblijne bardzo wcześnie swój wyraz znalazła wiara, że Maryja będąc blisko z Chrystusem, jednocześnie towarzyszy ludziom i wspiera ich w doświadczeniach codziennego życia. Konający na krzyżu Zbawiciel powierzył Jej opiekę nad Kościołem. Ona trwała na modlitwie razem z uczniami, oczekując daru Ducha Świętego. Dlatego nazywamy Ją Bożą Rodzicielką, Matką Chrystusową, Królową Wniebowziętą czy Królową bez zmazy pierworodnej poczętą”.
Ks. Andrzej dr Megger wskazuje, że w majowej litanii loretańskiej wymieniane są także inne i liczne Jej tytuły wskazujące na przywileje i rolę we wspólnocie ludu Bożego. „Można powiedzieć, że prowadzą one do refleksji nad życiem, pozwalają pogłębić wiedzę religijną oraz inspirują do apostolstwa i czynów miłości. Przede wszystkim jednak są wyrazem osobistego i wspólnotowego (»Módl się za nami«) oddania i zawierzenia Matce Kościoła” – mówi teolog.
Tradycja jest kultywowana także na KUL. Nabożeństwa majowe, czyli publiczne, śpiewanie litanii loretańskiej i modlitwy „Pod Twoją obronę” na kampusie KUL rozpoczną się 6 maja i odbywać się będą codziennie w kaplicy akademickiej. Ale dwa razy w tygodniu wierni przejdą do figury Matki Bożej, która stoi na kampusie uczelni na „Poczekajce” w Lublinie.