Suwerenna Polska: Oczekujemy wydalenia ambasadora Izraela
Piątek, 5 kwietnia 2024 (13:56)Posłowie Suwerennej Polski Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba poinformowali podczas piątkowej konferencji
przed gmachem MSZ, że oczekują wydalenia z Polski ambasadora Izraela Jakowa Liwnego.
Siedmioro wolontariuszy organizacji humanitarnej World Central Kitchen, w tym Polak, zginęło w Strefie Gazy; organizacja podała we wtorek, że zostali ostrzelani
przez izraelską armię. Do wydarzenia doszło podczas dostarczania przez pracowników pomocy żywnościowej, która przybyła do Strefy Gazy kilka godzin wcześniej statkiem z Cypru.
„Nie może być takiej sytuacji, że Polak ginie, a ta sprawa jest lekceważona” – powiedział dzisiaj poseł Jacek Ozdoba podczas konferencji prasowej.
„Reakcja MSZ musi być stanowcza” – podkreślił Jecek Ozdoba. Jak ocenił, wypowiedzi ambasadora dotyczące tego, co wydarzyło się w Strefie Gazy, wskazują, że tak naprawdę bagatelizuje on problem. „Wręcz czasami zachowuje się, jak jakiś nadzorca. Stąd reakcja MSZ powinna być zerojedynkowa. Powinno dojść do wydalenia (ambasadora), a nie jakiegoś wezwania i miłej rozmowy przy ciastkach” – dodał polityk Suwerennej Polski.
„Absolutnie uważamy, że to jest niewystarczające.
Co więcej, sądzę, że większość klasy politycznej w Polsce rozumie powagę sytuacji i my nie możemy tolerować absolutnie tego, co robi w tej chwili Izrael pod względem chociażby podejścia do osoby, która zginęła” – dodał Ozdoba.
„Ambasador Izraela, niestety, pokazuje butę Izraela wobec Polski. Przez ostatnie lata państwo Izrael wielokrotnie oczerniało Polskę na arenie międzynarodowej, prowadziło wobec Polski wrogie działania dyplomatyczne, de facto
w wielu obszarach” – zaznaczył Sebastian Kaleta.
Według niego Izrael powinien poinformować dzisiaj,
że dopuszcza w pełni polską prokuraturę do śledztwa prowadzonego w tej sprawie. „Żeby standard śledztwa
był najwyższy, polska prokuratura powinna bezpośrednio uczestniczyć w tym śledztwie. Ja nie wiem, co szef MS Adam Bodnar robi w tej sprawie, bo zajmuje się siłowym przejmowaniem prokuratury. Ale tutaj prokuratura powinna również stanowczo zadziałać razem z polską dyplomacją”
– oświadczył Sebastian Kaleta.
W środę w polskich mediach – najpierw w rozmowie
z TVPInfo, a wieczorem w rozmowie z Kanałem Zero
– ambasador Liwne, odnosząc się do wydarzeń w Strefie Gazy, zapowiedział, że strona izraelska będzie „wyjaśniać to, do czego doszło”. „Chcemy zrozumieć, do czego doszło
i podjąć wszelkie możliwe środki, by takie zdarzenia nie miały miejsca w przyszłości” – zadeklarował ambasador.
W wywiadzie dla Kanału Zero ambasador Liwne mówił,
że doszło do tragicznego w skutkach wypadku i pomyłki, która mogła się zdarzyć w warunkach wojennych, podczas nocnej operacji; wyraził też ubolewanie wobec śmierci wolontariuszy, unikał jednak jednoznacznych przeprosin.
Wypowiedzi ambasadora Izraela związane z tragicznymi wydarzeniami w Strefie Gazy wzbudziły w Polsce kontrowersje m.in. wielu polityków.
Prezydent Andrzej Duda powiedział w czwartek, że Izrael powinien wypłacić odszkodowanie rodzinie Polaka zabitego w ostrzale konwoju humanitarnego w Strefie Gazy.
Wyraził też opinię, że ambasador Izraela w Polsce
„bardzo znacząco utrudnia” polsko-izraelskie relacje,
a jego wypowiedzi są oburzające.
Premier Donald Tusk wyjaśnił, że nie akceptuje sposobu,
w jaki ambasador Izraela mówi o ostrzelaniu konwoju humanitarnego w Strefie Gazy. „Ambasador powinien powiedzieć zwykłe, ludzkie »przepraszam«” – stwierdził szef rządu. Dodał, że Polska będzie oczekiwać odszkodowania dla bliskich zmarłego Polaka.