Pod patronatem „Naszego Dziennika”
XXVI Sympozjum z cyklu „Przyszłość cywilizacji Zachodu”
Niedziela, 21 kwietnia 2024 (15:33)Już niedługo, 26 kwietnia br., odbędzie się XXVI Sympozjum z cyklu „Przyszłość cywilizacji Zachodu” – Odzyskać piękno: od idealizmu do realizmu.
Na co, w związku z tym wydarzeniem, warto zwrócić uwagę? Jak wskazuje prof. Henryk Kiereś (KUL), wizytówką kultury klasycznej, wyrosłej z realizmu poznawczego, jest triada: prawda – dobro – piękno; są to właściwości powszechnobytowe, złożone w każdym bycie-
-konkrecie, aktualizują one nasze władze poznawcze i pożądawcze oraz są miarą (kryterium oceny) prawdziwości naszego poznania, dobroci postępowania i doskonałości naszego wytwarzania, stanowią tym samym fundament naszej kultury i cywilizacji, gwarantują im dorzeczność
i racjonalność (celowość).
Błędy poznawcze
Jaki cel ma organizowane sympozjum? – Informuje o tym podtytuł. Celem sympozjum jest przypomnienie naszej rodzimej tradycji oraz wyjaśnienie, jakie przyczyny, czyli błędy poznawcze, doprowadziły do detronizacji prawdy
i dobra, a zwłaszcza piękna, na rzecz wartości oraz do ustanowienia człowieka jako „prawodawcy” czy „kreatora” wartości. Tą przyczyną jest, począwszy od renesansu, powrót i napór na kulturę Europy tradycji idealizmu poznawczego – podkreśla nasz rozmówca.
Precyzuje, że tradycja ta odrywa poznawanie (wyjaśnianie) od realnego świata i zamienia je na myślenie za pomocą idei, treści oderwanych od realnego świata i utworzonych przez człowieka. – Myślenie jest czynnością świadomą, lecz niepoznawczą, czego konsekwencją jest panoszenie się utopizmu, czyli obsesyjne wymyślanie idealnych cywilizacji, za czym idą próby ich urzeczywistnienia w realnym świecie. Konsekwencją utopizmu jest ideologizacja filozofii, ma ona być strategią przebudowy świata i „samozbawienia się” człowieka, wyzwolenia go od zła i zapewnienia mu szczęścia – uzasadnia prof. Henryk Kiereś.
Przekonująco i zrozumiale
Profesor Artur Mamcarz-Plisiecki z Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim podczas sympozjum przedstawi temat: „Retoryka klasyczna wobec piękna”. – Retoryka uczy dobrego mówienia i w tym dobrym mówieniu zawiera się także piękne mówienie. Starożytni Grecy w ogóle odkryli siłę słowa – i to nie zwykłego słowa, chociaż zwykłe słowo też może przemawiać, ale takiego słowa, które jest piękne – mówi nam prof. Artur Mamcarz-Plisiecki. Wyjaśnia, że Grecy odkryli siłę słowa, które ma moc wręcz zniewalać. I ono, tak jak lekarstwo, opanowuje ciało i może opanować duszę. – Grecy zobaczyli, że ta kultura oralna miała bardzo silne i wielkie znaczenie; teatr grecki, czy antyczny w ogóle, gdzie na niezwykłym poziomie stało przemawianie, mówienie do ludzi i oddziaływanie na ludzi. Z jednej strony odkryli więc, że słowo ma wielką siłę, ale w pewnym momencie przyszła również refleksja, że to słowo jest związane z logosem, z rozumem – wskazuje wykładowca KUL.
Mowy się układa
Jednocześnie zaznacza, że słowo „logos” pochodzi od greckiego słowa „legein”, czyli zbierać, układać. – To znaczy, że słowa i mowy się układa i pracuje nad nimi. Nie jest to tylko jakiś rodzaj daru, natchnienia, boskiej siły i jakiegoś talentu, ale że jest to również związane z pracą. Retoryka to jest po prostu pewnego rodzaju rzemiosło. Tego się można nauczyć, można to wypracować w sobie
i jest tutaj miejsce dla piękna – uzasadnia nasz rozmówca.
