Połowiczny sukces
Sobota, 13 kwietnia 2013 (20:03)PKP PLK zmniejszyły o ponad połowę liczbę odcinków, które miały być wyłączone z eksploatacji. Dotyczy to także woj. podkarpackiego, gdzie zrezygnowano z zamknięcia linii Dębica – Mielec – Chmielów i Munina –Hrebenne przez Horyniec. Niestety, nie udało się uratować bieszczadzkich linii: Zagórz – Łupków i Zagórz – Krościenko.
PKP PLK zgodnie z obraną strategią planowały wyłączyć czasowo ok. dwóch tysięcy kilometrów nierentownych linii kolejowych na terenie całego kraju. Na Podkarpaciu miało to dotyczyć ok. 240 kilometrów torów i czterech linii kolejowych.
Przeciwko zamykaniu linii Dębica – Mielec – Chmielów protestowali zarówno samorządowcy, jak i parlamentarzyści. Stanowiska w tej sprawie przyjęli radni Dębicy, Mielca i Tarnobrzega, utrzymując, że dla uprzemysłowionych miast linie te są niezbędne, a ich zamknięcie będzie oznaczać degradację regionu.
Protestujący przypomnieli także, że na studium wykonalności rewitalizacji trasy wydano już ponad milion złotych. Przeciwko likwidacji podkarpackich linii kolejowych i szukaniu w ten sposób oszczędności protestowały też kolejarskie związki zawodowe.
„Udało się zażegnać realne niebezpieczeństwo likwidacji tej linii dzięki obywatelskiej presji, jednomyślnemu stanowisku władz samorządowych oraz przewoźników kolejowych w regionie. Uważamy, że teraz nadszedł czas, aby rozpocząć realne działania na rzecz szukania środków służących modernizacji tej linii. (…) Tylko ponadpolityczne działanie może pomóc w znalezieniu środków na modernizację tej linii” – napisali w wydanym oświadczeniu politycy PiS: europoseł Tomasz Poręba i senator Władysław Ortyl, którzy wielokrotnie monitowali przeciwko likwidacji połączeń kolejowych północnej części Podkarpacia.
Odstąpienie od likwidacji linii Dębica – Mielec – Chmielów i Munina – Hrebenne to także efekt rozmów pomiędzy PKP PLK a władzami samorządowymi Podkarpacia i przewoźnikami. W sprawie zawieszenia linii kolejowych w Rzeszowie odbyło się także posiedzenie Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Odstąpienie od likwidacji linii to także efekt zapewnienia władz samorządowych Podkarpacia, które zadeklarowały, że w kolejnym okresie finansowym wesprą inwestycje, które przyczynią się do rozwoju transportu kolejowego w województwie. Argumentem za utrzymaniem tras kolejowych było także zapewnienie przewoźników, którzy zadeklarowali prowadzenie ruchu kolejowego na wspomnianych odcinkach.
Niestety, dobre wieści nie dotyczą ważnych pod względem turystycznym tras: Zagórz – Łupków i Zagórz – Krościenko, które nadal są przeznaczone do likwidacji. Warunkiem odstąpienia od ich zamknięcia jest wzrost zainteresowania wznowieniem ruchu na tych liniach. Tymczasem samorząd województwa deklaruje, że obie trasy są ważne i stanowią istotny element strategii rozwoju województwa podkarpackiego.
Mariusz Kamieniecki