Kalisz: Ogólnopolskie obchody Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego
Poniedziałek, 29 kwietnia 2024 (17:55)Pamięć o męczeństwie duchowieństwa z czasów wojny przestrzega nas przed okrucieństwem wojny i nienawiści, ale przede wszystkim daje nadzieję, że nawet w nieludzkich warunkach zewnętrznych można być człowiekiem wiary – powiedział biskup toruński ks. Wiesław Śmigiel, który przewodniczył Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszuw ramach ogólnopolskich obchodów Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.
W homilii celebrans podkreślił, że w historii Kościoła
i w życiu każdego człowieka trzeba ciągle wybierać
i opowiadać się po stronie Boga.
– Jest wiele takich spraw, które domagają się jednego stanowiska. To m.in. prawo do wolności religijnej
i wyznawania wiary, niezbywalna godność ludzka, prawo
do życia dla każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Katalog domagający się jasnego stanowiska jest znacznie dłuższy – powiedział ks. bp Śmigiel.
Stwierdził, że XX wiek okazał się okrutny i stał się czasem próby dla ludzi wiary w czasie I wojny światowej, okresie międzywojennym i podczas II wojny światowej.
Wskazał, że II wojna światowa pokazała, iż skłócenie społeczeństwa, napuszczanie jednej grupy społecznej
na inną, antyklerykalizm i nienawiść prowadzą do przemocy i zbrodni.
– Niemcy stworzyli swoisty przemysł pogardy i zagłady,
a duchowni po raz kolejny znaleźli się w grupie poddanej terrorowi – zaznaczył kaznodzieja.
Podkreślił, że co piąty ksiądz diecezjalny został zamordowany przez Niemców w okupowanej Polsce.
– Wielu zginęło już w pierwszych dniach i miesiącach wojny, np. okupant zamordował 24 duchownych z Pelplina. Później te wydarzenia nazwano „krwawą jesienią pelplińską”. Były takie diecezje, jak np. gnieźnieńska, włocławska czy chełmińska, w których co trzeci lub co drugi duchowny poniósł śmierć. Mimo to Kościół w Polsce przetrwał ten mroczny okres, a także wydał wielu błogosławionych i świętych – zauważył biskup toruński.
Zaznaczył, że duchowni na trudną rzeczywistość obozową patrzyli oczami wiary.
– Ksiądz abp Majdański naturalistycznie opisywał tragizm niewoli i wspominał przemoc oraz cierpienia obozowe. Ksiądz bp Czapliński wspominał głód i kobietę, która
przez ogrodzenia wrzucała więźniom liście kapusty, które pomogły przeżyć. Ksiądz kard. Kozłowiecki natomiast starał się zobaczyć wśród terroru i nienawiści skrawki normalnego życia, gdyż człowiek wiary wszędzie potrafi wnieść trochę dobra. Podobnie wspominał obóz ks. bp Jeż – wymieniał celebrans.
Wspomniał, że ks. Ignacy Jeż, ks. Stefan Wincenty Frelichowski, ks. Bernard Czapliński i ks. Józef Jasiński założyli Caritas obozowy w Dachau.
– Znani i lubiani w obozie mieli serca i oczy szeroko otwarte na ludzkie potrzeby. Najpierw zorganizowali samopomoc dla najbiedniejszych Polaków, którzy paczek nigdy od nikogo nie dostawali. Wkrótce opieką Caritasu objęci zostali także Jugosłowianie, Rumuni, Rosjanie, a także Francuzi, Włosi i Holendrzy – mówił biskup toruński.
Hierarcha poprosił kapłanów i wiernych o modlitwę
w intencji pokoju na świecie.
– Dzisiaj pamiętamy także o modlitwie o pokój. Jesteśmy przecież świadkami wojen – za naszą wschodnią granicą,
w Ziemi Świętej i wielu innych miejscach. W sanktuarium św. Józefa prośmy, aby szczere szukanie pokoju ugasiło spory, miłość zwyciężyła nienawiść, a pragnienie zemsty ustało przez przebaczenie – zaznaczył ks. bp Śmigiel.