Warto też pamiętać, na co zwraca uwagę prof. Artur Mamcarz-Plisiecki, że to wspaniałe odkrycie Greków pokazuje, że piękno, a w nim na przykład piękna mowa, nie jest wyłącznie jakimś darem. – Można to ułożyć, aby wypowiedzieć piękne słowa, i można to zrobić w sposób przemyślany, rozumny. Praca nad pięknem oznacza również pracę nad słowem i wypowiedzią. Ta praca jest czymś, co podlega pewnym regułom, co da się wypracować, rozwinąć – stwierdza naukowiec.
Dodaje, że wielcy teoretycy, znawcy retoryki mówili o tym, co jest bliskie pięknu. A jest to wzniosłość stylu, wzniosłość wypowiedzi, wzniosłość języka. Bezpośrednio z retoryką jest związana ta reguła wzniosłości, czyli wysokiego, pięknego stylu. Jaki jest cel pięknego mówienia? – Jest po to, aby pozyskać odbiorców, żeby ich nakłonić, przekonać do czegoś, co jest dobre. Ten związek między dobrem
a pięknem w retoryce był bardzo charakterystyczny i wyraźny, retoryka ma służyć dobrym celom za pomocą pięknego mówienia, pięknego języka, ale trzeba zapytać, gdzie jest miejsce dla prawdy – podkreśla nasz rozmówca.
Już od powstania retoryki stawiano pytania, czy ona może również służyć niegodziwości? Nasz rozmówca przypomina, że pojawiali się demagodzy (tyrani i manipulatorzy),
i zastanawiano się, czy retoryka może służyć złym celom.
– Odpowiedzi były oczywiście różne, ale zauważono, że retoryka ma służyć właśnie dobru. Mówca ma być dobrym człowiekiem. Jednak retoryka sama w sobie nie doprowadzi nas do prawdy. W takim znaczeniu, że odkryje jakieś prawidła, reguły życia, że pokaże nam coś, co jest w istocie prawdziwe – akcentuje.
Można to wyjaśnić chociażby na przykładzie dyskusji o aborcji. – Tutaj podstawowych argumentów dostarczy nam jednak wiedza o człowieku, prawda o człowieku, o naturze ludzkiej, o początku życia człowieka. Tutaj sztuka wymowy nie ma narzędzi, żeby dotrzeć do prawdy obiektywnej. O niej powie nam nauka. Natomiast sama retoryka podpowie nam, jak o tych zagadnieniach powiedzieć w sposób przekonujący i zrozumiały – puentuje prof. Artur Mamcarz--Plisiecki.
Kto nie chce być mądry?
I na zakończenie warto zastanowić się, do jakich konsekwencji prowadzi wspomniany wyżej idealizm. W ocenie prof. Henryka Kieresia kończy się to cywilizacyjnym koszmarem (totalitaryzmem) i pseudokulturą.
Pytany o wyjście z tej sytuacji i sposób uzdrowienia kultury Europy, odpowiada, że potrzebny jest powrót do realizmu. – Każdy człowiek jest z natury filozofem (kto nie chce być mądry?), a filozofia leży u podstaw jego działalności
w świecie, należy więc – jest to nasz obowiązek – znać dorobek filozofii oraz rozumieć filozofię, zwłaszcza przyczyny jej rozpadu na dwie tradycje: realizm oraz idealizm i jego pseudofilozoficzne „izmy”, które prowadzą kulturę Europy na manowce pseudokultury – zauważa prof. Henryk Kiereś.
Wyjaśnia przy okazji, że człowiek jest z natury miłośnikiem mądrości. – Filozofia musi powrócić do programów edukacyjnych, a profesjonalni filozofowie powinni odzyskać świadomość, że kluczem do zrozumienia filozofii, wyzwolenia jej od bezdroży myślowych jest znane,
ale „zapomniane” rozróżnienie na wspomniane tradycje
i na ich realne konsekwencje w kulturze, zwłaszcza na konsekwencje idealizmu, które trafnie określono mianem „cywilizacji śmierci” – zaznacza nasz rozmówca.
Podczas sympozjum organizowanego w 140. rocznicę urodzin Etienne Gilsona wykłady będą dostępne dla wszystkich on-line na platformie internetowej TEAMS
w dniu 26 kwietnia br. Współorganizatorem sympozjum jest Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.