Franciszek zaapelował o pokój na Bliskim Wschodzie
Niedziela, 14 kwietnia 2024 (14:40)Papież Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Regina Caeli w Watykanie zaapelował o pokój na Bliskim Wschodzie. Ojciec Święty, odnosząc się do ataku Iranu na Izrael, powiedział, że należy zrobić wszystko, aby uniknąć dalszej eskalacji.
„Wzywam was, abyście nie podejmowali żadnych środków, które mogłyby uruchomić spiralę przemocy i wciągnąć Bliski Wschód w jeszcze większy konflikt wojenny”. Izraelskie siły obronne ogłosiły, że w nocy z soboty 13 kwietnia na niedzielę 14 kwietnia w Izrael uderzyło ponad 300 irańskich rakiet i dronów, z czego 99 proc. zostało przechwyconych. Na chwilę obecną nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych i nie jest jeszcze określona liczba rannych.
Franciszek wezwał do pracy na rzecz rozwiązania dwupaństwowego w celu zagwarantowania pokojowego współistnienia na Bliskim Wschodzie. Papież przypomniał, że oba narody mają do tego prawo: „Nikt nie powinien zagrażać istnieniu drugiego. Zamiast tego wszystkie narody powinny stanąć po stronie pokoju i pomóc Izraelczykom i Palestyńczykom żyć w dwóch państwach, obok siebie, w poczuciu bezpieczeństwa. To jest ich głębokie i uzasadnione pragnienie i prawo. Dwa sąsiadujące ze sobą państwa”.
Papież ponowił również swój apel o zawieszenie broni w Strefie Gazy, pomoc humanitarną dla głodującej ludności, uwolnienie izraelskich zakładników i rozmowy pokojowe. „Wkrótce powinno dojść do zawieszenia broni w Strefie Gazy i należy obrać drogę negocjacji, negocjacji z determinacją! Należy pomóc ludziom, którzy pogrążyli się w katastrofie humanitarnej. Zakładnicy porwani kilka miesięcy temu muszą zostać natychmiast uwolnieni, tyle cierpienia...” – mówił Franciszek i wezwał: „Módlmy się o pokój. Nigdy więcej wojny, nigdy więcej ataków, nigdy więcej przemocy. Niech zapanuje dialog i pokój!”
***
„Warto mówić o dobrych natchnieniach, które ukierunkowały nas w życiu, o myślach i dobrych uczuciach, które nam bardzo pomagają w rozwoju, a także o wysiłkach i trudach, które podejmujemy, aby zrozumieć i postępować na drodze wiary, być może nawet żałować i zawrócić” – powiedział z kolei Franciszek 14 kwietnia w rozważaniu przed wielkanocną modlitwą „Regina Caeli”:
Drodzy bracia i siostry, dzień dobry, dobrej niedzieli!
Dzisiejsza Ewangelia przenosi nas do wieczoru dnia Paschy. Apostołowie zgromadzeni są w Wieczerniku, kiedy dwaj uczniowie wracają z Emaus i opowiadają o swoim spotkaniu z Jezusem. Gdy wyrażają radość ze swojego doświadczenia, Zmartwychwstały ukazuje się całej wspólnocie. Jezus przybywa właśnie wtedy, gdy dzielą się spotkaniem z Nim. Skłania to mnie do zastanowienia się, że wspaniale mówić o znaczeniu dzielenia się wiarą. Ta relacja zmusza nas do zastanowienia się nad tym, jak ważne jest dzielenie się wiarą w zmartwychwstałego Jezusa.
Każdego dnia jesteśmy bombardowani tysiącami wiadomości. Wiele z nich jest powierzchownych i bezużytecznych, inne ujawniają niedyskretną ciekawość lub, co gorsza, wynikają z plotek i złośliwości. To wiadomości, które niczemu nie służą, a wręcz wyrządzają szkodę. Ale są też wiadomości dobre, pozytywne i konstruktywne, a wszyscy wiemy, jak dobrze, gdy słyszymy rzeczy dobre i o ile czujemy się lepiej, gdy tak się dzieje. Dobrze jest również dzielić się tym, co na dobre lub na złe wpłynęło na nasze życie, abyśmy mogli pomóc innym.
Jest jednak jedna rzecz, o której często trudno nam mówić. O czym na trudno mówić? O tym, co najpiękniejsze, co mamy do opowiedzenia: o naszym spotkaniu z Jezusem. Każdy z nas spotkał Pana i trudno nam o tym mówić. Każdy z nas mógłby powiedzieć bardzo wiele na ten temat: ukazać, jak Pan nas dotknął, i to dzielić się tym, nie pełniąc roli nauczyciela dla innych, lecz dzieląc się wyjątkowymi chwilami, w których ujrzeliśmy Pana żywego i bliskiego, który rozpalił w naszych sercach radość lub ocierał łzy, który przekazywał ufność i pocieszenie, siłę i entuzjazm lub przebaczenie, czułość. Te spotkania, które każdy z nas miał z Jezusem, trzeba się nimi dzielić i przekazywać je. Ważne, aby to czynić w rodzinie, we wspólnocie, z przyjaciółmi. Tak jak warto mówić o dobrych natchnieniach, które ukierunkowały nas w życiu, o myślach i dobrych uczuciach, które nam bardzo pomagają w rozwoju, a także o wysiłkach i trudach, które podejmujemy, aby zrozumieć i postępować na drodze wiary, być może nawet żałować i zawrócić. Jeśli to uczynimy, Jezus, tak jak uczynił to z uczniami z Emaus w wieczór wielkanocny, zaskoczy nas i uczyni nasze spotkania i nasze środowiska jeszcze piękniejszymi.
Spróbujmy więc przypomnieć sobie teraz istotną chwilę w naszym życiu, decydujące spotkanie z Jezusem. Każdy to przeżył, każdy miał spotkanie z Panem. Pomyślmy przez chwilę w milczeniu: kiedy spotkałem Pana? Kiedy Pan stał mi się bliski? Pomyślmy w milczeniu. Czy podzieliłem się tym spotkaniem z Panem, aby oddać właśnie Panu chwałę? A także, czy słuchałem innych, kiedy opowiadali mi o tym spotkaniu z Jezusem?
Niech Matka Boża pomoże nam dzielić się naszą wiarą, aby nasze wspólnoty stawały się coraz bardziej miejscami spotkania z Panem.