• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Uderzenie w najbiedniejszych

Poniedziałek, 15 kwietnia 2024 (19:08)

„Unijna dyrektywa budynkowa eliminująca ogrzewanie gazowe to uderzenie w najbiedniejszych” – ocenił poseł PiS Waldemar Buda. „Ten dodatkowy podatek wyniesie
od kilkunastu do kilkudziesięciu procent” – dodał.

Chodzi o przyjętą w piątek już oficjalnie nową, zmienioną dyrektywę ws. poprawy charakterystyki energetycznej budynków. Zgodnie z zapisami dyrektywy zużycie energii
w budynkach mieszkalnych powinno się zmniejszyć
o 16 proc. do 2030 r. i o 20-22 proc. do 2035. Jeśli chodzi o budynki publiczne, jak firmy, szpitale, szkoły czy urzędy, do 2030 r. powinno zostać poddanych renowacji 16 proc. tych w najgorszym stanie, do 2033 r. – 26 proc.

Poseł Waldemar Buda, odnosząc się dziś do regulacji, podczas konferencji prasowej powiedział, że jest to zasadniczy element Zielonego Ładu. „Były kraje, które sprzeciwiły się tej decyzji. Polska nie protestowała. Wiceminister finansów był obecny w piątek na tej Radzie (ECOFIN), nie protestował, nie był przeciw wprowadzeniu tego elementu Zielonego Ładu” – mówił poseł PiS.

Tymczasem – w jego ocenie – dyrektywa ta wiąże się
z likwidacją ogrzewania gazowego. „Dla wszystkich
tych, którzy mają ogrzewanie gazowe w domach indywidualnych, ale również w blokach, to jest fatalna informacja. Z 2030 r. trzeba będzie zlikwidować to ogrzewanie na rzecz innego, tę instalację na rzecz innej.
To jest dramat polegający na tym, że często te instalacje są bardzo »świeże«” – zauważył Buda.

Dodał, że zgodnie z dyrektywą wszystkie nowe budynki, które będą powstawały po 2030 r., będą musiały być zeroemisyjne. „Co to oznacza? Każdy blok, każdy nowy budynek będzie musiał mieć instalację fotowoltaiczną, będzie musiał mieć pompy ciepła. Co to oznacza z punktu widzenia cen budowy domów bądź ceny mieszkań? Radykalne podwyżki cen” – wyjaśnił.

Zdaniem Waldemara Budy, jeśli obecnie ktoś mówi,
że ceny mieszkań są wysokie albo budowa domu jest bardzo droga, to „po 2030 r. to będzie zupełny dramat”.

Waldemar Buda wskazał, że zgodnie z tymi zapisami od 2025 r. nie będzie żadnych dopłat, jeśli chodzi o piece
i kotły na paliwo kopalne – na gaz czy węgiel. „Od 2028 r. wszystkie urzędy nie będą mogły stosować tego typu rozwiązań, a od 2030 r. wszystkie indywidualne budynki mieszkalne” – zaznaczył.

Zdaniem posła PiS „eliminacja ogrzewania gazowego,
to uderzenie w najbiedniejszych”. „Najbiedniejsi zapłacą jeszcze więcej, […] zapłacą ci, którzy mają dzisiaj piece gazowe, węglowe; to będzie dodatkowy podatek, który będzie ich uderzał. Jak duży, możemy spodziewać się,
że od kilkunastu do kilkudziesięciu procent; teraz Polska musi wdrożyć te przepisy” – akcentował.

EKO, PAP