• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

W hołdzie ofiarom Katynia i Smoleńska

Piątek, 12 kwietnia 2013 (20:04)

– I znowu błądzimy w ciemnościach, ponieważ nikt nie chce doszukać się prawdy, albo ci, którzy mogą tę prawdę ujawnić, skrupulatnie tego unikają – mówił w homilii podczas dzisiejszych uroczystości katyńsko-smoleńskich w Jarosławiu ks. prałat Zbigniew Suchy, redaktor przemyskiej edycji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Wydarzenia religijno-patriotyczne w kościele garnizonowym pw. Chrystusa Króla związane zarówno z ludobójstwem katyńskim z 1940 r., jak i  tragedią smoleńską z 2010 r. zgromadziły przedstawicieli Rodzin Katyńskich, Rodzin Smoleńskich, sybiraków, parlamentarzystów, władz samorządowych powiatu i miasta oraz służby mundurowe i młodzież jarosławskich szkół.

Eucharystii przewodniczył ks. bp Adam Szal z Przemyśla, który poddał pod rozwagę przesłanie płynące ze słów i wydarzeń, jakie miały miejsce w Katyniu i Smoleńsku.

Proboszcz parafii ks. prałat Andrzej Surowiec przypomniał ofiarę zarówno tych, którzy zginęli w Katyniu, jak i ofiary tragedii smoleńskiej. – Lecieli do Katynia polskim samolotem, by oddać hołd i cześć, żeby pomodlić się za „katyńczyków”. Do swojej modlitwy, do swojej gotowości oddania czci dołożyli najwyższą ofiarę, ofiarę swojego życia. Nam, Polakom, nie wolno zapomnieć ani o tej tragedii z czasów wojny, ani o tym, co wydarzyło się trzy lata temu. Dlatego tu jesteśmy. Dla siebie, aby poczuć się jedną wielką rodziną zatroskaną o losy naszego kraju, ale także jako rodzina ludzi wierzących, która chce modlić się o zbawienie dusz tych Polaków, którzy byli naszymi reprezentantami w Katyniu – mówił ks. prałat Surowiec, archiprezbiter jarosławski.

O Katyniu w homilii mówił też ks. prałat Zbigniew Suchy, przypominając, że polscy oficerowie zostali zamordowani w sposób niehumanitarny, bez sądu i bez jakiejkolwiek winy. Wskazał, że choć prawda o tej zbrodni wyszła na jaw, to w Rosji wciąż próbuje się manipulować społeczeństwem i faktami, zakłamując, kto był sprawcą i twierdząc, że nie było to ludobójstwo. Podkreślił, że kiedy na horyzoncie pojawiła się jutrzenka prawdy, do bólu Katynia przed trzema laty doszedł kolejny ból, ból ofiar tragedii smoleńskiej. – Znów gości w sercach Polaków ból. Ból tych 96 matek, ojców, żon i dzieci. I znowu błądzimy w ciemnościach, ponieważ nikt nie chce doszukać się prawdy, albo ci, którzy mogą tę prawdę ujawnić, skrupulatnie tego unikają – mówił kaznodzieja, podkreślając, że prawdy mimo wysiłku stłumić się nie da.

Nawiązując do tragedii z 10 kwietnia 2010 r., ks. Suchy mówił, że po latach zniewolenia wydawało się, że państwo polskie będzie miało prawo i przedstawicieli, którzy poprowadzą Naród, który jak św. Weronika oczyści to, co oplute, uwydatni i uszlachetni to, co zbezczeszczone, i wpisze na karty historii to, co obca przemoc przekreśliła. Jednak, jak zauważył ksiądz prałat, stało się inaczej.

– Chrześcijanin ma obowiązek strzeżenia prawdy, a wtedy, kiedy ona jest zagrożona, ma obowiązek jej dociekać. Im wyższe piastujemy stanowiska, im większe mamy możliwości, tym dobitniej powinniśmy wołać o prawdę. Ten Naród ma prawo mieć świadomość, że tych, których wybrał, wybrał jako przewodników na drodze poszukiwania prawdy. Dlatego zanim będziemy stróżami prawdy, musimy tej prawdy poszukiwać. Bo ona, jak pokazuje kazus Katynia, nie może umrzeć. Ona się uratuje. (…) Prawda zwycięży, ona się ujawni. Obyśmy wtedy nie musieli mieć poczucia okrycia się hańbą – mówił kaznodzieja, przestrzegając przed zamykaniem swoich sumień przed prawdą.

Podkreślił, że ludzie mają prawo oczekiwać od kapłanów, parlamentarzystów stanowczej i uczciwej postawy w obronie prawdy. – Ludzie mają prawo oczekiwać, że nie będziemy zostawiać naszych sumień tylko dla siebie, że nie będziemy mówić, że in vitro, aborcja to są dzisiaj kulturowe standardy. Musisz powiedzieć, że to jest zabójstwo. To jest także troska o prawdę, którą trzeba dać nowej, młodej generacji Polaków – mówił ks. Zbigniew Suchy. 

Następnie na dziedzińcu kościoła Chrystusa Króla, pod pomnikiem Pamięci Narodowej poświęconym ofiarom Katynia i Smoleńska odbył się Apel Poległych.

Mariusz Kamieniecki