• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Wypadek polskiego autokaru w Belgii

Niedziela, 14 kwietnia 2013 (09:14)

Pięć osób, w tym dwóch polskich kierowców, zginęło w wypadku polskiego autokaru, do którego doszło na północy Belgii, w pobliżu Ranst pod Antwerpią. Liczba ofiar może wzrosnąć, bowiem kilka osób podróżujących autokarem jest w stanie krytycznym.

– Udało się potwierdzić, że nie żyje 5 osób, w tym dwóch polskich kierowców – wyjaśniła Pia Libicka, polska wicekonsul z ambasady w Belgii.

Dodała, że rodziny są poinformowane, a konsulat jest z nimi w kontakcie. – Najbliższe dni poświęcone będą procedurom sprowadzenia ciał do Polski – zaznaczyła. Potwierdziła, że firma przewozowa pochodzi ze Śląska.

Do wypadku autokaru z Wołgogradu do Paryża doszło pod Antwerpią. Ok. godz. 6.30 pojazd z polską rejestracją uderzył w barierkę na autostradzie E-34 w mieście Ranst około 15 km od Antwerpii, spadł z mostu i przewrócił się na bok. Najpewniej żaden inny pojazd nie brał udziału w zdarzeniu.

Według polskiego konsulatu, w wypadku zginęło pięć osób, ciężko rannych zostało dziewięć, a 20 odniosło lekkie obrażenia. Osoby ranne zostały przewiezione do okolicznych szpitali, a pozostałe, które nie odniosły obrażeń, przebywają w centrum kryzysowym.

Autokarem jechały 42 osoby, w tym 39 Rosjan, głównie rosyjskie nastolatki.

Rosyjska agencja ITAR-TASS podała, Rosja wysłała po rannych w wypadku samolot Ił-76 z ekipą lekarzy i psychologów, którzy na miejscu ocenią możliwość przetransportowania poszkodowanych do kraju. Wieczorem z moskiewskiego lotniska Domodiedowo ma wylecieć do Belgii inny samolot, którym powrócą do Rosji pozostali uczestnicy wycieczki.

IK, PAP