Bezprawne działania prokuratury
Wtorek, 2 kwietnia 2024 (19:56)Zarzuty prokuratury dotyczące Fundacji Profeto związane
są m.in. z jej katolickim charakterem – uważają politycy Suwerennej Polski.
„To jest gra polityczna, to jest hucpa, to jest ustawka”
– mówił Sebastian Kaleta, były wiceszef MS, polityk Suwerennej Polski i poseł klubu PiS, który wspólnie
z posłem Janem Kanthakiem spotkał się we wtorek
z dziennikarzami na warszawskim Wilanowie, gdzie powstaje budynek w ramach projektu „Archipelag – wyspy wolne od przemocy” Fundacji Profeto. Jak przekonywali poltycy, zarzuty dotyczące fundacji wiążą się m.in. z jej katolickim charakterem.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak przekazał, że w tej sprawie charakter Fundacji Profeto
nie ma żadnego znaczenia. „Podobnie znaczenia nie ma »zawód pana Michała O.«” – dodał prokurator.
Przedstawiciel Fundacji Profeto, ks. Michał O., jest jednym z siedmiu podejrzanych w śledztwie Prokuratury Krajowej, które dotyczy wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. W ubiegłym tygodniu sąd zdecydował
o jego areszcie na 3 miesiące, a także o areszcie dwóch innych osób w tej samej sprawie – urzędniczek (byłej
i obecnej) resortu sprawiedliwości. Zarzuty dotyczą m.in. wypłaty ponad 66 mln zł fundacji, która nie spełniała wymogów formalnych i merytorycznych. Urzędnicy,
którzy decydowali o przyznaniu pieniędzy – jak oceniają prokuratorzy – mieli działać wspólnie i w porozumieniu
z ks. Michałem O., którego fundacja ubiegała się
o pieniądze.
„Istotą zarzutów i z nowych informacji, które docierają
do nas każdego dnia, różnych przecieków,
z prokuratorskiego śledztwa, komunikatów i kolejnych publikacji wynika, że samym problemem nie jest to,
że ktoś sprzeniewierzył środki publiczne, że one nie zostały przeznaczone na cel, który powinny realizować, tylko praktycznie sam fakt, że konkretna fundacja buduje budynek” – mówił Sebastian Kaleta. Dodał, że budynek Fundacji Profeto jest „pierwszym w Polsce specjalistycznym centrum pomocy pokrzywdzonym przestępstwami”.
Z kolei poseł Kanthak, który również ocenił, że śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości jest grą polityczną, wskazał, że jest to także „osobista wendetta polityczna zarówno Donalda Tuska, jak również prokuratorów z nim związanych, którzy chcą wziąć rewanż za działania poprzedniego rządu”.
Według niego „zarzutem głównym i jedynym w zasadzie, który znamy w przestrzeni publicznej, który formułuje prokuratura, jak również usłużne media związane z obecną władzą”, jest to, że Fundacja Profeto, która dostała dofinansowanie na wybudowanie budynku na Wilanowie, „nie miała prawa startować w konkursie”.
„Czy to oznacza, że stowarzyszenia, fundacje, organizacje pozarządowe związane z Kościołem katolickim, zdaniem prokuratury, nie mogą startować w konkursach, nie mogą ubiegać się o dofinansowania, nie mogą starać się tworzyć oferty skierowanej do osób pokrzywdzonych?” – pytał Kanthak, dodając, że Kościół katolicki słynie z niesienia pomocy potrzebującym.
Politycy Suwerennej Polski zaapelowali też do szefa Ministerstwa Sprawiedliwości, prokuratura generalnego Adama Bodnara, by ujawnił opinii publicznej dokumenty
w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. „Jeśli zależy panu Bodnarowi i rządowi 13 grudnia na prawdziwym obrazie
tej sytuacji, to niech przedstawi pełną dokumentację. Oficjalnie przez internet każdy będzie mógł zobaczyć
i wyrobić sobie zdanie” – stwierdził poseł Jan Kanthak.