• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

PKW: Frekwencja w wyborach samorządowych bliska 52 proc.

Poniedziałek, 8 kwietnia 2024 (20:37)

Frekwencja w wyborach samorządowych to blisko 52 proc. Podczas niedzieli wyborczej doszło do 579 zdarzeń związanych z wyborami – podała Państwowa Komisja Wyborcza. Kolejna konferencja PKW zaplanowana jest
na wtorek na godz. 12.00. Być może wtedy poznamy zbiorcze wyniki wyborów.

W poniedziałek na popołudniowej konferencji prasowej przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak poinformował, że frekwencja w wyborach samorządowych „zbliża się” do 52 proc. Jak wskazał,
liczba osób uprawnionych do udziału w wyborach, czyli liczba osób ujętych w spisach wyborców w obwodach,
z których otrzymano dane, wyniosła 29 mln 5 tys. 937 osób; oddano 15 mln 63 tys. 523 głosów ważnych,
czyli 51,93 proc. Nie jest to jednak końcowa frekwencja wyborcza.

Zdaniem szefa PKW frekwencja w tych wyborach nie jest satysfakcjonująca. „Komitety wyborcze i kandydaci trafili tylko do połowy osób uprawnionych do głosowania”
– ocenił.

Sylwester Marciniak poinformował, że w wyborach
do sejmików wojewódzkich do godz. 17.00 w poniedziałek do PKW spłynęły dane z 31 423 obwodów głosowania
na ogólną liczbę 31 tys. 456 obwodów, czyli z 99,90 proc. obwodów.

Szef PKW przekazał, że jeśli chodzi o rady powiatów,
to do tej pory wprowadzono dane z 24 tys. 689 obwodów głosowania na ogólną liczbę 24 tys. 705 obwodów, czyli 99,94 proc.

Według informacji na godz. 17.00 spłynęły dane z 99,97 proc. obwodów w przypadku wyborów do rad gmin, miast
i rad miejskich – z 31 tys. 446 obwodów na ogólną liczbę 31 tys. 456 obwodów.

W przypadku wyborów wójtów gmin, burmistrzów
i prezydentów miast do godz. 17.00 wprowadzono
dane z 31 tys. 451 na 31 tys. 456 obwodów, czyli
99,98 proc. – poinformował szef PKW.

Sylwester Marciniak przekazał, że spłynęły już dane ze wszystkich 847 obwodów w wyborach do warszawskich
rad dzielnic.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak tłumaczyła procedurę przekazywania protokołów wyborczych. Jak mówiła, protokoły obwodowych komisji wyborczych trafiają do komisji terytorialnych (gminnych, miejskich, powiatowych i wojewódzkich), a następnie są akceptowane przez komisarzy wyborczych. Zaznaczyła,
że PKW poda zbiorcze wyniki głosowania, kiedy wszystkie protokoły zostaną zatwierdzone przez komisarzy wyborczych.

„To trwa, ale proszę mi wierzyć, w tej chwili to jest naprawdę bardzo szybko. Jesteśmy pełni podziwu,
bo komisje bardzo szybko pracowały” – akcentowała Magdalena Pietrzak. Przypomniała, że w 2018 r. zbiorcze wyniki wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast podano w środę, zaś zbiorcze wyniki wyborów do rad
w czwartek.

„Jeśli wszystko będzie tak dobrze przebiegać jak w tej chwili, to jesteśmy optymistami, że [wyniki wyborów poznamy – PAP] dużo wcześniej, niż to było w 2018 r.”
– dodała.

Kolejna konferencja PKW zaplanowana jest na wtorek
na godz. 12.00. Być może wtedy poznamy zbiorcze
wyniki wyborów.

Zastępca przewodniczącego PKW sędzia Wojciech Sych poinformował, że podczas niedzieli wyborczej doszło
do 579 zdarzeń związanych z wyborami.

Przedstawił też dane ws. zdarzeń wyborczych na niedzielę, według stanu na godz. 21.00, czyli kiedy zakończyło się głosowanie w wyborach samorządowych.

Wojciech Sych powiedział, że jedno ze zdarzeń, które wydarzyło się w niedzielę ok. godz. 20.30 w Przemyślu mogło wywołać poważne konsekwencje. Przed budynkiem komisji wyborczej nr 12 w tym mieście wyczuwalna była wyraźna woń gazu i doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej. Poinformował, że w związku z tym zdarzeniem wezwane zostały straż pożarna oraz policja, a komisja została zamknięta i oplombowana; ewakuowano też urnę wyborczą. Wojciech Sych wyjaśnił, że zapewniona była jednak możliwość głosowania dla kilku osób, które zgłosiły się do godz. 21.00 w lokalu zastępczym.

Sędzia poinformował jeszcze o 2 przypadkach zniszczenia kart do głosowania przez głosujących. Jeden został zgłoszony przez Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie,
a drugi przez Komendę Stołeczną. W pierwszym przypadku – jak podkreślił Wojciech Sych – karty zostały wyniesione
z lokalu wyborczego przez jednego z wyborców i zabrane do domu. Dwie z nich, częściowo uszkodzone, znaleziono
w rowie niedaleko miejsca zamieszkania osoby, która je wyniosła. Drugi incydent miał miejsce w jednej z komisji obwodowych w Warszawie, gdzie wyborca zniszczył 2 karty do głosowania.

Przedstawiciel PKW dodał, że w obu przypadkach osoby, które zniszczyły karty, były pod wpływem alkoholu.
Obie zostały też zatrzymane przez policję.

Na konferencji padło pytanie o sytuację z Trzebnicy, gdzie o zwycięstwie kandydata na burmistrza zdecydował jeden głos. Chodzi o Marka Długozimę, który zdobył 5077 głosów ze wszystkich 10 tys. 153, które wrzucono do urn.

Szef PKW przypomniał, że zgodnie z Kodeksem wyborczym za wybranego na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta uważa się tego kandydata, który w głosowaniu otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów. „Jeden kandydat otrzymał 5077 głosów, a jego kontrkandydaci łącznie otrzymali 5076, czyli różnica wynosi jeden głos [...]. Większość bezwzględna spełnia warunki przepisu Kodeksu wyborczego. Nie musi być połowa głosów + jeden głos, tylko więcej niż połowa” – podkreślił Sylwester Marciniak.

APW, PAP