• Środa, 21 sierpnia 2019

    imieniny: Piusa, Joanny, Kazimiery

Pszczółkowski: Zrobię wszystko by decyzję prokuratury zmienić

Wtorek, 3 lipca 2012 (13:30)

Z mecenasem Piotrem Pszczółkowskim, pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego rozmawia Izabela Kozłowska

Jak zareagował Pan na decyzję Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga dotyczącą umorzenia śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej?

-Jestem tą decyzją zdumiony. Nie może ona napawać optymizmem. W moim przekonaniu wynika ona z braku szerokiego spojrzenia na całość śledztw związanych z katastrofą smoleńską. Jest też efektem czegoś, co wielokrotnie napiętnowałem medialnie, a mianowicie dzielenia śledztw. Zrobię wszystko, by decyzję prokuratury zmienić.

Prokuratura wykryła nieprawidłowości m. in. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czy polskim MSZ. Zaniedbania te nie zostały uznane jako złamanie prawa.

- To zapewne wynikać będzie z treści uzasadnienia, które prokuratura zatrzyma wyłącznie na swój użytek. Najwidoczniej prokurator wychodzi z założenia, że wykryte czyny są szkodliwe w stopniu znikomym. Jeśli stwierdzono nieprawidłowości i naruszenie przepisów, to w moim przekonaniu nic nie stało na przeszkodzie, aby postawić zarzuty.

Rzecznik prokuratury Renata Mazur wyraźnie podkreśliła, że w śledztwie nie ma osób o statusie pokrzywdzonego…

-Najgorsze jest właśnie to, że w śledztwie, które zostało umorzone, odmawia się stronom: pełnomocnikom i samym rodzinom ofiar przymiotu strony i prawa do weryfikacji tej decyzji. Z tego też powodu należy ją uznać za budzącą wątpliwości i sprzeciw. Już samo stanowisko prokuratury mówiące, że premier Jarosław Kaczyński nie jest pokrzywdzony w tej sprawie musi budzić te wątpliwości i sprzeciw. Brak statusu pokrzywdzonego w tej sprawie może wpłynąć na to, że decyzja prokuratury nie zostanie przez polski wymiar sprawiedliwości poddana jakiejkolwiek weryfikacji. W tej konkretnej sprawie jest to skandal.

Prokuraturze nie udało się zgromadzić obciążających materiałów?

- Wspomniałem, że mojemu klientowi panu Kaczyńskiemu także odmówiono statusu pokrzywdzonego, dlatego nie znam całości materiału dowodowego. Znam go częściowo (w zakresie wyłączonym) i mogę na jego podstawie powiedzieć, że te wykryte nieprawidłowości jawią się jako bardzo poważne i powinny znaleźć swoje konsekwencje w procesie karnym.

Można zaryzykować stwierdzenie, że prokuratura boi się wskazać konkretnych winnych katastrofy smoleńskiej?

-Prawo karne wymaga wskazania konkretnych winnych. Proszę zwrócić uwagę, że już w przebiegu śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową (WPO) pewne nazwiska urzędnicze pojawiały się jako kandydatów na tych winnych. Nie widzę żadnego powodu, dla którego w prowadzeniu przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wyłączonego śledztwa ta sprawa nie znajduje przełożenia na zarzuty i akt oskarżenia. Jestem tą decyzją wstrząśnięty.

Dziękuję za rozmowę

Izabela Kozłowska