Tu chodzi o Polaków
Czwartek, 18 kwietnia 2024 (21:22)Żadne poczęte dziecko nie jest częścią matki, żadne poczęte dziecko nie jest własnością ani matki, ani ojca – podkreślił ks. abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. na Wawelu w rocznicę pogrzebu pary prezydenckiej.
W przypadającą w czwartek 14. rocznicę pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich w katedrze na Wawelu odprawiona została Msza Święta pod przewodnictwem ks. abp. Marka Jędraszewskiego.
W nabożeństwie uczestniczyli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, byli premierzy Mateusz Morawiecki i Beata Szydło, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Piotr Ćwik, poseł Małgorzata Wassermann, posłowie Piotr Gliński, Andrzej Adamczyk, Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, a także Jacek Kurski.
Ksiądz abp Marek Jędraszewski zaznaczył, że myśląc o przyszłości Polski, trzeba „wymiar nadziei wpisać w doktrynę o patriotyzmie”. W tym kontekście zwrócił uwagę, że ubiegłotygodniowa debata w polskim Sejmie na temat legalizacji aborcji odbyła się dokładnie w 81. rocznicę pierwszej informacji niemieckiej o Katyniu. Przypomniał także, że 9 marca 1943 r. niemieccy okupanci wydali rozporządzenie zezwalające Polkom na aborcję bez ponoszenia jakichkolwiek sankcji. Była to konsekwencja wypowiedzi Hitlera z 22 lipca 1942 r.: „W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności na Wschodzie, jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji. […] Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych”. Arcybiskup wskazał, że równocześnie aborcja niemieckiego dziecka karana była nawet śmiercią.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę na pochwałę aborcji, jaką była deklaracja o przerwaniu ciąży 343 znanych Francuzek, opublikowana 5 kwietnia 1971 r. w paryskim „Le Nouvel Observateur”, oraz podobne oświadczenie 374 Niemek, opublikowane 6 czerwca 1971 r. w magazynie „Stern”. Arcybiskup dodał, że 4 marca 2024 r. Kongres Parlamentu Francuskiego uznał aborcję za prawo konstytucyjne.
– Wiemy przecież i nie musimy się przekonywać, co mówi o poczęciu każdego dziecka współczesna biologia, zwłaszcza genetyka. Ale warto przypomnieć to, co się dzieje w życiu społecznym na przekór twardym faktom tak doświadczalnej nauki, jaką jest biologia – powiedział hierarcha. Odwołując się do deklaracji Francuzek z 1971 r., w której oświadczyły, że dokonały aborcji, stwierdził, że wtedy zaczęła się „ta wielka cywilizacja śmierci w wymiarze europejskim”.
– Żadne poczęte dziecko nie jest częścią matki. Żadne poczęte dziecko nie jest własnością ani matki, ani ojca – zaznaczył ks. abp Marek Jędraszewski, wskazując jednocześnie na wyjątkowo głęboką i intymną więź miłości, jaka łączy matkę z dzieckiem. Dodał, że państwo i społeczeństwo muszą pomagać kobietom, zwłaszcza tym, które znajdują się w trudnej sytuacji, żeby nie poczuły się same. – Bo tu chodzi o Polaków – mówił metropolita, podkreślając trudną demograficznie sytuację Polski.
Ksiądz arcybiskup zwrócił uwagę na wyjątkowość przyszłego roku, w którym obchodzone będą rocznice: 85. – zbrodni katyńskiej, 20. – śmierci Jana Pawła II i jego duchowego testamentu „Pamięć i tożsamość”, 15. – śmierci prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii i 94 pozostałych osób, które zginęły pod Smoleńskiem. Zaznaczył, że niezwykle ważnym aktem politycznym będą także przyszłoroczne wybory prezydenckie. W tym kontekście podkreślił konieczność namysłu nad patriotyzmem przyjmującym kształt triady: pamięć – tożsamość – przyszłość.
Metropolita krakowski przypomniał, że Wawel jako miejsce pochówku świętych, bohaterów, wieszczów i prezydentów jest miejscem „szczególnej pamięci” i „narodowej nadziei”. „My tą pamięcią o wielkich Polakach niejako się żywimy, ale też jednocześnie my dzięki tej pamięci o nich, wdzięcznej, pełnej uznania, budujemy naszą tożsamość; to od nich – naszych bohaterów, uczymy się, co znaczy być wydawanymi za Polskę, jak świadomie za Polskę się wydawać” – stwierdził.
Hierarcha ocenił, że pamięć o Katyniu jest dla Polaków fundamentalna. Wspominając tragiczny lot do Smoleńska, mówił, że „oni wszyscy uważali, że trzeba tam być, że trzeba pamiętać, że tę pamięć trzeba przekazywać, bo tylko wtedy będzie można budować przyszłość Polski”.
APW, PAP, diecezja.pl