• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Idziemy w obronie Narodu, który jest rodziną rodzin

Niedziela, 14 kwietnia 2024 (15:27)

Odśpiewaniem hymnu Polski na placu Zamkowym w Warszawie rozpoczął się w tym roku Narodowy Marsz Życia, który został zorganizowany pod hasłem „Niech żyje Polska”.

Do stolicy z całej Polski przybyły osoby, dla których ważna jest troska o ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Z wielu miast zorganizowano specjalne autokary. Przez Krakowskie Przedmieście szły całe rodziny, od niemowląt do seniorów, z polskimi flagami, przy radosnej muzyce, z kolorowymi balonikami, banerami i plakatami z pozytywnymi hasłami o wartości również tego najmłodszego życia. Nie zabrakło także obecności sióstr zakonnych i duchownych, świadectwo dały również osoby z niepełnosprawnościami. 

„Niech żyje Polska”, „Prawo do sumienia”, „Za życiem”, „Kochaj życie – Wybierz życie” czy fragmenty nauczania Jana Pawła II i Konstytucji RP – między innymi takie hasła widoczne były na niesionych transparentach. 

– Na naszym Marszu każdy będzie miał głos, kobiety, mężczyżni oraz – to historyczny moment – oddamy głos dzieciom nienarodzonym – powiedzieli prowadzący, zapraszając na scenę matki w ciąży. Zebrani usłyszeli bicie serca nienarodzonego jeszcze dziecka pani Agnieszki, matki siedmiorga dzieci. Podkreślono, że bicie serca dziecka słychać już w 6 tygodniu ciąży. 

Głos zabrała także Mariola Sienkiewicz, położna. Przywołała postać Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, położnej, która w niemieckim nazistowskim obozie śmierci Auschwitz sprzeciwiła się nakazowi aborcji. Przez współwięźniów nazywana była Aniołem Życia czy Mateczką. Pomodlono się wspólnie o beatyfikację Stanisławy. „Życzę wszystkim, i sobie też, odwagi w walce o obronę życia każdego dziecka” – mówiła Mariola Sienkiewicz.

– Idziemy w obronie Narodu, który jest niczym innym, jak rodziną rodzin. Nasz marsz to afirmacja życia, ale i znak sprzeciwu wobec działań, które uderzają w ochronę życia, rodzinę, Naród – mówił Bogusław Kiernicki, współorganizator Marszu. „Chcę zadeklarować, że nie wywiesimy białej flagi, nie zrezygnujemy z walki. Jeżeli będziemy musieli stanąć tu za miesiąc, dwa czy pół roku, za pięć czy dziesięć lat, staniemy. Nie zostawimy dzieci samych. Dzieci mają prawo do urodzenia się” – deklarował, rozpoczynając Narodowy Marsz Życia i dodając: „Idziemy pod hasłem »Niech żyje Polska«, czyli niech się rodzą dzieci”, podkreślił też wagę suwerennego państwa dla ochrony wartości i kultury. 

– Przyjechaliśmy całą rodziną z Gdańska [...]. Po drodze w samochodzie modliliśmy się na Różańcu za polityków i ich decyzje, śpiewaliśmy z dziećmi piosenki Arki Noego, żeby się przygotować do śpiewania ich podczas Marszu. Cieszę się, że jest takie rodzinne święto i okazja do dania świadectwa – powiedziała Agnieszka, która z Chojnic przyjechała do stolicy z mężem, czwórką dzieci i ich babcią.

Z Krakowa specjalnie na Marsz przyjechała pani Wioleta, która pomaszerowała z przypinką w formie charakterystycznego pielęgniarskiego czepka. – Całe życie pracuję w ochronie zdrowia. Ale już wiedza szkolna wystarczy, żeby nie dać się oszukać w kwestii początku ludzkiego życia. Moja misja to troska o nie i przy szpitalnym łóżku, i gdy zagrażają życiu decyzje polityków – powiedziała. 

O godz. 11.00 w warszawskiej archikatedrze oraz katedrze warszawsko-praskiej odprawione zostały Msze św. O godz. 12.15 miała miejsce akcja „Pieluszka dla maluszka”, będąca konkretnym wsparciem dla potrzebujących matek i dzieci.

Uczestnicy Marszu wyruszyli Traktem Królewskim do placu Trzech Krzyży. Marsz zaplanowano na niedzielę 14 kwietnia, w Święto Chrztu Polski. W nawiązaniu do tego święta wydarzenie jest też wyrazem wdzięczności za chrześcijańskie dziedzictwo naszego kraju oraz odpowiedzialności za jego teraźniejszość i przyszłość.

Więcej warto zobaczyć w galerii zdjęć TUTAJ.

 

APW, KAI