• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Kubica kończy Rajd Portugalii

Niedziela, 14 kwietnia 2013 (17:20)

Pod znakiem olbrzymich problemów technicznych polska załoga Citroena DS3 RRC, teamu Lotos Robert Kubica i Maciej Baran, rywalizowała w Rajdzie Portugalii zaliczanym do Rajdowych Mistrzostw Świata. Był to debiutancki występ w zawodach tej rangi wracającego po ciężkiej kontuzji do ścigania się na najwyższym poziomie Polaka.

Mimo że w swojej klasie Polacy zajęli szóste miejsce, to jednak samo ukończenie tego wyjątkowo trudnego rajdu należy zaliczyć do sukcesów. Mety zawodów nie udało się osiągnąć bowiem wielu bardziej doświadczonym zawodnikom. Przez portugalskie szutry została pokonana m.in. druga polska załoga Michał Kościuszko, Maciej Szczepaniak.

Zwycięstwo w całym Rajdzie Portugalii przypadło Francuzowi Sebastianowi Ogierowi. Był to już trzeci tryumf tego kierowcy w tegorocznych mistrzostwach, dzięki któremu umocnił się on na czele klasyfikacji generalnej całego sezonu. W kategorii WRC-2, w której rywalizowała załoga Kubica – Baran, zwyciężył Fin Esapekka Lappi. Ostatecznie nasza załoga zajęła szóste miejsce. Stosunkowo odległa pozycja Kubicy spowodowana była karami, które naliczane były do czasów Polaka, głównie spowodowane awariami, jakim ulegał ich samochód.

Z pierwszymi kłopotami technicznymi auta Polacy musieli zmierzyć się już na drugim odcinku specjalnym (OS). Wówczas nasz rodak narzekał na pracę chłodnicy i przegrzewający się silnik. Tamte problemy nie przeszkodziły jednak jechać polskiemu citroenowi bardzo szybko i cały czas mieścić się w czołowej trójce. Wówczas na czwartym OS Kubica przebił jedną z opon. Niestety, jedyne zabrane przez Polaków zapasowe koło zostało wykorzystane już wcześniej, w związku z tym na wyjątkowo długi odcinek dojazdowy do Lizbony, bo liczący ponad 200 kilometrów, musieli się udać z kołem, z którego stale schodziło powietrze. Jednakże nie udało się osiągnąć celu, w związku z czym Kubicy doliczono 10-minutową karę, co oznaczało znaczny spadek w klasyfikacji generalnej.

To był jednak dopiero początek problemów polskiej załogi. Drugiego dnia w citroenie przestała działać skrzynia biegów. Jeszcze później okazało się, że była to poważniejsza awaria całej hydrauliki, wobec czego nie działał również hamulec ręczny. Szczyt problemów nastąpił na OS 10, na którym auto zupełnie odmówiło posłuszeństwa, a polskiej załodze narzucono kolejną karę.

W kończący trzeci dzień Kubica dostał już w ręce sprawny samochód i ponownie pokazał, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi kierowcami w WRC-2. Regularnie plasował się w czołowej trójce, nie ustępując na krok liderom tej kategorii, takim jak Lappi czy Elfyn Evans. Dla naszego mistrza ważniejsze niż wyniki było jednak zbieranie doświadczenia oraz rehabilitacja prawego przedramienia. – Zdobyłem bardzo dużo cennego doświadczenia. Kiedy samochód dobrze działał, jechaliśmy dobrym tempem. Jeśli chodzi o ilość nowych rzeczy za jednym razem, to na pewno było to największe wyzwanie w mojej karierze. Następnym razem na pewno będzie łatwiej, choć i tak każdy rajd będzie dla mnie trudny – takimi słowami Robert Kubica podsumował swój udział w Rally Portugal.

 

Łukasz Sianożęcki