Po Komunii św. w kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego ks. bp Wiesław Śmigiel odczytał akt zawierzenia św. Józefowi ułożony 79 lat temu przez księży w Dachau.
W swoim słowie ks. bp Damian Bryl podziękował biskupom i kapłanom za obecność i wspólną modlitwę. Słowa wdzięczności skierował do ks. prał. dr. Sławomira Kęszki, który co roku jako kustosz podtrzymywania pamięci
o męczeństwie duchowieństwa polskiego organizuje
te uroczystości.
– To jest wielkie i ważne dziedzictwo, które chcemy podejmować po to, żeby pamiętać o tych dramatycznych wydarzeniach II wojny światowej, o wielkim cierpieniu kapłanów, ale także o ich pięknej, często heroicznej postawie. Ten dzień jest dniem pamięci również o wielkich dziełach, które Bóg czyni, gdy zawierzamy Mu nasze losy – zwracał uwagę biskup kaliski.
Wskazał, że kapłani tamtych wydarzeń powinni być wzorem dla obecnych księży.
– Przypomnienie tamtych wydarzeń każe nam pokornie modlić się o łaskę wierności, szczególnie nam, kapłanom, abyśmy byli wierni w tym czasie, w którym jesteśmy postawieni. Wielu naszych braci tamtego czasu dało piękne świadectwo wierności. Chcemy też być wierni Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, dlatego dzisiaj modlimy się
o wierność dla kapłanów na dzisiejsze czasy – akcentował ks. bp Bryl.
Wraz z biskupem toruńskim ks. Wiesławem Śmiglem
Mszę św. koncelebrowali biskup kaliski Damian Bryl, biskup pomocniczy senior archidiecezji poznańskiej ks. Zdzisław Fortuniak i przedstawiciele duchowieństwa z całej Polski.
Przed Mszą św. otwarta została wystawa o kapłanach – męczennikach II wojny światowej. Była też prezentacja multimedialna, którą przygotował ks. dr Sławomir Kęszka, delegat biskupa kaliskiego ds. podtrzymywania pamięci
o męczeństwie duchowieństwa polskiego.
Dachau było głównym obozem dla duchownych. Wśród blisko 3 tys. uwięzionych zakonników, diakonów, księży
i biskupów katolickich blisko 1773 pochodziło z Polski, spośród których tylko 818 doczekało chwili oswobodzenia.
Pod koniec wojny więźniowie w Dachau obawiali się, że czeka ich zagłada, i postanowili modlić się do św. Józefa. Przez 9 dni zbierali się w kaplicy, prosząc świętego o cud wyzwolenia. W ostatni dzień nowenny, 22 kwietnia 1945 r., więźniowie odmówili akt oddania się w opiekę św. Józefa, a także zobowiązali się szerzyć Jego cześć, a po wyzwoleniu złożyć Mu hołd w pielgrzymce do kolegiaty kaliskiej.
Siedem dni później, 29 kwietnia, niespodziewanie obóz został wyzwolony przez niewielki oddział patrolowy armii amerykańskiej. Stało się to na dwie godziny przed likwidacją obozu i na kilkanaście godzin przed planowanym przez dowództwo amerykańskie atakiem, co uznane zostało nie tylko przez duchownych za szczególną łaskę otrzymaną od Boga za przyczyną św. Józefa Kaliskiego.
Po zakończeniu wojny i powrocie do kraju polscy księża i zakonnicy wypełniali swoje obozowe ślubowanie i corocznie 29 kwietnia pielgrzymowali do Kalisza. W 1970 r., w 25. rocznicę wyzwolenia obozu, ufundowali w podziemiach kaliskiej kolegiaty kaplicę Wdzięczności i Męczeństwa oraz utworzyli muzeum i archiwum, w których zgromadzone zostały dokumenty i przedmioty z lat ich obozowej gehenny.
Od 2005 r. na mocy decyzji Konferencji Episkopatu Polski w miejscu pielgrzymek byłych więźniów KL Dachau w Kaliszu odbywają się ogólnopolskie obchody Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.