USA: NASA szuka tańszego sposobu na przywiezienie próbek z Marsa
Wtorek, 16 kwietnia 2024 (13:25)Amerykańska agencja kosmiczna NASA poszukuje prostszego i tańszego sposobu, by sprowadzić na Ziemię próbki z Marsa – podał w poniedziałek Reuter, cytując przedstawicieli agencji. Pierwotny plan uznano za zbyt kosztowny i czasochłonny.
Łazik Perseverance od 2021 roku zbierał próbki mineralne z dna marsjańskiego krateru Jezero i zamykał je
w tytanowych tubach. Mają one zostać w przyszłości dokładnie przebadane, m.in. pod kątem śladów życia.
Próbki trzeba jednak najpierw sprowadzić. Kolejny etap misji, realizowany wspólnie z Europejską Agencją Kosmiczną, przewiduje wysłanie na Marsa kolejnego lądownika. Miałby on wynieść próbki na orbitę Marsa
i przekazać kolejnemu statkowi kosmicznemu, który zabrałby je na Ziemię.
Tymczasem niezależny audyt zlecony przez NASA wykazał we wrześniu, że przy zastosowaniu najnowszych rozwiązań plan ten byłby zbyt kosztowny i czasochłonny. Oceniono, że misję od początku hamowały „nierealistyczne oczekiwania dotyczące budżetu i harmonogramu”.
Dlatego NASA poszukuje alternatywnych rozwiązań.
We wtorek do ośrodków naukowych i laboratoriów NASA oraz firm działających w branży kosmicznej rozesłana zostanie formalna prośba o opinie, jak zmodyfikować program. Propozycje mają spłynąć do NASA jesienią lub
na początku zimy – przekazali przedstawiciele agencji.
Pierwotny plan przewidywał wysłanie lądownika i orbitera w latach 2027-2028 i przywiezienie próbek na Ziemię
na początku lat 30. Całkowity koszt miał wynieść od 5
do 7 mld dolarów.
Audyt wykazał jednak, że rzeczywisty koszt mógłby osiągnąć nawet 11 mld dolarów, a próbki nie trafiłyby
na Ziemię przed 2040 r. „Konkluzja jest taka, że 11 mld dolarów to za drogo, a data powrotu w 2040 r. jest zbyt odległa” – ocenił szef NASA Bill Nelson.
Zastępca administratora NASA Nicky Fox oświadczyła,
że nowy plan ma się opierać na „innowacji i sprawdzonej technologii”, a nie gwałtownym skoku technologicznym. Reuter podkreśla jednak, że misja wymagać będzie rzeczy, których nigdy wcześniej nie dokonano, w tym wystrzelenia rakiety z powierzchni innej planety.
Nelson wyraził nadzieję, że najtęższe umysły pracujące
w NASA oraz współpracujących z nią firmach branży kosmicznej znajdą rozwiązanie. „To ludzie, którzy potrafią rozwiązywać dość skomplikowane problemy” – powiedział.